Fotografia ślubna Lublin
Rodzaj: Recenzja
Dodano: 21 stycznia 2010 r., 13:41:03
Region: Świat > Europa
Ostatnia aktualizacja: 08 marca 2010 r., 21:04:36
Vangelis - "El Greco"
okładka płyty
El Greco (właściwie Dominikos Theotokopulos, gr. Δομήνικος Θεοτοκόπουλος, ur. 1541 w Fodele lub w Kandii na Krecie, zm. 7 kwietnia 1614 w Toledo) - malarz, rzeźbiarz i architekt hiszpański pochodzenia greckiego, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli manieryzmu i baroku.
Pierwsza wersja płyty Greka - kompozytora powstała w 1995 r. Była to "Foros Timis Ston Greco" w limitowanej edycji liczącej 3000 egzemplarzy. Pod koniec 1998 r. ukazała się wersja bardziej dostępna z kilkoma dodatkami. Została zmieniona oprawa i tytuł na "El Greco".
Płyta jest swego rodzaju powrotem do czasów, kiedy artysta nie nazywał swoich kompozycji tylko nadawał im numery. I tak na słuchacza czeka 10 rozbudowanych utworów, które wzajemnie się przenikając, tworzą w pewnym stopniu nierozerwalną całość. Rolę klamry spinającej przejmuje nastrój, budowany już od pierwszego "mechanizmu" ("Movement I"). Nie znajdziemy na tym krążku kompozycji dynamicznych ani też, przynajmniej odrobinę, rytmicznych. Wszystko zostało podporządkowane mistycznemu przeżywaniu muzyki, tak aby nie odbiegała zbytnio od wizualnego pierwowzoru. Udział artystów operowych w realizacji nagrań (m.in. Monsterrat Caballe - sopran) bardzo sprzyja w potęgowaniu wzniosłego nastroju. Tym samym muzyka stara się odzwierciedlać w swój nieuchwytny sposób, to co widzialne dla otwartej duszy, ale niewidzialne niestety dla oczu. Nie jest to z pewnością płyta łatwa w odbiorze. Wymaga pewnego zaangażowania, żeby nie powiedzieć wyobraźni. Pewną pomocą mogą być reprodukcje dzieł El Greco (dostępne m.in. w "Sztuce świata" wydawnictwa Arkady). Warto je przejrzeć przed wysłuchaniem krążka (lub w trakcie słuchania). Czy Vangelis został w jakiś sposób zauroczony twórczością swojego rodaka z przeszłości wydając pozycję po raz drugi? Czy uznał, że ulotna ilustracja dźwiękowa dostarczy dodatkowych wrażeń estetycznych podczas oglądania dzieł Dominikosa? Nie jest to wykluczone.
Tytułem zakończenia mały pomysł - propozycja. Nie wiem jakie muzeum (galeria) na świecie posiada największy zbiór dzieł El Greco. Czyż jednak nie byłoby to interesujące, gdyby w sali zawierającej obrazy mistrza ze sprytnie zakamuflowanych głośników sączyłyby się niezbyt głośno kompozycje Vangelisa z opisywanej płytki? Moim zdaniem efekt byłby niezaprzeczalnie ... mistyczny.
Ocena autora:
Komentarz autora:
źródło danych o El Greco: Wikipedia
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
08 marca 2010 r., 21:04:36
zmiana licencji i dodanie oceny
2.
21 stycznia 2010 r., 13:41:56
poprawka w tytule
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
Konto zablokowane
(16 lutego 2010 r., 14:18:24)
Konto zablokowane, treść komentarza została ukryta.
(23 stycznia 2010 r., 15:48:06)
Prawdę mówiąc większość z Was mocno odbiegła od tematu recenzji :)
(23 stycznia 2010 r., 11:18:54)
Mam szacunek do każdej ludzkiej pracy, ale mam prawo uznać coś za ścierwo, skoro nim jest. Jakby Ci w tym czy innym programie powiedzieli, że Bóg istnieje i pokazali Ci na to kilka pseudo dowodów tez byś uwierzył jako ateista? Nie sądzę. Więc i mnie takie cuda wianki nie przekonują o tym, że wikipedia to nie ścierwo. Tam roi się od błędów, tak jak i w niektórych papierowych wersjach encyklopedii. Dlatego fajnie sięgnąć po biografie pisząc o kimś :) Nie czepiałam się tylko dlatego, że to nie tekst o nim ;)
(22 stycznia 2010 r., 23:24:16)
Alunia: dla mnie jest to jednoznaczne. Teraz to już niestety tworzysz na własne potrzeby, skoro jesteś taką zagorzałą przeciwniczką, to po co w ogóle korzystasz, to się nazywa hipokryzja, lenistwo, bo nie chce się zajrzeć do papierowej wersji. Jeśli mówię, o czymś, że mi się nie podoba, to za plecami innych nie korzystam :) z tego. A co jeszcze do tych Twoich profesorów, to weź pod uwagę, że wikipedia jest darmowa. Jest tam informacja, że jest jedynie źródłem informacji, nie możesz brać tego za pewnik. Co do profesorów, to muszą tak mówić, bo inaczej straciliby wikty ze swoich publikacji. W swoim studenckim życiu nie słyszałem, żeby jeden profesor polecił coś innego profesora, no chyba, że byli przyjaciółmi.
(22 stycznia 2010 r., 23:16:47)
Naucz się czytać ze zrozumieniem Depechmaniacu...napisałam ZWOLENNICY a nie UŻYTKOWNICY...To, że ktoś czasem korzysta, nie oznacza wcale, że popiera wykorzystywanie jej do tworzenia własnych tekstów.
(22 stycznia 2010 r., 22:54:19)
cezary: przepraszam, ale nie mogłem pozostawić tego bez komenta, co do Twoich artykułów, to popieram Zgreda. Chociaż to nie moja bajka, ta muza, to naprawdę bardzo dobry pomysł.
(22 stycznia 2010 r., 22:53:23)
torquemada: trafiłeś w sedno, ale kółko wzajemnej adoracji nie dostrzega, że wikipedia, to jedynie źródło do zgłębienia czegoś na większą skalę, tak samo, jak GW.
Alunia: to, co napisałaś obraża kilkanaście milinów użytkowników. Sugerujesz, że i wikipedia i użytkownicy są głupi? Profesorowie, hmm, tak, żyją w tym swoim sterylnym świecie, jeden taki powiedział, że nie skończę studiów, jeśli brałbym to za pewnik, to dlaczego skończyłem dwa fakultety, znam dwa języki i pracuję, tu, gdzie pracuję. Taka mała promocja mojej osoby. Nie bierz wszystkiego za pewnik. Nikt też nie mówi, że masz cytować wikipedię, a jedynie mądrze z niej korzystać. Tym różnimy się od zwierząt, że możemy wybierać, bo mamy większą ilość szarych komórek.
Ciastek: będziesz musiał poczekać chyba do setnego wydania jakiejś encyklopedii :).
(22 stycznia 2010 r., 22:23:57)
A ja wpisałem na wikipedii "Ciastek" i oni tam napisali CYTUJĘ: "Jego dziewczynę zjadł Święty Mikołaj." :( Głupia wikipedia! A o ciasteczkowym potworze ani słowa! Idę poszukam w encyklopedii..
(22 stycznia 2010 r., 18:52:16)
torquemada: Dla mnie disco polo i muzyka ludowa to dwie różne rzeczy. O Tymonie jako muzyku mam inne zdanie.
(22 stycznia 2010 r., 18:35:30)
Hm... ja widzę, drobną semantyczną różnicę pomiędzy cytowaniem, a używaniem jej jako linku. Cezary: wielkie przepraszam za te ludowe ruchawki pod Twoim tekstem, czuję sie za nie współodpowiedzialny. Alunia: Nikt nie twierdził, ze Wikipedia jest pismem naukowym. Podobnie zresztą, jak G.W., od której doktryna zdystansowałaby się równie daleko :)
(22 stycznia 2010 r., 18:25:05)
DEPECHMANIAC...nie owijając w bawełnę...taka jest ta Wikipedia jak i jej zwolennicy. Zapytaj jakiegokolwiek szanującego się profesora, naukowca, dziennikarza, socjologa itd czy uważa ją za źródło warte cytowania.
(22 stycznia 2010 r., 18:11:46)
Dlaczego uważasz, że Polo virus to zabawa? Ja mam wrażenie, ze to bardzo poważna płyta. Tymański to dobry przykład: kiepski muzyk jazzowy, średni rockowy, a discopolo wyszło mu po mistrzowsku, jeśli patrzysz na warsztat. Możesz sie śmiać z muzyki ludowej i naszych narodowych przytupasów, ale http://www.youtube.com/watch?v=kdP65Rr8ACg
(22 stycznia 2010 r., 18:01:25)
torquemada: tacy muzycy, jakiś przywołałeś mogą być mistrzami w każdej odmianie muzyki...bo zabawa stylistyką wychodzi im przednio; to moze odwroce kota ogonem i też Ci zadam pytanie: wymień proszę choć jednego godnego uwagi wykonawcę disco polo, którego uważasz jako dobrego (przede wszystkim warsztatowo) muzyka ?
(22 stycznia 2010 r., 17:56:14)
a w ogóle zamiast o artykule CezAra pogadać, to my tak wiki się doczepiliśmy :P
(22 stycznia 2010 r., 17:53:46)
a ja poprę depechmaniaca :) i tyle
(22 stycznia 2010 r., 17:48:20)
Nie wyłapałeś ironii, która bije z mojej wypowiedzi, ja wszystko rozumiem, podzielam Twoje/Wasze zdanie, częściowo, ale na litość, przestańcie być tacy zadufani w sobie, lżyć na pracę innych. Nie można nazywać pracy tysięcy, być może milionów ludzi ścierwem. Jak byście się czuli, gdyby Wasze prace magisterskie tak nazwano, być może profesorowie tak myślą, mają je za zwykłe ścierwa. Być może niektórzy z Was już pracują, postawcie się na miejscy innych, a nie patrzcie na świat przez pryzmat swoich intelektualnych potrzeb....
(22 stycznia 2010 r., 17:48:05)
Mój drogi, Discopolo może być sztuką, zwłaszcza jeśli za klawiszami stoi Leszek Możdżer. Kury nie są Ci chyba obce?
(22 stycznia 2010 r., 17:42:49)
depechmaniac: a Ty mogłbyś disco polo sluchac przez dluzszy czas ? moze o to Twojemu qmplowi chodzilo...a moze Twoj qmpel wiecej na takim weselu pije...taka muzyke mozna sluchac wlasciwie tylko wtedy jak sie wypije...ta muzyka niczego od odbiorcy nie wymaga w przeciwienstwie do muzyki powaznej; podobnie jest z filmami felliniego - nie obejrzysz ich ot tak, Twoj mozg musi popracowac by ogarnac to co Ci rezyser podaje...
(22 stycznia 2010 r., 17:39:47)
do wszystkiego trzeba mieć zdrowie podejście. Z mojego punktu widzenia, Wy do wikipedii nie macie. Gdzieś po drodze, w tym byciu intelektualistami zapomnieliście o balansie, o byciu nominałem. Popadacie w skrajności. Przeczytajcie mój artykuł na temat filmu "PI"
(22 stycznia 2010 r., 17:37:58)
cd. przypominacie mi mojego kumpla i jego opinię na temat disco polo. To syf, jak tego qrwa można słuchać, ale już na weselu bawi się lepiej niż ja, przy właśnie takiej muzyce. A wy bawicie się przy Bachu, Bethovenie? Z wami jest tak samo, niby to syf, ale pewnie każde z Was korzysta. Nie róbcie z siebie intelektualistów na siłę. Bez obrazy, ale naprawdę jesteście śmieszni.
(22 stycznia 2010 r., 17:35:17)
kopnij: slowa bezsens użylem w kwestii podawania przez autorów artykułów wikipedii jako źródła, a nie w kwestii istnienia jako takiej wirtualnej encyklopedii - wikipedii...
(22 stycznia 2010 r., 17:35:00)
Yeppy: buhahahaha, dobre dobre, wikipedia, to ścierwo. Co wiecie o wikipedii, rany. Wy nie macie szacunku dla żadnej pracy innych ludzi. Czy widzieliście kiedyś program o wikipedii. Ludzie, wiadomo, że nie można korzystać z tego ślepo, ale każdy artykuł w wikipedii jest weryfikowany w ciągu 20 minut od wstawienia. Jeśli się coś nie zgadza jest usuwany. Widziałem wiele bzdurnych informacji w papierowych encyklopediach, a niby miały być takie niezawodne. Nad zawartymi informacjami w wikipedii działa sztab ludzi i to za darmo. Wikipedia opiera się na wszystkich papierowych encyklopediach, a ideą założyciela jest darmowy dostęp do informacji, tak by nie trzeba było płacić za wiedzę. Każde źródło informacji jest dobre, trzeba jedynie poznać schemat działania. Czy w encyklopedi w wersji papierowej macie wszystkie informacje? Nie sądzę, musicie sięgnąć do specjalistycznych, tak samo jest w przypadku wikipedii. Jeśli nie jesteście pewnie sięgacie do literatury specjalistycznej, rany...........
(22 stycznia 2010 r., 17:04:57)
Oboje wiemy, skąd i dla kogo linki. Rozmawialiśmy już kiedyś na temat używania języka specjalnego w artykułach. Chciałbym aby wszyscy znali genezę i przebieg rewolucji islamskiej w Iranie. Niestety jest to marzenie ściętej głowy, dla tych wiedzących mniej jest link. Czytałaś mój POPulares,stąd moje pytanie: czy wiedziałaś przed jego lekturą kim jest Jimy Jones?
(22 stycznia 2010 r., 16:56:34)
Tak, ale całokształt jednak pozostawia się dobrze. Przypis tutaj nie jest jeszcze tak niesmaczny jak przy pracach na studiach, co często widuję u innych. Dramat, no ale cóż.
(22 stycznia 2010 r., 16:36:06)
"kopnij - a o co chodzi? :)" tylko tyle, że nie przypadlo mi do gustu przedostatnie zdanie Twojej recencji :) a jesli mozna sie wtracic do dyskusji nt wikipedii, to wg mnie prawda lezy po srodku. Wikipedia niejednokrotnie mi sie przyadala, ale rowniez nie jeden raz okazala sie zlym bledem. jest bardzo wygodna i ulatiwa prace i mysle, ze korzystanie z niej nie jest wcale 'bezsensem'. Jezeli dzieciaki korzystaja, to mysle, ze przeczytaja tam czasem cos madrego (szczegolnie, ze nie czesto zdarza sie, ze sa tam bledy w takiej tematyce, w jakiej poruszaja sie nastolatki- dajmy na to jezeli chodzi o poczet krolow polskich czy cos w tym rodzaju). Co prawda jako zrodlo w artykule, a juz na pewno w pracy dyplomowej nigdy bym nie podal, ale mysle ze jest warte, jezeli chcemy zdobyc jakas powierzchowna wiedze na poczatek, zanim jeszcze siegniemy do glebszych zrodel.
1 - 25 z 41 komentarzy12Następna
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
14 lipca 2009 r.
Wczoraj
3576
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat