Dodano: 14 kwietnia 2010 r., 22:02:51
Ostatnia aktualizacja: 15 kwietnia 2010 r., 12:34:07
Ziemia znów się zatrzęsła - tym razem w Chinach
Co najmniej 400 osób zginęło, tysiące zostało rannych wskutek silnego trzęsienia ziemi, do którego doszło dziś w Chinach. Ziemia zatrzęsła się o godzinie 7:49 czasu lokalnego (1:49 czasu polskiego) w prowincji Qinghai na Wyżynie Tybetańskiej.
Trzęsienie oceniono na 6,9 w skali Richtera. Epicentrum znajdowało się 10 km pod powierzchnią ziemi, na terenie okręgu Yushu, oddalonego od stolicy prowincji - Xining - o 800 km na południowy zachód. Najbardziej ucierpiało miasto Jiegu, gdzie zawaliło się wiele budynków (zniszczenia szacuje się na 80-90%), nastapiły osunięcia dróg. Choć spod gruzów udało się wydobyć setki rannych, wiele ofiar wciąż znajduje się pod nimi.
Przed chińskimi władzami stoi teraz poważne i trudne zadanie pomocy ofiarom trzęsienia. Najważniejsze jest dostarczenie środków medycznych, ale także ciepłych ubrań i kocy. W tym rejonie bowiem, położonym ok. 4000 metrów nad poziomem morza, temperatura w nocy spada poniżej zera. Dotarcie do Jiegu nie jest jednak proste, choć w pobliżu znajduje się lotnisko, które działa obecnie ze wzmożoną mocą, przyjmując samoloty z ratownikami. Z sąsiednich prowincji wysyłane są namioty, odzież i koce. Większość transportów planowanych jest jednak drogą lądową z oddalonego o 800 kilometrów Xining.
Wiele zniszczonych budynków to domki zbudowane z drewna i gliny, ucierpiały jednak również większe, murowane - także szkoły. Na ulicach zapanował chaos i panika. Poranieni ludzie stoją nad zniszczonymi domostwami, usiłują odnaleźć swoich bliskich. Wielu mieszkańców Jiegu uciekło w góry z obawy przed pęknięciem znajdującej się w okolicach tamy.
Okręg Yushu liczy 250 tysięcy mieszkańców, głównie rdzennych Tybetańczyków. Mimo że rejon ten jest narażony na trzęsienia, to dzisiejsze zostało ocenione przez specjalistów jako najsilniejsze od 1976 roku.
Komentarz autora:
Mój protest wobec monotematyzmu.