Dziennikarstwo obywatelskie
Komunikat: nie jesteś zalogowany!
Rodzaj: Felieton
Dodano: 03 lutego 2010 r., 23:10:05
Region: Świat
Ostatnia aktualizacja: 03 lutego 2010 r., 23:10:05
Zielone rytmy?
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/co
„Jedni mówią na to ganja, inni mówią na to callie, inni znowu marihuana, a to się po prostu pali” „Naturalna wibracja, nie zabija, naturalna wibracja to sinsemilla” 1

Palenie marihuany było i jest stosowane w wielu kulturach i religiach. Prorok Mahomet przykładowo - zakazał wiernym spożywania alkoholu, ale nie wspomniał nic o (popularnej przecież na Wschodzie) trawce. W Indii gandzię wykorzystuje się głównie do medytacji, a rastafarianie uważają, że zioło jest uzdrowieniem narodów. Przeczytałam gdzieś o tym, że Rasta wierzą, iż jeden z Trzech Króli, Kacper przyniósł marihuanę małemu Jezusowi. Podzieliłam się tym faktem z kolegą.2
- A nie było to przypadkiem kadzidło? - Spojrzał na mnie z politowaniem.
Epizod może nie na miejscu, wcale nie chcę naśmiewać się z Rasta! Szczerze mówiąc - bardzo podoba mi się ten ruch - jestem przeciwko rasizmowi, podoba mi się pacyfizm, uśmiech i „prosty” styl życia. Wszystko naprawdę wspaniałe i godne naśladowania. Tylko dlaczego właśnie ten ruch kojarzy się z zielonym?
„Pewnie ze względu na Marley’a” - słyszę od Dagmary. - Te jego zakręcone teksty o gandzi i nie tylko, to wszystko zrobiło swoje”.
Bob Marley urodził się 6 lutego 1945 r. w Nine Miles na Jamajce. Królem reggae został ogłoszony już dawno, a najbardziej jego teksty to: „One love” i „No woman no cry”.
- Ja właściwie w ogóle nie zagłębia się w jego ideologię. Ale „No woman no cry” uwielbiam! - mówi Dominika.
Kiedy zmarł, miał 36 lat. Za wcześnie? Marley cierpiał na nowotwór. Czerniak złośliwy, którego wyleczyć nie pozwolił. „Amputacja to grzech” - mówi rastafari. Wiele rzeczy możemy Marley’owi zarzucić, ale na pewno nie to, że był ateistą.
Poglądy Boba na temat marihuany? Palił i nie wstydził się tego pokazywać. O niej śpiewał, pisał, ją traktował jako wyzwolenie narodów. „System jest przeciwko ziołu, bo ziele czyni cię niezłomnym. Kiedy palisz zioło - twoja świadomość staje przed tobą. I widzisz ją. Więc diabeł nie lubi, jak zawsze jesteś świadomy i robisz porządek ze swoim życiem. Diabeł wie, że wtedy nie będziesz robić głupot.”
Bob był królem reggae i z tym nawet jego zaciekli przeciwnicy nie mogą się kłócić. Król, który pokierował całą Rasta? Właściwie zawsze, kiedy pytam o reggae pojawia się jego nazwisko. Ale czy to on założył rastafari?
W 1927 r. Marcus Garvey wrócił z USA na Jamajkę i właśnie tu zaczął na dobre upowszechniać murzyńską dumę i chęć walki z białymi kolonistami. Okazuje się więc, że początki pacyfistycznego ruchu niewiele miały wspólnego z pokojem. Trzeba jednak pamiętać o historii wyspy Marley’a i o tym jak szybko wyspa - raj zamieniła się w niewolnicze piekło.
To właśnie rastafarianie nie pili alkoholu, nosili długie włosy i rytualnie palili trawę. Zwyczaje mieszkańców Jamajki mieszały się z wpływem kultury amerykańskiej, angielskiej, francuskiej, hiszpańskiej…
Po co to grano? Muzyka miała wprowadzać słuchacza w stan euforii, prostej, „niewymuszonej” radości. „Niewymuszonej”, bo oprócz pozytywnych rytmów do poprawy nastroju stosowano właśnie marihuanę. Było to całkiem naturalne, zakorzenione w kulturze, na pewno nie - złe. Palenie trawy było rytuałem, codziennością i… sakramentem.
Wszystko było pięknie, wszyscy żyliby sobie jak w bajce gdyby nie… no właśnie. Rude boys. Złodzieje, twardziele, dilerzy. Sprzedawali marychę i słuchali reggae, które zaczęło się… źle kojarzyć. Zwłaszcza, że właśnie tej muzyki zaczęła słuchać kształtująca się dopiero subkultura równie brutalnych skinów w Anglii.
A potem pojawił się Marley. Ciemne, utożsamiane się z biedą reggae wyszło nareszcie z cienia, do którego nigdy już nie wróciło. Marley gromadził na swoich koncertach tysiące Europejczyków i Amerykanów. To dzięki niemu reggae stało się „uniwersalne”. Bob Marley sprawił, że wielu Europejczyków zainteresowało się Jamajką i jej egzotyczną przecież kulturą.
Krótkie migawki z historii muzyki reggae pozwalają stwierdzić, że palenie marihuany wiąże się z nią już od samego początku. Nie można jednak powiedzieć, że każdy, kto słucha Marley’a, pali mj.
- Znam wielu wielbicieli jamajskich rytmów, którzy nigdy nie widzieli skrętów. Są jednak i tacy, którzy w paleniu trawy nie widzą nic złego.
Autor: elf17
Komentarz autora:
1- Vavamuffin: "Smoking"; 2 - Wikipedia
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Komentarze czytelników:
(06 lutego 2010 r., 21:31:17)
Ehhh... pałka się przegła Panie Boczek... minus. Za błędy. Po pierwsze zapomniałaś o chyba jednej z najważniejszych ról marihuany w ruchu rastafari - Za jej pomocą łączą się ze swoim Bogiem - Jah Ras Safari. Kolejny - za skakanie po tematach. Nie zadomowię się w jednym akapicie, w drugim jest już zupełnie coś innego. Poza tym - dlaczego jest kojarzony? Bo palili i już :) I nie widzę w tym problemu. A co do rudeboys...fakt - ruch Skinheads narodził się na Jamajce i został przeniesiony na grunt Anglii. Ale nie zapominajmy, że pierwsi skinheadzi nie byli rasistami!! Do dziś istnieją SHARP'owcy (Skinheads Against Racial Prejudice).
@Przestałem być prawiczkiem :) właśnie wystawiłem pierwszy minus na tym portalu :D:D:D:D
@A tak na serio - oby ich było jak najmniej ;) I popieram zdanie przedmówczyń - pisz na inny temat. Najlepiej na taki, o którym masz jakąś wiedzę :)
I nie traktuj tego jako przejaw wrogości, tylko dobrą radę :)
(04 lutego 2010 r., 13:56:58)
dokladnie :) zgodzę się z matrioszką.
ja ciągle czekam na coś nowego, innego w twoim wykonaniu, bo jak na razie krążysz w tym samym temacie, który znasz w sumie po łebku :p
(04 lutego 2010 r., 13:51:47)
Popieram przedmówców. Za dużo tej zieleni... I popieram osobno depecha - spróbuj. Co do palenia marihuany - też próbowałam, moi znajomi też, nikt w nałóg żaden nie wpadł. Co do muzyki - dla mnie przesada. reggeae miało swój urok do momentu, w którym nie wyszedł człowiek na ulicę i nie zaczął się obijać o ambitnych nastolatków w kolorach rasta. Teraz jest na to moda, a to, co robi się modne - robi się komercyjne. A jak robi się komercyjne, to robi się szit. Podobnie było z hip hopem - moim skromnym zdaniem.
(04 lutego 2010 r., 12:19:11)
reactor: to Ci sami chłopi co żarli bieluń i jak Pan Zagłoba mieli co nieco konopielki w sakiewce :)
(04 lutego 2010 r., 12:09:30)
W temacie trawy warto jeszcze dorzucić, że chłopi (bynajmniej nie pańszczyźniani) od lat wypalają całe pola trawy. Podobno ma to służyć użyźnianiu gleby. Jadąc jesienią w korku na zakopiance można się nieźle okopcić. Eeee... Czegoś nie zrozumiałem?
(04 lutego 2010 r., 12:08:10)
Żaden błąd Depech :) Ty nie wiesz co mi się wydaje :P
(04 lutego 2010 r., 11:55:04)
No widzisz, nie sprecyzowałaś i wdarł się błąd. Dzięki za sprostowanie. Widać, że z Jokiem, jesteście rodziną. Te same zapędy do bojkotowania, czyli nieczytania :). Nie strasz, nie strasz, nie jesteś taka straszna, jak Ci się wydaje :).
(04 lutego 2010 r., 11:39:27)
Depech naucz się czytać ze zrozumieniem ;) Bawiłeś się nieraz w psychologa wmawiając coś komuś i nigdy nie trafiałeś. Co do tego, że nie paliłeś i chwała Ci za to - to zupełnie osobna myśl. Jeśli nadal to do Ciebie nie dotrze - trudno :P Co do tekstów - trzeba zakończyć ten maraton, bo aż oczy bolą :D Albo zbuntuję się i przestanę czytać :P
(04 lutego 2010 r., 11:03:17)
yeppy: pomyłka zamierzona, co do zabawy w psychologa, to nie analizuj mnie, wypowiedziałem swoje zdanie i tyle, po co analiza. Widzę jednak nie konsekwencję w Twoich słowach: Depech nie baw się w psychologa, bo nie szło Ci to dotychczas najlepiej. Nie próbowałeś i chwała Ci za to. To w końcu bawiłem się i nie szło czy nie próbowałem i dobrze. Bez zgryźliwości :). Co do ilości tekstów na temat marychy, to niestety muszę przyznać Ci rację :), ale od przybytku głowa nie boli, od tego dobrego przybytku oczywiście :).
(04 lutego 2010 r., 10:41:16)
Uzasadnienie do minusa nastąpi.
(04 lutego 2010 r., 10:34:18)
'bardziej inteligentniejsze' - bez żadnej zgryźliwości: bardziej inteligentne. Depech nie baw się w psychologa, bo nie szło Ci to dotychczas najlepiej. Nie próbowałeś i chwała Ci za to. Także jestem poza tym 'środowiskiem'. Ale ileż można pisać w kółko Macieju o tym samym?:)
(04 lutego 2010 r., 10:15:30)
postanowiłem zabrać głos :), nigdy nie paliłem i pewnie nie będę palił trawy. Zwykłe papierosy były, ale po tym, jak się zorientowałem, że dziewczyny już nie lecą na palaczy, a przynajmniej te bardziej inteligentniejsze, rzuciłem, papierosy oczywiście. Co do palenia trawy, to wolę się po prostu "upajać czystą wódą" niż ujarać, kwestia upodobań w sposobie upodlenia :). Byłem w środowisku, które notorycznie jarało, chyba żaden z moich kolegów nie popadł w nałóg narkotykowy po trawie. Może byli bardziej świadomi, mocniejsi psychicznie, nie wiem. Wielu z nich miało problemy natury psychicznej, ale dalej nie poszli :). Zostali wierni maryśce :). Co do Twoich artykułów, to wydaje mi się, że atakujesz coś, co chcesz spróbować, ale się boisz. To tak, jak z dziewicą, chciałby, ale się boi. Spróbuj i podziel się z nami. Nie nawołuję, po prostu nie wierzę, jestem niewiernym Tomaszem, póki nie spróbuję, nie dotknę, "nie pociągnę" (bez skojarzeń), nie wypowiadam się w temacie.
(04 lutego 2010 r., 09:51:55)
Ja napisze będzie nosił tytuł Marihuana desakralizacja. Dam Ci jednak odsapnąć yeppy :)
(04 lutego 2010 r., 09:43:28)
Widząc, jakkolwiek odmienione, słowo 'zieleń' odczuwam silne skręty macicy. Do tego przypisy z wikipedii. Krew mnie zaleje jeśli raz jeszcze raz poruszony zostanie tu temat marihuany. Choćby nie wiem jak cudownie pisał o nim autor - rozszarpię tętnice. Bo przesyt mam.
Gość
(04 lutego 2010 r., 08:56:14 | IP: 83.20.210.60)
Raczej mania prześladowcza :)
(04 lutego 2010 r., 08:45:48)
To chyba Twoja obsesja..
(04 lutego 2010 r., 00:27:25)
ale jest.
(04 lutego 2010 r., 00:21:39)
a miało nie być nic juz podobno na temat zielonego, Boba i reszty... :D
1 - 18 z 18 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
15 listopada 2009 r.
Dziś
1678
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat