Dodano: 23 kwietnia 2010 r., 14:27:58
Ostatnia aktualizacja: 23 kwietnia 2010 r., 14:27:58
Wniosek Polańskiego odrzucony
Amerykański sąd odrzucił wniosek Romana Polańskiego o przeprowadzenie zaocznego procesu za sex z 13-latką. To może oznaczać ekstradycję reżysera do USA.
Wniosek został odrzucony w czwartek w Los Angeles. Sąd w LA już wcześniej nie zgodził się na umorzenie sprawy, pomimo tego, że prosiła o to sama poszkodowana - Samantha Gailey (obecnie Geimer). W styczniu sędzia kalifornijskiego sadu najwyższego Peter Espinoza stwierdził, że Polański musi wrócić do USA, aby go osądzić. Wtedy obrona reżysera złożyła wniosek o zaoczny proces.
Od grudnia Polański przebywa w Szwajcarii w areszcie domowym w swoim domu w Gstaad. Rzecznik Szwajcarskiego Ministerstwa Sprawiedliwości Folco Galli oznajmił w oficjalnym oświadczeniu, że decyzję o ewentualnej ekstradycji władze podejmą po oficjalnej informacji z USA.
* W 1977 roku Polańskiemu postawiono sześć zarzutów, m.in. za gwałt na osobie pozostającej pod wpływem narkotyków i molestowanie nieletniej. Wtedy, na mocy ugody sądowej, przyznał się do winy i wpłacił kaucję, dzięki czemu opuścił areszt. Wyjechał do Francji w obawie, że prowadzący sprawę sędzia nie dotrzyma umowy, zgodnie z którą jego kara miała ograniczyć się do 90 dni spędzonych w kalifornijskim więzieniu. Po 30 latach Polański został aresztowany w Szwajcarii. 26 września 2009 r. przyjechał do kraju na Zurich Film Festival. Wtedy trafił do aresztu na wniosek Amerykanów.