Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Raport
Dodano: 11 stycznia 2010 r., 14:20:48
Region: Świat > Azja
Ostatnia aktualizacja: 11 stycznia 2010 r., 14:20:48
Chiny w obliczu demograficznej katastrofy
Foto: Foudeelau, Commons
Jak wynika z badań Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, w 2020 roku ponad 24 miliony Chińczyków, w wieku, w którym mogliby chcieć zawrzeć związek małżeński, nie będzie mogło znaleźć żony.
Brak równowagi w liczbie poczęć chłopców i dziewczynek to największy problem demograficzny współczesnych Chin, których populacja liczy 1 miliard 300 milionów. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy są masowe aborcje żeńskich płodów, wynikające z tradycyjnej u Chińczyków "przychylności" dla męskich potomków, a także obowiązującej polityki "jednego dziecka". Dziś młode małżeństwo z miasta może zdecydować się na drugie dziecko, jeżeli oboje rodzice są jedynakami. Na wsi natomiast zgoda przysługuje wówczas, gdy pierwsza urodziła się dziewczynka. W przeciwnym razie "nieposłusznym" rodzicom grozi surowa grzywna oraz społeczne potępienie.
Chińskie władze centralne szczycą się tym, że wpisane w 1978 roku do konstytucji ograniczenie zapobiegło 400 milionom narodzin. Mimo alarmujących sygnałów nie przyznają się, jak ogromne skutki społeczne przyniosło (starzenie się społeczeństwa to zaledwie wierzchołek góry lodowej). Włodarze niektórych regionów zdają się jednak nieśmiało z niego wycofywać. Urzędnicy z Szanghaju "delikatnie zachęcają" młode pary do posiadania drugiego dziecka. Może nie być łatwo. Według wspomnianych badań coraz większym problemem jest również niechęć młodych Chińczyków mieszkających w miastach do posiadania potomstwa... w ogóle.
Choć usuwanie ciąży po poznaniu płci dziecka, co następuje zwykle około 18 tygodnia (!), jest w Chinach zakazane, w najnowszym raporcie Akademia stwierdza jednoznacznie: aborcje selektywne są "niezwykle częste". Wprowadzone do użytku pod koniec lat osiemdziesiątych aparaty USG przyczyniły się do rozpowszechnienia procederu. Co ciekawe, stosowanie tego typu praktyk jest znacznie częstsze na terenach wiejskich.
W kraju niebiańskiego smoka na 119 chłopców rodzi się dziś tylko 100 dziewczynek. W niektórych prowincjach sytuacja jest dużo bardziej dramatyczna. Tam stosunek ten wynosi 130:100. W związku z tym wielu mężczyzn zamieszkujących biedniejsze tereny wiejskie spędzi życie samotnie. Taka sytuacja rodzi kolejny problem. Badania Akademii dowodzą, że lawinowo rośnie liczba kobiet zmuszanych do prostytucji, w niektórych częściach kraju najlepszym biznesem okazuje się także handel żywym towarem.
Autor: Anka86
Komentarz autora:
Odpowiedź na blogernię depechmaniaca. Dawno nikt mnie tak nie wpienił. Źródło: BBC, internet.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(18 stycznia 2010 r., 12:25:04)
Chyba trzeba jakiś artykuł o poligamii/poliandrii skrobnąć... franka: film był super :) dzięki, joker!
(17 stycznia 2010 r., 19:48:39)
Ale nie obrażaj się, Torkusiu! Miałem humor jakiś... przespałem się i już nie jestem taki zgryźliwy :) Ale wybacz, Twój komentarz ma obiektywnie najmniejszy związek.
(17 stycznia 2010 r., 17:37:38)
Moje wypowiedzi mają taki zawiązek z artykułem, jak komentarze Jokera i Franki-daleki.
(17 stycznia 2010 r., 16:05:26)
Przecież to ironia była... Ale co to ma do rzeczy w ogóle, Torquemada...? Do artykułu, do komentarzy? Hę? No i znowu się nie zalogowałeś. Zaznacz sobie "pamiętaj mnie" przy logowaniu...
(17 stycznia 2010 r., 14:52:55)
no i...? Torquemada, fajnie jak coś napiszesz na temat, ale tak od czapy to jest google... sorry. No chyba że chodziło Ci o to, że poliandria jest w Nepalu i Tybecie częścią tradycji, której stanowczo sprzeciwiają się władze Chin, a stąd można wnioskować, że nie zgodzą się na przyjęcie tego typu praktyk w całym kraju...
(17 stycznia 2010 r., 14:20:07)
Poliandria jest częstym zjawiskiem w Nepalu, Indiach i Tybecie. Zwykle jednak dotyczy braci i rzadko ma związek ze zmianą pozycji kobiety w związku. Są takie grupy etniczne, w których kobiety dzierżą kapitał i władze, ale to jest wyjątek potwierdzający regułę.
(17 stycznia 2010 r., 14:10:49)
Sytuacja w Chinach dowodzi, że nie wolno ingerować w naturę w myśl "wyższych celów". Tam w ogóle wszystko jest bardzo skomplikowane. Inna mentalność, ciężko nam to zrozumieć. jokerze drogi, miałeś chyba na myśli poliandrię :) To byłoby ciekawe... pamiętacie taki film z Michaelem Keatonem "Mężowie i żona"?
(16 stycznia 2010 r., 11:16:28)
Widzę, że artykuły tego typu zdobywają najwięcej punktów i cieszy mnie to. Robisz tu najprawdziwsze dziennikarstwo i chwała Ci za to. W Chinach niedługo zalegalizują poligamię, albo zaczną topić kawalerów po 30 roku życia.
(13 stycznia 2010 r., 19:33:26)
Nie ma za co przepraszać! Cieszę się, że udało mi się wyjaśnić ;) właściwie nie mi, tylko dr. Adamowi Wolańskiemu.
(12 stycznia 2010 r., 23:30:30)
w takim razie, Aniu, musisz mi wybaczyć :) do tej pory byłam święcie przekonana, że mając do czynienia z jakimkolwiek imiesłowem należy go rozdzielić przecinkiem od czasownika. przepraszam, za zamieszanie.
(12 stycznia 2010 r., 20:02:22)
Droga Karolino! http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10407 :)
(12 stycznia 2010 r., 19:55:17)
W związku z tym wielu mężczyzn, zamieszkujących biedniejsze tereny wiejskie, spędzi życie samotnie. - ja bym to tak napisała ;)
pozdrawiam :)
(12 stycznia 2010 r., 10:51:34)
Powiem Ci, że zrobiło mi się teraz miło jak diabli :) Do udanych zaliczam każdy dzień, kiedy przyczynię się do tego, że ktoś szczerze się uśmiechnie :)
(12 stycznia 2010 r., 10:42:06)
yeppy: za Twoją sprawą miło mi się zrobiło z rana po nieprzespanej nocy, więc dzień możesz zaliczyć do udanych :) (jeśli zaliczasz do nich takie, w których powstrzymałaś kogoś przed samobóstwem) :) Karolino: w którym miejscu, Twoim zdaniem, powinien stanąć przecinek?
(12 stycznia 2010 r., 10:15:00)
Uwierzę we wszystko, ale nie w to, że w Ani artykule brakuje przecinka! :D
(12 stycznia 2010 r., 10:06:25)
' W związku z tym wielu mężczyzn zamieszkujących biedniejsze tereny wiejskie spędzi życie samotnie. ' - brakuje przecinka.
artykuł niezwykle ciekawy, ode mnie duży plus :)
(11 stycznia 2010 r., 23:49:52)
Bardzo ciekawy artykuł. Nie zdążyłem nawet ocenić, czy przecinki w porządku. :-) Depechmaniac paradoksalnie stał się katalizatorem aktywności twórczej na gw. :-)
(11 stycznia 2010 r., 23:20:31)
Dramat. Serio. Współczynnik maskulinizacji i tak nie jest chyba tak wysoki jak w Kuwejcie, co? (Tam podobno około 75 chłopców na 100 dziewczynek się rodziło. Ktoś mi kiedyś o tym wspominał). Bardzo dobry tekst. Przypadł mi do gustu, jak nie wiem :)
(11 stycznia 2010 r., 20:37:21)
DO Axun :Nie chodzi o Japonię, tylko o wojnę na górze i związki zawodowe, oj popamiętaliby go tamtejsi towarzysze.
(11 stycznia 2010 r., 20:09:26)
Ania, Ty zawsze tak konstruktywnie reagujesz jak się zdenerwujesz? Gdybym wiedział, częściej bym Cię wnerwiał... zaraz coś wymyślę, może dam minusa... Oj, nie, no co ja, głupi jestem? Bardzo dobry artykuł. I torquemada się mógł wykazać... :) Pierwsza klasa.
(11 stycznia 2010 r., 16:21:28)
A co uważasz, że w Chinach uda się mu wreszcie utworzenie drugiej Japonii? :p
(11 stycznia 2010 r., 15:48:28)
Już szukają, w Chinach i krajach ościennych działają zorganizowane grupy przestępcze zajmujące się handlem dziećmi i kobietami. Szczerze, to nie martwi mnie zbytnio wyludnienie sie Chin - pewnie to co teraz napisze będzie dla wielu obrzydliwe - ale z punktu widzenia władz i świata, proces wymierania społeczeństwa jest jak na razie na rękę. Chiny stoją na wielu "krawędziach": katastrofalna kondycja środowiska naturalnego, pogłębiająca sie atomizacja społeczeństwa oraz lawinowy wzrost dysproporcji majątkowych, konflikty etniczne i społeczne, zerowy system opieki społecznej, płatne szkolnictwo, agresywne zbrojenia. No i najważniejsze Chiny pożyczyły Ameryce masę, gigantyczna masę pieniędzy. Amerykanie to najwięksi odbiorcy ich produkcji. Reasumując jada wspólnie na tym samym wózku. Chiny mogą, jeśli zechcą spuścić dolara do piekła, nie czynią tego ze względu na symbiozę łączącą ich z Ameryką. Ode mnie plus dla Ani, za wybór tematu i nienaganną redakcję. Wyślijmy im w paczce Wałęsę !!!!!!!
(11 stycznia 2010 r., 15:24:43)
I tak oto, panowie z Chin będą szukać żon na innych kontynentach. Polki - szykujcie się! :)
1 - 23 z 23 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
02 kwietnia 2009 r.
25 maja 2011 r.
370
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat