Dodano: 23 kwietnia 2010 r., 20:35:39
Ostatnia aktualizacja: 25 kwietnia 2010 r., 22:01:41
Szybko i boleśnie
Krótka historia o tym, jak cudowny środek na odchudzanie okazuje się być narkotykiem, a kilogramy spadają… do czasu.
Zrzucenie paru kilogramów nie jest wcale łatwe, zwłaszcza, kiedy chcemy utrzymać stały efekt. Drogą do sukcesu są regularne treningi, jakakolwiek forma ruchu. Na forach internetowych w nieoficjalnych rankingach przoduje bieganie. Jednak w celu utraty zbędnych boczków, schabików i oponek trzeba biegać regularnie, nie wystarczą 2 sprinty, aby włożyć o rozmiar mniejsze spodnie.
W takiej sytuacji wiele kobiet, a może częściej nastolatek, sięga po środki wspomagające odchudzanie. W wielu takich „suplementach diety” zawarte są nielegalne w Polsce środki, dlatego zażywanie ich jest wyjątkowo niebezpieczne.
Na czarnym rynku popularny jest Adipex Retard. Adipex to handlowa nazwa fenterminy, substancji narkotycznej z rodziny fenetylamin. Zawarta jest w niej efedryna – pochodna amfetaminy. Pochodne narkotyków nie uzależniają fizycznie, a psychicznie. Adipex jest w formie tabletek, działa na część mózgu odpowiedzialną za uczucie głodu, hamuje łaknienie.
Działa szybko, w ciągu tygodnia można schudnąć nawet 7kg. Za jaką cenę?
Jedną z głównych wad tego środka jest bezsenność. To efekt działania efedryny. Kobiety, które zażywały Adipex mówią o nieprzespanych nocach, nawet kilku pod rząd, co wpływa na samopoczucie, energię, koncentrację. Zmęczenie organizmu może doprowadzić do omdleń.
Są też drżące ręce, kołatanie serca, zawroty głowy. Internautki piszą o stanie, w którym marzy się o śnie, aby przestać odczuwać te nieprzyjemne skutki uboczne, wspominają też o niemożności wykonania najprostszych czynności „z tymi latającymi rękami, z tą głową przypominającą najcięższą na świecie piłkę lekarską”.
Lek ten powinien być stosowany wyłącznie przez osoby z bardzo dużą nadwagą, pod kontrolą lekarza bariatry. Jego irracjonalne zażywanie może doprowadzić do wylewu krwi do mózgu.
Co sprawia, że kobiety świadomie sięgają po tak wyniszczający organizm środek? Odpowiedzi nasuwają się same, są oczywiste. Że presja otoczenia, że niska samoocena, że wstyd, że depresja. Ale dlaczego równie oczywiste nie są inne rozwiązania takich problemów, dlaczego oczywistym nie jest fakt, że sięgając po Adipex, może sięgamy po śmierć? Jak można pomóc? Może wystarczy akceptować kilogramy u innych, tak żeby oni akceptację czuli, nie oglądać się za otyłymi, nie wyśmiewać na plaży celulitu u Pani w kapeluszu i nie przyglądać się ostentacyjnie puszystej blondynce w krótkiej bluzce. Każdy ma prawo do bycia sobą.