Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Polityka
Rodzaj: Reportaż
Dodano: 11 stycznia 2010 r., 03:38:52
Region: Świat
Ostatnia aktualizacja: 11 stycznia 2010 r., 19:15:37
Sztuka protestu wykluczonych i skierowana przeciw wojnie
B.W. Linke - Dwa obozy dzisiaj ( 1932 )
Na całym świecie, tak w Polsce, jak i w innych rejonach świata powstawała sztuka ludzi wykluczonych, zaangażowana, jak wierzono, w tworzenie lepszego jutra.
Motto :"Dlatego to chciałbym, pragnąłbym z serca, aby w przyszłej powieści, którą nas Pan obdarzy, wielkie walki i zapasy społeczne przybrały formę jeszcze dobitniejszą. Lecz widzę, że daję powód do nieporozumień. Posądzić mnie Pan gotów o to, że chodzi mi o «powieść tendencyjną». Nie, nie chciałbym w oczach Pana uchodzić za tak głupią pałę [sic!]. Nie o tendencję chodzi mi, tylko o to, żeby dzieło sztuki nie stawało się dziełem zbytku, zabawą dla smakoszów literackich, lecz żeby górowało nad życiem samym, żeby rwało się za uczucie uśpione. Nie agitatorem politycznym chciałbym widzieć poetę, lecz mistrzem, który wtłacza w łby masy przeświadczenie o tym, że ten tylko jest człowiekiem, którego obchodzą do żywego losy ludzkie, a te nie kończą się na sferze uczuć osobistych i cierpień jednostkowych. Jeszcze raz proszę o wybaczenie za te uwagi niewczesne i proszę tylko wierzyć w serdeczną życzliwość z jaką jestem dla Pana"
Julian Marchlewski - list do Władysława Orkana, 5 X 1902
Delacroix - Wolność wiodąca lud...
XIX wieczny kapitalizm generował protest wrażliwych ludzi, często mających lepszą sytuację. Fotoreportaż ten przedstawia dzieła powstałe w różnym miejscu i czasie, których treścią jest tęsknota za wolnością, sprawiedliwością i ludzkim podejściem do kwestii społecznej. Niektóre z nich robią wrażenie jakby były namalowane dzisiaj. Dotyczy to zwłaszcza obrazów i grafik powstałych w Polsce międzywojennej, co powinno kłaść kres niektórym mitom, że wówczas nie było nędzy, wyzysku, przemocy i ludzkiej krzywdy. Duże wrażenie robi obraz Bronisława Wojciecha Linke "Dwa obozy dzisiaj". Patrząc na datę 1932 trudno uwierzyć własnym oczom, że praca powstała tak dawno. Wygląda bowiem, jakby uderzała w sedno obecnych podziałów świata, na tych, którzy mają monopol na pomnażanie swego kapitału drogą wyzysku i militarnych podbojów i tych, którzy są ofiarami tego podziału, z którymi ci drudzy w ogóle nie mają najmniejszego nawet zamiaru się liczyć. Jeśli ktoś nie wierzy tej sztuce, może przeczytać, ile było strajków w Polsce - kiedyś sam zawarłem ich niepełny rejestr od czasów zamachu majowego w jednym z moich artykułów: . Jeśli i tego mało, warto poczytać różne wspomnienia z tamtej epoki.
Sztuka ta nie daje także zamknąć się w jednej epoce, czy stylu. Reprezentuje ją zarówno sztuka poświęcona rewolucji francuskiej, autorstwa choćby Eugene Delacroix, zdjęcie pomordowanych bohaterów komuny paryskiej, którym udało się na krótko wprowadzić pełną demokrację, obraz prezentujący scenę rozstrzelania komuny bakijskiej ze Stiepanem Szaumianem na czele, różne nurty i style porewolucyjnej Rosji zanim przybrały surowe oblicze obowiązującego wszystkich ujednoliconego, sztywnego modelu sztuki, której głównym celem nie było już służenie problemom społecznym, lecz jak najlepsze przedstawienie ulegającej coraz większej biurokratyzacji władzy. Do sztuki tej można zaliczyć także "Jedzących kartofle" bardzo wrażliwego na krzywdę społeczną Van Gogha, malarstwo Aleksandra Gierymskiego pokazującego życie nie tylko elit, lecz także ubogich i wykluczonych społecznie ludzi z przełomu XIX /XX wieku, a z prac nowszych np. "Guernicę" Pabla Picassa. Zamieszczam w tym tekście także zdjęcie Hugo Chaveza, gdyż za jego plecami widać obraz mieszczący się w nurcie omawianej tematyki ( zresztą mieściłoby się w nim także zdjęcie z każdej z obecnie prowadzonych wojen ). Tematyki, dla której we współczesnym głównym nurcie informacyjnym nie ma wogóle miejsca, gdyż zaprzecza ona poprawnej politycznie linii, w myśl której bierzemy udział w okupacji Afganistanu i Iraku, a być może wkrótce nasze wojska znajdą się także w Jemenie. Tematyki, której nigdy nie rozwiąże obecnie funkcjonujący ustrój, w którym liczy się jedynie zysk, a pieniądz staje się czymś w rodzaju bożka, a człowiek, który uwalniając ceny, doprowadził do tego, że zapełniły się półki uznany został za cudotwórcę, guru i niepodważalny autorytet nieledwie Pana Boga. Nie pamięta się mu nawet bezrobocia, które zgodnie z obietnicą planu, który ogłosił pod swoim nazwiskiem miało systematycznie maleć i doprowadzenia do zwiększenia się dziury budżetowej.
Dzisiaj jedynie takie organizacje i oddolne inicjatywy społeczne, jak Inicjatywa Stop Wojnie i wchodząca w jej skład Pracownicza Demokracja czy zupełnie odrębna Organizacja Lewicy Socjalistycznej, zajmująca się prowadzeniem najważniejszego tygodnika związkowego w kraju, portalu socjalizm.org i kwartalnika "Beton", prowadzą działalność mającą na celu walkę z pokazywanymi przez tamte dzieła zjawiskami. Celem takich organizacji jest pokazanie ludziom, że jedynie my sami możemy, nie oglądając się na rządzących, przystąpić do budowy silnego ruchu protestu, który ma na celu nie władzę czy korzyści, ale lepszą przyszłość bez wojen i wyzysku. Organizacje te nie walczą o wprowadzenie wszechwładzy państwa, lecz o stworzenie warunków dla zwykłych ludzi do bycia podmiotem wszystkiego co się dzieje w ich kraju, a nie przedmiotem, jak jest to obecnie. Państwo - co będę powtarzał zapewne wielokrotnie - o ile jest to tylko możliwe, powinno stopniowo tracić na znaczeniu i obumierać. Inaczej stanowi nawet przy wąskiej szlachetnej kadrze przywódczej, pokusę dla biurokratów by nadużywali władzy na swój sposób. Może dojść nawet do tego, że władza zaczyna być sprawowana na zasadzie tzw. kapitalizmu państwowego. Co to oznacza ? Państwo wchodzi w tę rolę, którą pełnił kapitalista i dając pewne socjalne przywileje, rywalizuje z innymi państwami nie cofając się przed podbojami, celem wyłącznie pomnażania własnego kapitału. Klasycznym, choć pozbawionym elementu podboju, przykładem są współczesne Chiny, wiele elementów kapitalizmu państwowego dało się zaobserwować w ustrojach dawnych krajów tzw. demokracji ludowej.
Autor: dawidfidel
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
11 stycznia 2010 r., 19:15:37
Edycja przypadkowo dodanych ograniczeń wiekowych
2.
11 stycznia 2010 r., 19:10:22
To samo, co poprzednio
3.
11 stycznia 2010 r., 19:04:58
Poprawa rozmieszczenia zdjęć, wycięcie podpisu
4.
11 stycznia 2010 r., 04:40:09
Dodanie linków do obrazów, korekta linka istniejącego
5.
11 stycznia 2010 r., 04:01:12
korekta literówek
6.
11 stycznia 2010 r., 03:58:01
Uzupełnienia tekstu
7.
11 stycznia 2010 r., 03:43:45
Dodanie akapitów, rozmieszczenie zdjęć
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(12 stycznia 2010 r., 00:19:32)
Moim zdaniem artykuł prezentowałby się dużo lepiej, gdyby zdjęcie drugie wrzucić po prawej, a potem Chaveza po lewej. I więcej akapitów, będzie przejrzyściej. Co to znaczy: "Fotoreportaż ten przedstawia..." ? Który fotoreportaż? Coś tam chyba musisz poprawić. Spacje przed znakiem zapytania - wywalić. XIX-wieczny z myślnikiem piszemy. Przecinki nie moja działka, ale coś czasem zgrzytnie. Poza tym coś innego, więc pozytyw.
(11 stycznia 2010 r., 11:27:25)
No i teraz masz plusa, "Wolność prowadzi lud na barykady", o ten tytuł między innymi mi chodziło :) Uwielbiam ten obraz. Może znajdziesz jakieś karykatury promujące rasizm
"Pierwszy poważny myśliciel rasistowski pojawił się we Francji – chodzi o hrabiego Arthura de Gobineau (1816-1882). Był on politycznym reakcjonistą, który nie godził się na ideologię równości rewolucji francuskiej. Do jej zanegowania użył, rozpowszechnionej we Francji od XVII wieku, teorii, iż szlachta francuska pochodziła od Franków, a lud ma korzenie galijskie. Teorię tę sformułował Henri de Boulainvilliers (1658-1722) w pracach Esej o szlachcie (Essai sur la noblesse. Amsterdam 1732) i trzytomowych Listach o starych parlamentach Francji, które zwie się Stanami Generalnymi (Lettres sur les anciens parlamens de France que l’on nomme Etats-Generaux. Londres 1753). Zasługą Gobineau była uniwersalizacja tych idei w postaci wykazania, że nie tylko Francja, lecz cały świat składa się z różnych ras ludzkich."
(11 stycznia 2010 r., 04:08:33)
Więcej obrazów w mojej galerii na picasaweb - szczególnie w albumie revolutionary and protesting art. Zachęcam jednak do obejrzenia całości : http://picasaweb.google.com/dawidfidel . Na temat można mówić godzinami - zwłaszcza, że mam do dzisiaj zdigitalizowane notatki z wykładu historyka sztuki, prof. Baraniewskiego wygłoszonego w ramach spotkań organizowanych przez Tow. Sztuk Pięknych "Zachęta", a także mojej krótkiej rozmowy z profesorem po wykładzie na temat poglądów między innymi Marchlewskiego i Plechanowa. Mam także w tej samej formie notatki z wygłoszonego również tam wykładu przez naukowca z Rosji, poświęconego dyskursowi towarzyszącemu powstaniu moskiewskiego metra już z lat 30, który zaważył na późniejszej sztywno i surowo egzekwowanej formule nowej sztuki, nie uznającej pluralizmu.
1 - 3 z 3 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
10 stycznia 2010 r.
15 listopada 2010 r.
54
Inne z polityka
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat