Fotografia ślubna Lublin
Dodano: 04 lutego 2010 r., 23:10:26
Region: Polska > małopolskie
Ostatnia aktualizacja: 04 lutego 2010 r., 23:10:26
Mniejsze, większe, nieważne, ważna przestrzeń
Zdjęcie 1 z 12
Poprzednie
Nie mam akrofobii ani agorafobii. Posiadam jednak antropofobię tak wielką, że jedyne, o czym marzę, to przebywanie w takim miejscu. Przynajmniej przez „chwilę”. Pociąga mnie w nim przestrzeń. Daje mi poczucie wolności. Frazesy, ale jakże prawdziwe.
A co najważniejsze, wędrując górskimi szlakami, bo o nich mowa, czuję, że jestem sam. Jakbym był tylko ja i one. Taki Robinson Crusoe. Tyle, że nie na wyspie, a w górach. Alicja w krainie czarów, można by dodać. Najważniejsze, że przysłowiowe „plażowe kotlety” czy też „krupówkowicze” nie staną mi na drodze. Nie jestem profesjonalistą. Nie byłem na najwyższych. Nie zszedłem całkowicie tych najniższych. W miarę dostępności czasu przechadzam się po tych, które mam najbliżej, czyli Bieszczady, Góry Stołowe, no i nasze polskie Tatry. W pamięci mam wariackie wędrówki w klapkach po Bieszczadach, w sandałach po Górach Stołowych i w Conversach po Tatrach i górze Fuji-san. Zapraszam, zatem do obejrzenia zdjęć z Tatr, a dokładniej z masywu Giewont, który składa się z Wielkiego Giewontu (1895 m n.p.m.), Małego Giewontu (1728 m n.p.m.) i Długiego Giewontu (1867 m n.p.m.). Jakość, czerń i biel, cóż macie prawo narzekać, aczkolwiek, to uchwycenie chwili, której nikt mi nie zabierze, a może zobaczyć.
Komentarz autora:
po tych wszystkich zdjęciach z Grecji i Ukrainy z moimi czekam na chłostę za jakoś, szumy itd. :). Zdjęcia zrobione lustrzanką analogową Pentax ZX30, niestety jedynie zeskanowane :(.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(15 maja 2010 r., 20:59:54)
Reaktor, a Jadziohal mówi, że się gówno znasz.
(06 lutego 2010 r., 12:31:55)
Nigdy nie rozumiałem dlaczego te daty nie nabijały się poza kadrem - np. 36 na kliszy bez daty, 34 z datą, ale daty w pionie tuż obok kadru. Potem można, przy wywoływaniu nadrukowywać je na rewersie.
(06 lutego 2010 r., 12:27:22)
tieve, masz całkowitą rację. jestem kpiarzem do kwadratu!
(06 lutego 2010 r., 12:25:15)
ech kobiety... zdjęcia fajne i tyle. nie zazdrościć! chciałbym mimo wszystko zobaczyć jak szybko usuwacie te daty... moim zdaniem to wcale nie jest takie proste.
(05 lutego 2010 r., 17:05:15)
Po co mam umieszczać te zdjęcia tutaj? Nie zamierzam bawić się w skanowanie i wystawiać zdjęć robionych w podstawówce tylko po to, żeby zaspokoić Twoje dziwne zachcianki. :) To, że są lepsze nie znaczy, że nadają się na fotoreportaż. Czego Ty nie zrozumiesz :) Koniec.
(05 lutego 2010 r., 16:57:53)
KONIEC :)
(05 lutego 2010 r., 16:57:43)
yeppy: w domu, to ja mam słona w karawce, zapodaj coś z tych Twoich dużo lepszych fot. Czekam. A oczywiście, że przyjmuję krytykę :), przecież zamierzam usunąć daty :). Co do zdjęć robionych aparatem, to nie wiem czy wiesz, ale już taki umieszczałem na temat morza, więc byłem pierwszy, chyba, że to miało zaboleć :), nie zabolało. Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje :), bez obrazy.
(05 lutego 2010 r., 16:54:51)
gość to oczywiście JA :)
(05 lutego 2010 r., 16:30:03)
Tieve, nie ma co z nimi dalej dyskutować, bo zaczną udowadniać nam, że krowy potrafią latać. Jako dziecko byłam w Zakopcu i zrobiłam dużo lepsze jakościowo (nie mówię, że technicznie) zdjęcia jakimś aparatem zabawką praktycznie. Nie chodzi o to, że Twoje zdjęcia są złe, tylko o to, że jeśli już coś się upublicznia, to niech to chociaż będzie jakkolwiek dopieszczone, żebyśmy widzieli, że się starasz. Dojdzie do tego, że zacznie się tu nam zbierać kółko ludzi tworzących 'fotoreportaże' ze zdjęć robionych telefonami komórkowymi. Jakość zdjęć będą tłumaczyć nam światłem, starym telefonem albo czymś tam innym. PS. opinia Tieve i moja nie robią na Tobie żadnego wrażenia bo nie są pochlebne? :) Ciężko przyznać się, że coś miażdży i tyle. Dobra koniec tematu bo zaczyna robić się jałowy. Lubię polemizować z ludźmi, którzy rozumieją co się do nich mówi i przyjmują krytykę ;) (tak, wiem, Ty rzekomo przyjmujesz).
(05 lutego 2010 r., 16:20:50)
Napisałam Wam, że nie chodzi mi to czy te cyfrówki były dostępne czy nie (o tym i o cenie napisałam w swoim własnym komentarzu - może nie doczytaliście). Twój komentarz reactorze odebrałam jako kpinę ze mnie i z yeppy, "niech się nie dziwią, że tak foty mogą wyglądać". Wiem jak wyglądają stare zdjęcia, te nie są stare, są z 2002 roku i nie powinny tak wyglądać :) Doceniłabym te "paproszki" gdyby Dep wyniósł ze strychu zdjęcia dziadka i je tu zamieścił, wtedy bym napisała "spoko paproszki" :p Te zdjęcia powiedzmy przez przypadek wystylizowały się na "stare" i też bym napisała "spoko", no ale nie mogę z tą datą. Nie są to zdjęcia artystyczne, ale skoro wrzucił je jako reportaż to naprawdę mógł się pofatygować i te daty wyrzucić. Naprawdę nie kosztuje to dużo wysiłku. Nie wiem czemu na to odpowiadasz mi Dep jak to masz w dupie wszystkie komentarze. Nie chce Cię krytykować, chce Cię tylko przekonać że te..... daty... to zło. (i już się nawet przekonałeś, ale przyszedł reactor :p)
(05 lutego 2010 r., 15:42:38)
czyli : prawy podbródkowy i choćbym chciał, to nie dam rady zrobić tego co Endriu Gołota, bo rozmawiam z kobietą. Tak czy siak zaliczasz dechy tieve :)
(05 lutego 2010 r., 15:40:30)
tieve, fakt. były cyfrówki, tylko cholernie drogie, co już podkreślił dep. W dodatku jakość tamtych cyfrówek, poza kilkoma wyjątkami (sam miałem Sony DSC-S85 - świetny aparacik) pozostawiała baaaaaaardzo wiele do życzenia. Mogłoby się okazać, że gdyby dep wrzucił zdjęcia z tamtych cyfraków objechalibyście go tak samo jak za te z lustra analoga. Daty nie ma się co czepiać z jednej prostej przyczyny: to nie są foty artystyczne. Zresztą takich na tym portalu nie widziałem, poza niektórymi fotami Cezarego. Reszta, to zwykłe fotki, lepsze, gorsze, ale zwykłe.
(05 lutego 2010 r., 15:24:31)
tieve: Olympus C-5050 w 2002 roku kosztował koło 4000-5000 PLN, więc kogo na niego było stać? pozostaje jeszcze dostępność w Polsce. Proszę Cię, interesowałem się aparatami swojego czasu i cyfrówek było wtedy, jak na lekarstwo. Wszystko pięknie, ale jakże nie na nasze zarobki, chociaż już wtedy było mnie na niego stać będąc w Japonii. Mnie, w tym czasie bardziej interesował Olympus E-10 czy też E-20, kosztowały koło 15 000 pln, ale kupiłem analogową lustrzankę i nie żałuję :). Zamiarem w tych fotach, była jedynie czerń. Dokładacie sobie wszyscy ideologię :). Starość została osiągnięta niejako z przypadku poprzez uszkodzenie negatywu w czasie jego przechowywania :) (dalekie od tego, które jest wymagane w przypadku negatywów).
(05 lutego 2010 r., 15:16:49)
Matrioszka: Wiesz co, na Twoim miejscu bym się jednak zmobilizował i zrobił, bo to niezły fan. To jest prawdziwa fotografia, nie ma możliwości podglądu i wykasowanie :), podniecające :) . A co do tego wstydu, to dużo podróżowałem, miałem styczność z wieloma nacjami i tylko nasza wyzwala takie poczucie wstydu i winy w ludziach przez pryzmat tego, co robią. Nie potrafię tego rozgryźć. Jak coś nie wychodzi, to od razu śmiech. Nie myli się ten, co nie robi nic. Wtedy najłatwiej jest komentować i dawać minusy :). Nie przejmowałbym się na Twoim miejscu opinią innych, bo to jest względne. Porażki, no właśnie, mnie one motywują. Po tym, co widziałem w Polsce i w świecie, to moje porażki są niczym w porównaniu z innymi :). Nie oceniaj się tak krytycznie :), wystarczy, że inni Cię tak ocenią :). Pamiętaj, jedna pozytywna opinia oznacza, że warto działać, nawet jeśli jest Twoją :).
(05 lutego 2010 r., 14:56:06)
nie dziwię się, że niektórzy artyści popadają w alkoholizm i drugi. Niejeden po takich komentarzach dałby sobie spokój :). Zresztą kilku w takich sposób odstraszyliście (Wy kółko wzajemnej adoracji :)). Ale nie ja. Trafiliście na niezłego skurwysyna, który wiele w życiu przeszedł, z niejednego forum komentarze dostawał. Widziałem "większe dno" na tym portalu, ale jak mówię, każde "dno" związane jest z wkładem pracy, by powstało. Pisałem nawet Jokerowi, że nie stawiam minusów, bo doceniam pracę, nawet tą minimalistyczną. Opinie, wszyscy na nie patrzą, ale nie ja, no może, by się czasem pośmiać z "profesjonalnych" uwag. Nie bierzcie jednak tego do siebie :). Wasze nie robią na mnie największego wrażenia, nie obrażajcie się jednak. Jak pisałem kwestia gustu i choćby jeden był plus, a tu już mam trzy, to i tak będę robił po swojemu. Być może uwzględnię jakieś poprawki, które nie zaburzą mojego ja :). Zatem jesteście na mnie skazani :).
(05 lutego 2010 r., 14:22:24)
tieve: piękna kombinacja: lewy porosty spotkaniowy, po nim soczysty prawy, a na do widzenia lewy sierp. Moja krew :))
(05 lutego 2010 r., 14:18:22)
Wujku Reactorze, wtedy nie było cyfrówek? Gdyby nie daty Depa myślałabym, że mówicie o zdjęciach normalnie sprzed 20 lat.. chociaż, po prawdzie... mam ładniejsze zdjęcia z dnia moich urodzin :) (w sensie bez "paprochów"). "I nie ma się co czepiać daty" - jak to nie ma? A co to ozdoba? Dokładnie ta data sprawia, że nie ma klimatu starej foty, który miał tu być osiągnięty niejako sztucznie, bo STARE to te foty nie są. Olympus C-2000, Nikon Coolpix 800 to rok 1999, a w 2002 to już nawet Olympus C-5050 z matrycą 5.0. No ale skoro mówisz, że wtedy nie było cyfrówek... to pozostaje mi tylko odpowiedzieć: Howgh! (jeśli chcesz mi odpowiedzieć, że nie były dostępne w Polsce lub też za drogie dla zwykłego śmiertelnika to od razu Ci odpowiadam, że pociągnęłam temat "cyfrówek", abyś nie sugerował, że daty tych zdjęć to czasy zamierzchłe)
(05 lutego 2010 r., 13:17:00)
Wartość artystyczną zdjęć oceniam wysoko, skazy traktuje tak jak "trzaski" winylowego krążka, dodają jedynie uroku. Daty nie wybaczam, albowiem przez to, ze jest widoczna cały czar pryska.
(05 lutego 2010 r., 13:07:38)
"Wujek" Reactor twierdzi: te zdjęcia są poprawne. I mają klimat starej foty. I nie ma się co czepiać daty. I niech tieve i yeppy się nie dziwią, że tak mogą foty wyglądać. Wtedy nie było cyfrówek. Howgh!
(05 lutego 2010 r., 12:57:58)
W zupełności zgadam się z CezArym. Nowa jestem, do żadnego kółka ani innego szwadronu nie należę ;) to mnie przynajmniej nie wypiszą. Uważam, że krytyka w temacie tych zdjęć jest przesadzona. Zdjęcia naprawdę mają swój klimat (co mi osobiście podchodzi to ta mroczna strona, zapachniało Romantyzmem), nie są sztampowe. Zakłócenia na nich widoczne nie wyglądają na zabrudzenia skanera czy zdjęcia - choć myślałam z początku, że to skanowane zdjęcia, przyszło mi na myśl, że te nieszczęsne "paprochy" to efekt eksploatacji ;) przecież dokładnie tak wygląda porysowane zdjęcie. To, do czego bym się przyczepiła to daty, ale nie jest to dla mnie coś, co przesądza o bylejakości tych fotografii. Wielki szacun za analogową lustrzankę, ja nie mogę się zmusić do sięgnięcia po Zenita - strach przed porażką mnie demotywuje ;)
(05 lutego 2010 r., 12:45:21)
Witam ponownie
Paprochy na skanerze to jedno, ale to co widać na zdjęciach to raczej zarysowania i inne uszkodzenia kliszy. Można to oczywiście retuszować, ale jest to delikatnie mówiąc upierdliwe (wiem coś o tym, bo to często robiłem). Dziwnie to zabrzmi, ale dodają one klimatu. Przeglądałem kiedyś negatywy z lat 60-tych XX w. To dopiero była masakra. Wiele aparatów analogowych "lubi" rysować filmy. Czy wszystko należy poprawiać? Nie sądzę. Depecha nie bronię, bronię odmiennego spojrzenia :) O dacie pisałem.
(05 lutego 2010 r., 12:00:53)
tieve: nie przeginaj z tym leniem :), bo nie poprawię :), może się za to dzisiaj wezmę, ale nie obiecuję. Szykuję coś ekstra dla yeppy, by miała pożywkę do komentowania, bo ostatnio spełzła na niczym.
(05 lutego 2010 r., 12:00:10)
Dep: jesteś mistrzem dorabiania ideologii do oczywistych rzeczy, salwujesz się atakiem leniu. Zmień te pieprzone daty, bo to nie zdjęcia z komunii :)
(05 lutego 2010 r., 11:57:57)
yeppy: dołącz do swojego ukochanego, nie czytaj, nie oglądaj i nie komentuj :). Cieszę się, że Ty masz, bo mnie zwalają z nóg i nie mam co napisać :). Po za tym wiesz, idąc moim tokiem myślenia, że jeśli znajdzie się chociaż jedna osoba, której się spodoba i wiedząc z doświadczenia, że kobietom się nigdy nie dogodzi, jestem zadowolony :). Biedny Cezary :)
(05 lutego 2010 r., 11:56:31)
Dep Ty nie przepraszaj tylko usuń te daty... :) to 10 minut zabawy Leniu!
1 - 25 z 40 komentarzy12Następna
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
01 listopada 2009 r.
22 listopada 2011 r.
2339
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska