Fotografia ślubna Lublin
Tagi: Zima, Drogowcy
Rodzaj: Wywiad
Dodano: 08 stycznia 2010 r., 23:39:02
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 09 stycznia 2010 r., 01:13:35
Zima może zaskoczyć drogowców…, ale tych w Kalifornii!!!
źródło: www.static0.blip.pl
Zima, biała, jak kość słoniowa. Mroźna, z dużą ilością śniegu. Taką poproszę. O takiej marzy… no właśnie, kto? Dzieci? Z pewnością! Rodzicie? Być może. Miłośnicy białego szaleństwa? Rzecz oczywista. Drogowcy? Oni raczej nie, zdecydowanie nie. Po stokroć nie!!!
Słyszałeś? Drogowcy ponownie zostali zaskoczeni przez Zimę. Przez coś, co się nazywa śniegiem i minusową temperaturą.
Co się tak podniecasz? Przecież to norma!
Jak to norma, przecież oglądają prognozy pogody, chyba?! Zwykły szarak tak robi, aby nie zamarznąć w drodze do pracy. Wynikiem tego jest brak zaskoczenia, a co za tym idzie, czapki na głowie, ciepłe kurtki i rękawiczki. Nie wspominając już o ciepłych ciżmach.
No i co z tego. Prognozy nie zawsze się sprawdzają. Może tak było i tym razem. Z tego, co widziałem, to najlepszy jest w tym TVN. Oni sami podają, że ich prognoza sprawdza się średnio w 80%. Może drogowcy oglądają TVP1 lub TVP2 albo Polsat. Tego nie możesz być pewien.
Tak, jasne. Czegoś jednak nie rozumiem. Przecież Zima, jako pora roku występuje cyklicznie, tak? Przychodzi po Jesieni. No to, w jaki sposób może zaskoczyć? Można się przecież spodziewać, że w miesiącu grudniu, styczniu i lutym śnieg się pojawi. Bo to miesiące zimowe. Strażacy nie wiedzą, kiedy i gdzie wybuchnie pożar, a gotowi są. Drogowcy natomiast nie dość, że znają termin, to jeszcze miejsce jest wiadome… jezdnia, droga, autostrada itp., a i tak zaskoczeni są rokrocznie.
Może oni są specyficzni. A Ty? Ty jesteś przygotowany na coś cyklicznego? Dajmy na to, na kłótnie z żoną. Po spożyciu pewnych płynów w nadmiernych ilościach?
Muszę powiedzieć, że tak. Wracam do domu później niż zwykle. Czekam aż zmorzy ją sen, ten głęboki.
No widzisz. Oni również pojawiają się na drogach z opóźnieniem, tak jak Ty w domu. Przygotowani jednak nie są na to, co się pojawi, to fakt.
Jasne, Ty zawsze znajdziesz wyjście z sytuacji. Jesteś ich rzecznikiem? Zaskoczonym można być, jeśli śnieg spadnie, dajmy na to w lipcu, albo Kaliforni. Do cholery, nie w naszym rejonie geograficznym i klimatycznym. Pory roku następują po sobie, jedna za drugą. Tłumaczenie bezradności zaskoczeniem jest wg mnie żałosne. Zaskoczyć można raz, no góra dwa razy. Zrozumiałbym jeszcze sytuację, gdyby naprawdę spadły tony śniegu na metr kwadratowy. Te ilości, to jedynie lekkie smarknięcie pani Zimy. Nie chcę wiedzieć, co będzie, jak naprawdę nas przysypie. Żyję 34 lata. Z czego, powiedzmy 20 lat przeżyłem świadomie i rokrocznie słyszę, że Zima znowu zaskoczyła drogowców. No i do tego jeszcze nieodzowny zimowy dodatek w postaci dziur, co ja mówię lejów, jak po bombach.
Dziury powiadasz? Leje po bombach?
Nie udawaj, że nie wiesz, o czym mówię. Jeździsz z zamkniętymi oczami. Sensei się znalazł. Tak dziury, czuje się jakbym jeździł po szwajcarskim serze.
No popatrz i jesteś zaskoczony? Przecież one również pojawiają się cyklicznie. Nie rozumiem Twojego zaskoczenia. Możesz się ich spodziewać.
To nie to samo. Nie odwracaj kota ogonem.
Jak to nie to samo? Pojawiają się rokrocznie, tak? W okresie zimowym, tak? No to chyba powinieneś przewidzieć, że i tej Zimy się pojawią. Chcesz, by zrobili dla Ciebie prognozę pojawiania się dziur na drogach?
Wspaniały pomysł swoją drogą. Można by poprosić drogowców o coś takiego. Dostałeś może etat rzecznika u drogowców? Jeśli nie, to lepiej nie graj mi na nerwach. Zobacz jak pada za oknem. Przejdzie Ci ochota do żartów, jak wsiądziesz za kółko.
Dałem Ci jedynie przykład, że mają prawo być zaskoczeni. Ty ze swoimi dziurami jesteś. Dobrze już, bo nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Masz rację, ale czy coś to zmienia? Raczej nie. Drogowców Zima będzie zaskakiwać, bo to idealne wytłumaczenie na brak reakcji. Natomiast Ty, będziesz zaskakiwany przez dziury czy też leje po bombach. Chociaż Twoje zaskoczenie jestem w stanie zrozumieć. Nie możesz przewidzieć, gdzie i kiedy się pojawią. Drogowcy są w lepszej sytuacji. Nie dość, że wiedzą, kiedy się mogą spodziewać śniegu, to jeszcze wiedzą, gdzie ten śnieg mogą znaleźć.
Tak, z pewnością nie szukają go na drogach, bo tam leży go pod dostatkiem.
Łatwo jest krytykować… dobra już nic nie powiem. Chcę wrócić cało do domu.
Komentarz autora:
Tak, wiem, oklepane, proste, ale nie mogę się oprzeć. Tony śniegu na drogach w czasie jazdy do pracy spędzają mi sen z powiek. Musiałem się wyżyć :). Czekam na chłostę. Wywiad z samym sobą, na potrzeby artykułu, przeprowadził dla Państwa DEPECHMANIAC.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
09 stycznia 2010 r., 01:13:35
dodanie informacji, że to schizofreniczny wywiad z samym sobą :)
2.
08 stycznia 2010 r., 23:58:24
literówki, literówki wypadły z pustej makówki
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(09 stycznia 2010 r., 09:15:25)
Widzisz Ciastek, bo my tacy słodcy kurde :D Ciastek i ja chyba też jesteśmy skoro się nam ten pomysł spodobał. Z resztą u mnie to nic nienormalnego, bo ja lubię jak coś jest inaczej niż wszystko :) Sama często piszę sama ze sobą w moim 'magazynie myśli urwanych' :) PS. Pisząc 'nieładnie' - miałam na myśli estetykę, bo przez to moja odpowiedź jest pod Twoją, a nie nad :P Zawsze doszukujesz się moich pazurów gdzieś? :P
(09 stycznia 2010 r., 01:09:49)
Ciastek: Pisałem już Jokerowi, że z kobietami trzeba umieć postępować, ale nie chciał mi wierzyć :). Co do pomysłu z gadaniem i schizofrenią, to ktoś, kiedyś powiedział, że jestem popierdolony. Przepraszam za wyrażenie. Także możecie się spodziewać naprawdę niezłej jazdy, dobrej nocy
(09 stycznia 2010 r., 00:48:23)
To straszne, co napiszę, ale niezły pomysł z tym gadaniem ze sobą. Nieco schizofreniczny, ale łatwiejszy do przełknięcia dla czytacza. yeppy, ten joker to ma z Tobą dobrze! a Wasza rozmowa (y-d) mnie powaliła. Pomyśleć, że zaczęło się na noże :)
(09 stycznia 2010 r., 00:36:21)
A czemu zima z dużej?
(09 stycznia 2010 r., 00:17:56)
yeppy: poprawiłem jedynie literówki, strach przed linczem, treści nie zmieniłem, to nie w mojej naturze, nie jestem tchórzem :), dobranoc, miłych snów, ja pitolę, co ja gadam :). Pozdrowię, a małżowina tolerancyjna jest :), dlatego jest moja i nikomu jej nie oddam, bo ją kocham :)
(09 stycznia 2010 r., 00:14:57)
Nieładnie edytować komentarze jak już ktoś odpisze :D (oj wiem wiem, nie widać czasem, że juz odpowiedź się pojawiła :P) Spać, ale to już! :P
(09 stycznia 2010 r., 00:11:48)
yeppy: tak, dokładnie i jeszcze kilku z kółka różańcowego :), nie prowadzę po pijaku, to sprzeczne z moim kodeksem moralnym. Piłeś nie jedź!!! Nic to, że zabijesz siebie, ale problem pojawi się, gdy zginie ktoś przez Ciebie :(. Na pohybel pijanym kierowcom. Zabierać prawa jazdy i rekwirować samochody. Co do Twojej tolerancji, to poczekamy jak już będziesz zaobrączkowana na poważnie i troszkę starsza :). My tak po prostu mamy :). Dzięki za plusa, łapę i spadam, bo się w końcu ockniesz i się skończy dzień dziecka. Rozmów będzie coraz więcej, bo mnie to bawi :).
(09 stycznia 2010 r., 00:11:05)
Mnie też, więc się ich domagać będę jak przez kilka dni żadna świeża tu nie zagości :P Nie chodziło mi o alkohol. Wpadł mi na myśl płyn hamulcowy, albo do spryskiwaczy :P Bardziej kojarzy mi się z motoryzacją niż alkohol :P Po alkoholu i ja bym nie wsiadła za kierownicę... Nie wkurzaj mnie:P Jestem ocknięta :D Idź spać, bo limit na tolerancję Ci się wyczerpie :P (u Żony! Bo też powinna Cię czasem mieć dla Siebie! A Ty na GW więcej przesiedzisz w końcu:P) (Swoją drogą - pozdrów Ją!:))
(09 stycznia 2010 r., 00:01:48)
Pisząc: 'czekam na chłostę' miałeś na myśli, że przyjdzie yeppy i przytuli swoim sarkazmem Twój tekst, tak?:P Tak więc: cholernie fajnie, że tu jesteś. Szczerze mówię. Uwielbiam takie indywidualności. Mimo wszystko. Trzy wykrzykniki to za dużo, nawet jeśli chodziło Ci o duży krzyk (tu już mowa o tekście:P). Boję się zapytać jakie płyny spożywasz, skoro mowa o aucie :D Tak jednak poważnie mówiąc: nie rozumem dlaczego faceci nie mogą sobie wypić od czas do czasu, a kiedy to zrobią - chowają się przed swoją kobietą. Chyba jestem zbyt tolerancyjna, skoro jeszcze położyłabym swojego faceta spać a rano dałabym mu coś na kaca :P Joker może sobie np. pić i wracać kiedy chce, a ja się nie złoszczę! :D Taka ze mnie przykładna żonka :D Lubię jak prowadzisz takie...auto-rozmowy :P Zawsze wyobrażam sobie wtedy jak na siebie krzyczysz i ten widok mnie bawi, cholera wie dlaczego:P Łap plusa, zanim ucieknie :P PS. kilka błędów jest. Nie myśl sobie :D
1 - 9 z 9 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
01 listopada 2009 r.
22 listopada 2011 r.
2339
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska