Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Felieton
Dodano: 23 lutego 2010 r., 18:46:17
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 23 lutego 2010 r., 18:46:17
Przy herbacie: Obiadowa dorosłość
fot. Mateusz Zaczkiewicz
Herbata i sposób jej parzenia to w niektórych zakątkach świata wręcz obrzęd sakralny. Łyk tej prawdziwej pozostaje w pamięci na długo. Jaśminowa, zielona, z dzikiej róży i ta zwykła, czarna - uwielbiam każdą. Nie wyobrażam sobie świata bez herbaty i herbaty bez świata. Przy herbacie pisze mi się najlepiej.
Tydzień temu, w poniedziałek, przestałem być dzieckiem. Powiem nawet więcej - nie tyle przestałem, co zerwałem całkowicie z dzieciństwem, ze wszystkimi jego wspomnieniami, pamiątkami, śladami pamięci duchowej i namacalnej, widmami, reminiscencjami. Relikwia z czasów mojego dzieciństwa, święty Graal beztroskiej młodości został rozbity, roztrzaskał się, sięgnął bruku. Mój obdarzony magicznymi mocami talerz z wzorem róży na brzegach rozbił się.
Talerz z wzorem róży na brzegach towarzyszył mi odkąd pamiętam. Jakkolwiek próbowałbym sięgnąć pamięcią w głąb mojej przeszłości, zawsze był gdzieś obok. Talerz ów był w czasach dzieciństwa dowartościowaniem, przybliżeniem do świata dorosłych. Dorośli jedli zupę z głębokiego talerza, ja również jadłem zupę z głębokiego talerza, a nie żadnej tam mniejszej miseczki, mniejszego talerza, czy innego, przeznaczonego dla dziecka mogącego już samodzielnie jeść zupę, mniejszego naczynia. Mój ojciec jadł z dużego talerza, moja matka jadła z dużego talerza, moja siostra jadła z dużego talerza i z dużego talerza, z wzorem róży na brzegach, jadłem również ja. Czułem się wyróżniony, traktowany poważnie, a nie jak jakieś dziecko, któremu, jak wiadomo, głos nie przysługuje.
Mój święty przedmiot dzieciństwa był dla mnie jedyny w swoim rodzaju i pisząc te słowa nie fałszuję rzeczywistości. Faktycznie talerz z wzorem róży na brzegach był jednym, unikalnym obiektem w moim rodzinnym domu. Nie mam pojęcia, czy rodzice kupili go już jako sierotę, czy po prostu reszta zastawy nie przetrzymała próby czasu. Dla mnie, mój talerz był zawsze jedynym w całym układzie słonecznym, ostatnim osobnikiem z zagrożonego gatunku. A teraz go już nie ma. W jednej chwili moje dzieciństwo pękło, rozpadło się na trzy części i przestało istnieć. Sekundę temu było, teraz go już nie ma.
Jedząc - powiedzmy - zupę pomidorową, byłem ciągle dzieckiem, wracałem myślami do czasów, kiedy wymuszając na mnie spożycie posiłku, karmiono mnie w imię ojca, matki, siostry, wujka, babci, dziadka, psa i żółwia. Amen. I przyszedł dzień i wybiła godzina, w której inicjacja dorosłego wieku stała się faktem bezsprzecznym. Talerz się rozbił, dzieciństwo się skończyło i wrócić do niego nie ma już jak.
Michael Jordan trzeci raz do czynnego uprawiania koszykówki już nie wróci, Shaq O’Neal nie wystąpił w tegorocznym Meczu Gwiazd ligi NBA, smoczyca Matylda nie widnieje już w logu radia RMF FM, a raper Notorious B.I.G., dzięki któremu poznałem prawdziwy hip-hop, już nie żyje. Woreczek na kapcie z podstawówki z naszytymi inicjałami też już dawno przepadł. Ostatni przedmiot wiążący mnie z własnym dzieciństwem - talerz z wzorem róży na brzegach - przestał istnieć. Przez miniony tydzień jadłem zupę z innego talerza, takiego samego jak mój ojciec i moja matka, jak prawdziwy dorosły. Zasiadając do kawowego elementu serwisu obiadowego z ciemnobrązowym obrzeżem nie odróżniam się już od nich. Nie jestem już dzieckiem - przynajmniej w obiadowych sytuacji. Dzieciństwo się skończyło, została już tylko dorosłość - przynajmniej ta obiadowa.
Komentarz autora:
Strony autora zdjęcia: mateuszzaczkiewicz.pl & flickr.com/photos/matju/
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(03 marca 2010 r., 17:16:01)
A myślicie, że po co to "dziennikarsko-internetowe" udzielanie się - z myślą o tabunie fanek. (oczywiście duży żart) ;)
(03 marca 2010 r., 16:07:28)
Kolejny poczciwy babiszon popierający ŁAŁ Twojego felietonu :D Axun pisz dla kobiet! :D
(03 marca 2010 r., 13:41:38)
Kocham Twoje felietony:)
(24 lutego 2010 r., 22:34:30)
:) To widocznie taki dziewczyński tekst, bo mi uśmiech z twarzy nie schodził jak czytałam.
(24 lutego 2010 r., 21:06:44)
Tylko dziwka zadowoli każdego, jak powiada jeden z moich dobrych kolegów. Pozdrawiam i do zobaczenia za tydzień. ;)
(24 lutego 2010 r., 19:34:30)
popieram torq... to tak jakby pisać pamiętniczek :)
(24 lutego 2010 r., 18:07:59)
Axun: moje zdanie jest zgoła odmienne od poglądu yeppy. Ostania herbata miła smak i temperament, a ta jest dla mnie nijaka. Czekam na nową filiżankę ;)
(24 lutego 2010 r., 16:57:42)
Na prawdę tęsknie. W tym wypadku nie ma ironii. ;(
(24 lutego 2010 r., 16:54:40)
Ja miałam swoją miseczkę z Misiaczkiem...Rzeczywiście tęsknisz za talerzykiem?? Ironia czy "męska" słabość??;)
(24 lutego 2010 r., 16:27:46)
Axun... moim skromnym zdaniem jest to Twój najlepszy tekst. Tak, jak żaden nie wywołał u mnie ŁAŁu, tak ten to zrobił. i... naprawdę przykro mi z powodu talerza.
(24 lutego 2010 r., 16:23:39)
Tak, ja dokonałem tego rozbicia. W zamieszaniu/zagadaniu (próbuję za wszelką cenę zrzucić tę winę na inną, znaną mi osobę) postawiłem mój ukochany talerz na skraju stołu... i dalszy rozwój wydarzeń jest już znany. ;(
(24 lutego 2010 r., 11:31:50)
Przeczytałam z przyjemnością. Cóż - każdy kiedyś musi stracić swój "talerz z różyczką" :)
(23 lutego 2010 r., 19:33:30)
Hola hola! Sam się przecież nie rozbił... przyznaj się albo zdradź złoczyńcę. Ciekawski ze mnie stwór.
1 - 13 z 13 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
21 kwietnia 2009 r.
24 stycznia 2012 r.
6745
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska