Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Ciekawostki
Rodzaj: Felieton
Dodano: 17 maja 2010 r., 21:56:09
Region: Świat
Ostatnia aktualizacja: 19 maja 2010 r., 22:27:23
Poszukiwany Gigant
Czaszka z Nazca
Każdy słyszał o gigantach. Dzieje Ziemi i człowieka kryją jeszcze wiele niewyjaśnionych zagadek. Jedną z nich są giganci. Pojawiali się na kartach mitów, legend i podań. Obecni byli w wierzeniach przeróżnych kultur. Czy istnieli na prawdę? Jaka była ich historia? Raz byli agresorami, raz ofiarami. Zawsze jednak waleczni i... gigantyczni.
Przeciętny człowiek spotykał się z informacjami o nich przynajmniej kilkakrotnie. Dla większości z nas były to dziecięce bajki. Jednak osiągając wiek szkolny nie sposób nie przeczytać, choćby pobieżnie fragmentów mitologii greckiej.
Gigantomachia
Wieczna inspiracja starożytnych artystów – gigantomachia, czyli walka gigantów z bogami. Jej geneza leży u początku panowania Zeusa na Olimpie, który aby zdobyć tron swego ojca Kronosa zmuszony był wspomóc się pomocą sturękich olbrzymów (hekatonchejrów). Byli oni więzieni w Tartarze, skąd ich uwolnił i po dziesięciu latach walki zdobył królestwo bogów. Jednak nie Zeus nie docenił ich pomocy. Na Olimpie nie znalazło się miejsce dla olbrzymów. Dlatego po niedługim czasie powstali oni przeciw Zeusowi. „Jedni z nich byli podobni do ludzi, chociaż kształtów olbrzymich, inni mieli potworne cielska zakończone splotami wężów”.
Gigant
Tak przerażający tłum ruszył ku siedzibie nowych bogów. Jednak Zeusowi udało się ich rozgromić i pokonać. Ostatni poległ Alkioneus, który był pierworodnym synem Ziemi. Zabił go śmiertelnik, Herakles, który porwał go i zabił w odległej krainie, gdyż na ziemi rodzimej olbrzym był niemal nieśmiertelny. Wystarczyło bowiem, że dotknął stopą ojczystego gruntu, a wracały mu siły żywotne. Jan Parandowski tak pisze o ostatnim z greckich olbrzymów:
„Giganci byli dziećmi Gai. Sędziwa bogini nie mogła przebaczyć bogom, że tak okrutnie wytępili jej potomstwo. Uniesiona pragnieniem zemsty wydała na świat najstraszliwszego potwora, jakiego kiedykolwiek oglądało słońce. Nazywał się Tyfon. Od głowy do lędźwi miał ciało olbrzyma ludzkiej postaci, a zamiast nóg wiły się sploty wężów. Całe ciało miał upierzone, tylko na głowie i brodzie jeżyły się włosy szczecinowate. Wzrostem najwyższe góry przenosił i aż do gwiazd sięgał. Gdy rozłożył ramiona, palcami lewej ręki dotykał miejsca, skąd słońce wschodzi, a prawa dłoń nurzała się w mrokach dalekiego zachodu. Największymi skałami rzucał jak piłką. Latał w powietrzu napełniając je krzykiem i sykiem. Z paszczy płynęła mu wrząca smoła, a ogień buchał ze ślepiów.
Kiedy bogowie ujrzeli tego potwora u bram niebieskich, ogarnął ich popłoch. Uciekli do Egiptu, gdzie zmienili się w zwierzęta, żeby ich Tyfon nie poznał. Dzeus sam jeden stanął do walki z żelaznym sierpem, okrutną bronią, którą niegdyś Kronos okaleczył swego ojca, Uranosa. Tyfon, zraniony, broczył krwią tak obficie, że góry trackie zabarwiły się na czerwono i odtąd zwano je Hajmos — góry krwi. Na koniec osłabł zupełnie. Dzeus przywalił go wyspą Sycylią. Ilekroć Tyfon stara się wydobyć z tego więzienia, ziemia sycylijska drży, a przez krater Etny bucha ogień z paszczy pokonanego potwora”.
Giganci nie pojawili się w mitologii greckiej znikąd. W skrócie kiedy Uranos został zraniony przez swego syna Kronosa (tego samego, którego zdetronizował później własny syn), z jego krwi, która spadła na Ziemię, powstali giganci. Dlatego uważano gigantów za synów Uranosa i Gai.
Księga Rodzaju
Także w Biblii odnajdujemy wzmiankę o gigantach.
„A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach” (Rdz 6:4).
Porównanie szkieletów
Fragment ten różnie interpretowano na przestrzeni dziejów. Samo chrześcijaństwo stara się unikać tematu. Kościół Katolicki nie jest tutaj wyjątkiem. Jednak ma w swym skarbcu więcej informacji na ten temat. Jak wiadomo istnieją biblijne księgi apokryficzne, czyli takie, których Kościół nie włączył do ustalonego kanonu Pisma Świętego. Księgi te, z różnych powodów zostały uznane za niezgodne z nauką Kościoła. Jedynym wyjątkiem jest apokryficzna Księga Henocha. Wprawdzie kategoryzowana jest między apokryfami, jednak Kościół nigdy nie odrzucił jednoznacznie jej treści. W niej właśnie znajduje się szereg informacji dotyczących gigantów. Z relacji księgi wynika, że upadli aniołowie współżyli fizycznie z kobietami ludzkimi. Zrodzeni z tego związku giganci nie należeli jednak do szczególnie socjalnych istot. Podobny opis przekazuje nam w swych wizjach błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich, potwierdzając historię Henocha.
Nazca
Najciekawszym i chyba najbardziej tajemniczym miejscem Ameryki Południowej jest płaskowyż Nazca. Słynne… gigantyczne… piktogramy do dziś pobudzają fantazję badaczy tajemnic. Na terenie płaskowyżu odnaleziono również czaszki. Bardzo charakterystyczne i nietypowe zarazem. Średnia wielkość czaszki to około 3 łokcie czyli 1,5 metra. Nie posiadają jednak one typowego kulistego kształtu. Są specyficznie wydłużone. Niewątpliwie są czaszkami gigantów. Lud Nazca pozostawił wiele przekazów o gigantach, którzy to przybyli zza morza i osiedlili się w pobliżu tego ludu. Byli typowymi dewastatorami. Okolica nie mogła długo ich wyżywić i utrzymać. Z powodu niedopasowania fizycznego nie mogli się rozmnażać z ludzkimi kobietami (co ciekawe giganci byli wyłącznie płci męskiej), uprawiali m.in. sodomię. Lud Nazca przekazuje nam relację wyginięcia gigantów z powodu ognia zesłanego z nieba, który zabił wszystkich obecnych tam gigantów. Bogowie pozostawili jednak trochę kości na pamiątkę i ku przestrodze potomnym.
Wracając do samych czaszek o specyficznym, wydłużonym kształcie, warto zauważyć, że podobne kształty można spotkać na niektórych starożytnych malowidłach Egipcjan, Babilończyków. Czy podłużny kształt nakrycia głowy faraona zakrywał jej kształt? W końcu mówiono, że faraon był synem boga…
Autor: Jadziohal
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
19 maja 2010 r., 22:27:23
Poprawa błędu :)
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(19 maja 2010 r., 22:36:24)
1. Faktycznie nie 3 metrowa... 3łokcie... miałem napisać ile to w metrach i mi się "wymkło" :) z pamięci przy pisaniu.
2. Torque: szukajcie a znajdziecie, podpowiem ci - kieruj się fotką. Nota bene te czaszki nie noszą znamion celowej modyfikacji, kształ ich jest zupełnie naturalny.
3 Swastyka w Tybecie - w naszych czasach to nie dziwi, kiedyś gdy mniej znano tą kulturę mogło dziwić, a sama historia Ariów nie jest mi dokładnie znana więc nie wiem czy mogli, czy nie przywędrować z Tybetu.
4. Ziemia w środku zapewne nie jest pusta, ale wiele wskazuje na to, że na pewnej głębokości istnieją komory (takie "piętro" komór), które niegdyś prawdopodobnie były wypełnione wodą. Pasuje to m.in do jednej z teorii Wielkiego Potopu, której zwolennikiem jest np. b.dyrektor Nasa.
5. Często wyśmiewamy to czego sami nie rozumiemy... torque.
Nie wiem tylko czy rodziny marynarzy z projektu Filadelfia też się śmiały... ale to na inny artykuł.
(19 maja 2010 r., 16:23:01)
Wpisałeś jako tag "historia", choć nie wiem co ma ona wspólnego z mitologia, o której piszesz? Wskazujesz na lud Nazca, zapominając poinformować czytelników, ze modyfikowali oni swoim dzieciom czaszki, zresztą nie tylko oni. Mając na uwadze tok myślenia autora można by stwierdzić, że kobiety z plemienia Mursi spotkały kosmitów o kaczych dziobach.
Tu jest link do artykułu dotyczącego modyfikacji ciał ludów pierwotnych: http://www.glewik.ovh.org/etnologia/015.pdf Nie wiem czy to nie jest kategoria rozrywka, bo tylko tak mogę potraktować tekst z Archiwum X. Kiedyś byli tacy panowie, co za pomocą łodzi podwodnych chcieli sprawdzić, czy ziemia nie jest pusta w środku, bo tak im podpowiadały podania nordyckie. Wpadli również na swastykę w Tybecie, stwierdzając, ze to kolebka kultury aryjskiej. Powodzenia w tropieniu yeti.
Jeśli ktoś chce sie dowiedzieć czegoś co ma sens o ludzie Nazca to polecam: http://wieszwal.republika.pl/pliki/nazca%20.htm
Pablo: nareszcie :))
(19 maja 2010 r., 14:21:07)
A ogólnie, to witam Wszystkich!:) już dosyć długo byłem nieobecny!
(19 maja 2010 r., 14:19:22)
Ok:) zniekształcenie czaszek nie budzi u mnie żadnych kontrowersji. Do Ciebie nie mam żadnych zarzutów. Ale 3 metrowa czaszka???????? Zresztą sama morfologia określona jako: "Średnia wielkość czaszki to około 3 metry." jest dość nieprecyzyjna.
(19 maja 2010 r., 14:03:59)
Pablo, na potwierdzenie moich słów odnośnie zniekształconych czaszek, to chodzi o Peru, a tu jest link: http://www.hcfor.pl/galerie-u-ytkownik-w/1694-muzeum-roberta-ripleya-belive-not-londyn.html

(19 maja 2010 r., 13:26:03)
Dzieje Nowego Świata są dla mnie raczej obce, ale pisanie bzdur o 3 metrowych czaszkach to jednak przesada... Mógłbyś się powołać na źródło z jakiego czerpiesz takie informacje. Wśród ludności koczowniczej, Hunów, niekiedy stosowano praktyki wydłużania czaszek, ściskano małym dzieciom głowy żeby nadać im pożądany kształt, taki zabieg miał na celu przestraszenie przeciwnika np. podczas bitwy, przeciwnik miał mieć wrażenie walki z nadczłowiekiem. Natomiast wśród faraonów, chyba jedynie Echnaton miał zdeformowaną czaszkę, przynajmniej tak go przedstawiano na rzeżbach i reliefach.
(19 maja 2010 r., 11:07:11)
Jam też 9 :)
Artykuł na +
(19 maja 2010 r., 08:56:29)
Yeppy: Dziewiątki są wielkie i nie o wzrost tu chodzi :)
(19 maja 2010 r., 08:49:38)
a jeśli ja jestem 9, to co?:P

Lubię takie rzeczy. Na plus. Ale całości nie mam czasu przeczytać, więc odkładam to na później.
(19 maja 2010 r., 00:39:20)
Bardzo ciekawy tekst na bardzo ciekawy temat. Dzięki.
(18 maja 2010 r., 10:09:53)
Aktualnie przugotowuje sobie stronke, bedzie o astrologi i m.in numerologii, umieszcze tam skrypt, ktory napisalem zeby obliczal wszelkie niezbedne liczby dla wstepnej analizy numerologicznej.
(18 maja 2010 r., 10:08:43)
O 11 wiec mozesz poczytac w necie, co tu wiecej pisac. Owszem mozna wiecej ale przy tej okazji przydaloby sie np. uzyskac liczbe imienia i nazwiska (jesli w akcie urodzenia masz dwa imiona, obliczasz uzywajac obu imion)... oblicz wiec jeszcze te "literki", ewentualnie jak chcesz oblicz liczbe podpisu (bierzesz z liter najczesciej uzywanego przez ciebie podpisu).
(18 maja 2010 r., 09:03:02)
Obliczyłam według wzoru z internetowych stron traktujących o Numerologii. Oto on: "Jeśli wynikiem jest liczba dwucyfrowa, składająca się z dwóch takich samych cyferek, np.: 11, 22, 33..., wówczas nie sprowadzamy jej już do prostszej postaci, gdyż jest to tzw. liczba mistrzowska. Np. dla osoby urodzonej 31.10.1959 działanie to będzie wyglądać następująco:

3+1+1+1+9+5+9=29

2+9=11

Liczbą Urodzenia tej osoby jest liczba 11.


Oczywiście moja data urodzenia jest inna, ale po zsumowaniu liczb, wychodzi: 11 :)

(18 maja 2010 r., 08:05:22)
A na jakiej podstawie uważasz się za "jedenstkę"?
(17 maja 2010 r., 23:58:17)
Pasjonujące! Kiedys czytałam,
że gdzieś w Azji odkryto jakieś szkielety. Co prawda "tylko" dwu i trzy metrowe, ale i tak imponujące. Zwłaszcza, że współcześni Azjaci nie należą do osób wysokich.
W Ameryce Poudniowej jakieś plemię kształtowało główki swoich niemowląt w stożek i chyba nawet nie było to tak bardzo dawno temu. Szkoda, że nie pamiętam o kogo chodziło, można by porównać z tą stożkową czaszką, jakkolwiek chodzi o inne wymiary :)
Głowy faraonów raczej nie były tak ukształtowane. Przecież poodwijano bandaże z mumii :)
Ciekawe tematy poruszasz. Może teraz coś o numerologii? Jestem mistrzowską 11 -ką :) Chętnie bym się czegoś nowego dowiedziała.
1 - 15 z 15 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
11 kwietnia 2010 r.
20 listopada 2011 r.
924
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat