Dodano: 30 sierpnia 2010 r., 14:55:34
Ostatnia aktualizacja: 30 sierpnia 2010 r., 16:00:34
Polska festiwalowo bogata
Rok 2010 jest kolejnym, w którym fani muzyki, od biesiadnej po metalową, nie wiedzieli na który koncert wydać ciężko zarobione pieniądze. Oto 5 najważniejszych festiwali, subiektywnie przeze mnie wybranych.
Heineken Open'er Festival
Wybór był prosty, niekwestionowany lider. Doceniony poza granicami naszego kraju, jako najlepszy festiwal w Europie, a przecież konkurencja jest niebywała, chociażby Glastonbury, Rock am Ring czy Roskilde. 4 dni, 7 scen, 100 wykonawców. W tym roku głównymi headlinerami byli: Skunk Anansie, Pearl Jam, Massive Attack, Kasabian i wielu innych. Czterodniowe karnety były drogie, jednak nie odstraszyło to żądnych muzycznych
zachwytów fanów. Sukcesywnie organizatorzy wprowadzają nowe atrakcje (Fashion'er, teatry, wystawy) towarzyszące jako dodatek, do i tak już wyśmienitego programu koncertowego.
Przystanek Woodstock
Najbardziej oblegany letni festiwal, organizowany przez Jurka Owsiaka. Szacuje się, że w tym roku liczba osób na nim wyniosła około 450 tys. Liczba to niebywała. Zatłoczone pola namiotowe, ludzie bawiący się w błocie. Cała otoczka festiwalu, przez pewne środowiska uważana jest za niezwykle kontrowersyjna. W tym roku festiwal trwał 3 dni, wśród gwiazd pojawili się Papa Roach, Nigel Kennedy, Justyna Steczkowska (choć co do jej obecności tam nie byłem przekonany) Tymon i Możdżer. Swoją obecnością zaszczycili również Marek Kondrat oraz Jerzy Buzek.
Coke Live Music Festival
W Polsce monopol na organizację festiwali ma AlterAlt, wszak organizują 3
(Open'er, Coke i Selector). Nie ukrywajmy, mają patent by wyciągnąć sporą kasę z naszych kieszeni. Jedna kapela - MUSE wystarczyła by na "Kołka" przybyły tłumy fanów Bellamy'ego & Co. Równie dobrze Muse mogliby zagrać na Open'erze, ale 30 Seconds to Mars, Chemical Brothers, The Big Pink nie wyrobili by normy sprzedanych 40 tysięcy biletów. Nie mniej jednak CLMF wyrabia markę konsekwentnie. Możliwe, że w przyszłym roku pod Wawel przyjedzie większa rzesza gwiazd i Ci, którzy odkładają grosza będą mieć dylemat - inauguracja wakacji w Gdyni w lipcu, czy zakończenie w sierpniu w Krakowie.
Off Festival
V edycja, odbyła się tym razem w Katowicach. Włodarze Mysłowic poskąpili grosza, więc Artur Rojek zdecydował się na inna lokalizację swojego projektu. Zagrała cała rzesza offowych zespołów mniej lub bardziej interesujących, wymienię tylko Tides From Nebula, Kim Nowak, The Horrors, The Flaming Lips. Prawdziwą atrakcją był koncert dyrektora Rojka wraz z zespołem Lenny Valentino.
Festiwal w Jarocinie
Prawdziwa legenda. W tym roku świętował trzydziestkę! Wspominany z sentymentem przez naszych ojców, którzy uważają, że w latach '80 i również teraz Jarocin jeste miejscem kultowym. Polecam obejrzeć dokument "Beats of Freedom - Zew wolności". Jarocin ma szansę powrócić na należyte miejsce wśród najlepszych festiwali w Polsce. W tym roku zagrali Pidżama Porno, Kora, HEY, TSA, Gossip, Biffy Clyro, Coma.
Wybór - prawdziwy kłopot.
W tym roku obsada tych i innych festiwali była imponująca. Rok 2011 zapowiada się równie ciekawie. A przecież to tylko festiwale, a co z innymi koncertami? Cieszy fakt, że nikt nie omija już Polski w swoich trasach. Problem tylko co wybrać?