Dodano: 09 lutego 2010 r., 12:38:43
Ostatnia aktualizacja: 10 lutego 2010 r., 09:44:13
System Eliminacji Studentów Jest Aktywny
No i przyszła. Niby jak zawsze o tej porze roku, a jednak chyba nikt nie był na nią dobrze przygotowany. Przyszła i od razu zaczęła „atakować”. Wzrok bazyliszka albo kocie oczka, w zależności od sytuacji. Eliminuje najsłabszych. Psychicznie… i fizycznie. Każdy chce ją zaliczyć, ale żaden nie chce jej mieć. Oto ona - sesja.
Wszystko zaczyna się mniej więcej dwa tygodnie przed sesją. Życie studenta się zmienia. Jedni już wtedy rozpisują sobie naukę i siadają do książek (kujon), inni decydują, że zasiądą do pożerania wiedzy „od jutra” (słomiany), a jeszcze inni twierdzą, że na naukę jeszcze za wcześnie (przecież przez dwa tygodnie wszystko można zapomnieć) i nie zmieniają swoich studenckich obowiązków (impreza, spanie, impreza, spanie, impreza…). Tydzień później, Ci pierwsi powiększają stosy książek, skryptów, notatek i ciągle się uczą. Kolejni ciągle obiecują sobie „od jutra się uczę”, ale kolega ma imieniny, jest ważny mecz… U tych ostatnich nic się nie zmienia. Na razie. Dwa dni przed sesją kujon już nie śpi, wiesza na drzwiach kartkę z prośbą o ciszę i nieprzeszkadzania w nauce i zabarykadowuje się w pokoju z hektolitrami kawy. Ten o słomianym zapale w końcu zaczyna przeglądać notatki i zabiera się do nauki. Imprezowicz zaś zaczyna kombinować skąd zdobyć notatki, przegląda je po czym rzuca w kąt i idzie się „odstresować”. Dzień przed egzaminem u wszystkich wygląda tak samo, nauka, kawa, nauka… Czasem jeszcze inne „wspomagacze”.
„Pan na poprawkę? (…) Od dziś poprawiamy tylko spodnie. Kup X, jeżeli nie zdasz, zwrócimy Ci pieniądze”. Takie i inne reklamy można usłyszeć / zobaczyć tuż przed sesją. Oprócz tradycyjnej kawy mamy coraz więcej środków, które „wspomagają” pracę. Plusssz Active - tabletki rozpuszczalne w wodzie z witaminami, lecytyna, Logiq i coraz bardziej popularny preparat, którego nazwa mówi sama za siebie - Sesja. Ostatnio w aptekach pojawił się też kolejny środek przyciągający uwagę studentów - MB Active. Podobno działa skuteczniej niż sesja. Zawiera jednak olejek z konopii indyjskiej, a na opakowaniu znajduje się emblemat marihuany, więc przed użyciem należy przeczytać ulotkę i stosować odpowiednie dawki (choć przeprowadzone badania stwierdziły, że nie zawiera środków psychoaktywnych lepiej uważać).
Istnieje też bezpieczniejszy sposób niż „prochy”, hektolitry napojów energetyzujących, paczki wypalonych papierosów. Jaki? Systematyczna nauka. Rozplanowanie materiału do nauczenia tak, by było to realne.
Ucz się twórczo
Coraz bardziej popularne są mnemotechniki - robienie map myśli, układanie „wierszyków-skojarzeń”, tworzenie z obowiązującego materiału historii zabarwionych emocjonalnie - te nietypowe metody naprawdę ułatwiają naukę, przeprowadzone badania dowiodły, że pozwalają zapamiętać aż siedem razy więcej danych! A wykorzystywane były już… w średniowieczu. Ciekawym pomysłem jest też zapisywanie najważniejszych zagadnień na kolorowych karteczkach, są dobre do powtarzania materiału.
Czas na sen
Nie można również zapominać o śnie. Wiadomo, że wtedy organizm się regeneruje. Naukowcy udowodnili, że zdrowy sen jest najlepszym sposobem na wzmocnienie pamięci. Zdobyte w ciągu dnia informacje w czasie snu są sortowane. Badania przeprowadzone na dwóch grupach osób (jedne spały osiem godzin, inne zostały pozbawione snu) dowiodły, że lepsze wyniki w zapamiętywaniu mają osoby, które się wyśpią. Przypuszcza się, że sen wzmacnia połączenia między komórkami nerwowymi w mózgu, tym samym wspomagając zapamiętywanie. Czy warto więc zarywać noce?
Mózg dotleniony = mózg lepiej przyswajający wiedzę
Warto też robić sobie przerwy na krótki spacer. Mózg dotleniony działa lepiej. Można połączyć go z wyjściem do sklepu po warzywa, owoce, albo gorzką czekoladę czy rybkę. Składniki tych produktów są niezbędne do prawidłowej pracy organizmu, który w czasie sesji jest narażony na wszelkie infekcje. Pójście na egzamin z gorączka lub zachrypniętym głosem nie jest przyjemne, więc lepiej temu zapobiegać i dbać o siebie.
Nauka przy muzyce?
Lubisz Bacha, Vivialdiego? To dobrze, udowodniono bowiem, że słuchanie muzyki barokowej korzystnie wpływa na uczenie się (większe pobudzenie mózgu podczas słuchana muzyki). Jeśli muzyki klasycznej nie znosisz, unikaj przynajmniej muzyki agresywnej czy głośnej.
Ten zapach rozmarynu…
Nie zaszkodzi również aromaterapia. Stosowanie olejków aromatycznych w odpowiedniej ilości i o odpowiednim zapachu również może korzystnie wpłynąć na uczenie się.
Sesja, choć dla wielu groźna jest do przeżycia, trzeba się do niej tylko odpowiednio przygotować. Jak? Przedstawiłam tu kilka propozycji. Decyzja należy do Ciebie.
Wszystkim studentom życzę powodzenia:)
Komentarz autora:
Troszkę późno wprawdzie, ale...:)
A zdjęcia, nie wiem czemu, ale dodać nie mogę;/