Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Wywiad
Dodano: 20 stycznia 2010 r., 21:49:44
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 21 stycznia 2010 r., 17:03:56
Telewidzu, to ja, Twój „proboszcz”, wyślij sms-a
tylko jeden sms, a kasa może być Twoja
O proszę. Cieszę się, że Cię widzę. Gdzie się podziewałeś przyjacielu? Dawno Cię nie widziałem. Myślałem, że zszedłeś do podziemia albo, co gorsza dla mnie, trafiłeś w TOTKA.
Chciałbym, oczywiście trafić w TOTKA. Niestety nie mam szczęścia do gier liczbowych. Jedyne, co trafiłem to czwórka i marne trójki. Kiedyś grywałem z każdym losowaniem, teraz zaledwie od kumulacji do kumulacji, przez wzgląd na podniesienie opłaty. Cenę zakładu podnieśli, ale wygrane zostawili na tym samym poziomie, cwaniacy. Mamią lud pięknymi reklamami.
Wiesz jak to się mówi: TOTOLOTEK ciągle buja, Ty mu stówę, on Ci… Nie martw się jednak. Daj sobie spokój z LOTTO. Wczoraj widziałem w TV reklamę pewnego konkursu. Wypisz, wymaluj dla Ciebie. Skoro jesteś takim nałogowcem. Jedyne, co musisz zrobić to puścić sms-a.
Tak naiwniaku. Jeden sms i wygram. Zejdź na ziemie.
No jak nie jak tak, jak to mówi Ferdek Kiepski. Skoro proboszcz z „Plebani” mówi, że wystarczy jeden sms, to chyba wystarczy?!
Jaki proboszcz? Gdzie Ty proboszcza w reklamie widziałeś? Chyba tylko w TV TRWAM ojca Didżeja. To nie proboszcz, a jedynie aktor, który w rolę proboszcza się wciela. Zamieniłeś się z kimś na mózg?
Tak! Chyba z Tobą?! Czepiasz się. W „Plebani” ma posłuch, wierni przychodzą do niego z problemami, ufają mu, to Ty również możesz mu zaufać.
Jasne i od razu wygram worek kasy, a w gratisie dorzucą mi Mercedesa.
Mercedesa to na TVP1, a tutaj jedynie kasę. Nie bądź zachłanny, zostaw trochę dla innych.
Wiesz co, już kiedyś widziałem reklamę podobnego konkursu. Twarzą był pewien powszechnie szanowany doktor… z „Klanu”. Ostatnio słyszałem, że potrącił przechodnia i uciekł z miejsca zdarzenia. Okazało się, że w czasie wypadku był w stanie wskazującym. Dlatego też nie wierzyłbym tym serialowym autorytetom.
Czepiasz się. Wypadek spowodował aktor, a nie grany przez niego, powszechnie szanowany doktor. Więc, kto tu stracił autorytet? Aktor czy serialowy doktor? Każdy może mieć chwile słabości, nawet Ty czy ja.
Pewnie, że tak. Tyle, że autorytet to autorytet. Nie może pozwolić sobie na chwile słabości, przynajmniej nie powinien. Zaraz się pewnie okaże, że proboszcz molestuje dzieci albo defrauduje pieniądze z datków wiernych, by podnieść oglądalność. I będziemy mieli koniec kolejnego serialowego autorytetu.
Chodzi Ci o aktora czy też o graną przez niego osobę proboszcza, bo się już pogubiłem?
Wedle uznania. Aczkolwiek chodzi mi o to, że wykorzystywane są serialowe „autorytety”, by nakłonić ludzi do puszczenia sms-a. Tzw. testimonials, a jak widać czas weryfikuje, jakie naprawdę są.
Nie przejmuj się. Jeśli i ten moralny autorytet również padnie, znajdą kolejny, jeśli to Cię pocieszy.
Tak, strasznie.
Komentarz autora:
Wywiad z samym sobą, na potrzeby artykułu, przeprowadził dla Państwa DEPECHMANIAC. Podziękowania dla Axuna, dzięki któremu cykl zyskał tytuł: "SCHIZOFRENICZNE AUTO WYWIADY"
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
21 stycznia 2010 r., 17:03:56
porawa tytułu
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(15 maja 2010 r., 21:11:53)
"Człowieczeństwo" nie zawsze znaczy tyle co "bycie człowiekiem". Zdecydowany plus za metaforę polskiej mentalności.
(21 stycznia 2010 r., 22:23:48)
Dep, nie napisałam, że brusikujesz, przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni komentarz.. proszę.
(21 stycznia 2010 r., 21:54:22)
po raz pierwszy się z Tobą zgodzę, ale nie bierz tego za przysłowiową jaskółkę :)
(21 stycznia 2010 r., 21:32:52)
Autorytetem obrali go sobie ludzie. On chciał być aktorem. Fakt, zrypał sprawę, ale wielu innych ludzi tak robi a nikt ich nie linczuje i to mnie wkurza :) Ja bym powsadzała do pierdla debili, którzy po pijaku prowadzą, więc Cię rozumiem :)
(21 stycznia 2010 r., 21:01:46)
yeppy: nie będę się spierał, aczkolwiek :) uważam, że bycie autorytetem zobowiązuje. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla kogoś, kto wsiada po pijaku za kierownicę. TO NIE JEST SŁABOŚĆ, A TYLKO I WYŁĄCZNIE GŁUPOTA!!! Przepraszam, ale się uniosłem.
(21 stycznia 2010 r., 20:42:04)
Zawsze jest AŻ człowiekiem, ale jednocześnie TYLKO, bo ma swoje słabości, nie jest we wszystkim doskonały.
(21 stycznia 2010 r., 20:39:50)
Kaśka: jak napisałem tieve, możesz skorzystać z formy Axuna, jeśli trafia do Ciebie felieton, a nie forma wywiadu :). Niemniej jednak dzięki za koment i wytknięcie błędów. Niektóre poprawiłem, a niektóre nie :).
(21 stycznia 2010 r., 20:38:06)
tieve: cóż nie będę z tego powodu wylewał krokodylich łez. Każdy ma prawo do swojego zdania i ja Twoje szanuje. Co do zarzutów :), że niby ukradłem, to nie rób ze mnie Brusika. Nigdy i nic, nikomu nie ukradłem, wszystkie myśli przelane w moje artykuły są mojego pomysłu. Co do formy, to zawsze przecież możecie zajrzeć do AXUNA. On ma inną formę. Dla każdego coś smacznego, jak to się mówi. Powodzenia w sesji.
(21 stycznia 2010 r., 18:36:39)
A mi nie podobają się te wywiady z jednej prostej przyczyny - po prostu widać, że piszesz to sam. Że sam zadajesz pytania i sam odpowiadasz, przez co wcale nie jest ciekawe. I mimo, że takie jest założenie to cała zabawa moim zdaniem powinna polegać na tym, że czytelnik (ja) powinien czuć podziw, że "wow, ale Dep to ładnie poprowadził, normalnie jakby naprawdę przeprowadził prawdziwy wywiad!". A tak nie jest. Czyli.. krótko mówiąc: czasem gdy ktoś się nie przyznaje, mamy podejrzenie, że napisał wywiad w całości sam, a w Twoim wypadku (skoro się przyznajesz) powinniśmy podejrzewać, że ukradłeś komuś odpowiedzi :) TO napisałam ja - studentka w gorącym punkcie przedsesjowo-zaliczeniowym, bo słyszałam że tęsknisz :p
(21 stycznia 2010 r., 15:31:57)
Poza tym błąd jest nawet w tytule... Przed "twój proboszcz", powinien stać przecinek :P
(21 stycznia 2010 r., 15:30:52)
Jakoś tak, hmm, dziwnie napisane... Jakby na szybko, byle jak, niestarannie. Kurczę, wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł z tymi Twoimi artykułami. Mógłbyś zamiast tych dialogów napisać długi artykuł, bez wywiadu, w formie monologu :P Tekst może trudniej by się czytało, bo byłby spójny, ale z drugiej strony ten brak przecinków w tym artykule sprawia, że nie da się tego wszystkiego ogarnąć. Spróbuj, stać Cię na coś lepszego :D
(21 stycznia 2010 r., 09:46:43)
yeppy: można być jedynie człowiekiem albo aż człowiekiem :)
(21 stycznia 2010 r., 01:19:00)
Każdy z nas jest jedynie człowiekiem. Nic ponadto. Nie ma nad czym dywagować.
1 - 13 z 13 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
01 listopada 2009 r.
22 listopada 2011 r.
2337
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska