Dodano: 05 maja 2010 r., 20:55:21
Ostatnia aktualizacja: 06 maja 2010 r., 14:31:50
Wszyscy jesteśmy Chrystusami, o przepraszam fotografami :)
Ostatnio spotkałem się z przedziwną opinią. Jeden z wielu internetowych komentatorów twórczości wszelakiej zarzucił społeczeństwu, iż ma łatwy i nieograniczony dostęp do zaawansowanych technologii. Ten nieograniczony dostęp doprowadził do sytuacji …
…, w której podobno w Internecie nastąpił wysyp zdjęć robionych przez przysłowiowych Kowalskich. A wszystko to za pomocą lustrzanek cyfrowych. Kowalski stał się maszynką do robienia zdjęć. Wystarczą raty 0%, by w jednej chwili stać się właścicielem cyfrówki. Jakość zdjęć, kadrowanie, ostrość, głębia i szumy w większości przypadków pozostawiają wiele do życzenia. Zdecydowana większość Kowalskich dojdzie do wprawy w czasie codziennego użytkowania. Reszta nadal będzie korzystać z trybu Auto. Ta zdecydowana większość sięgnie do instrukcji, do zasobów internetowych i dowie się, w jaki sposób zmienić przesłonę, by uzyskać głębię ostrości. Przejdzie z trybu Auto w manualny, by zmniejszyć tzw. szumy związane z czułością filmu. O przepraszam, jakiego filmu? Przestanie używać lampy błyskowej w godzinach wieczornych, zacznie regulować czas naświetlania, może połączy to z czułością, czyli ISO? Kto wie? Wymądrzać każdy się może. Nieliczni mają odwagę, by podzielić się światem z innymi.
Komentarz autora:
Ja przysłowiowy Kowalski z lustrzanką cyfrową na raty :)