Dziennikarstwo obywatelskie
ARTYKUŁ POLECANY
17 września 2009 r.
Rodzaj: Felieton
Dodano: 17 września 2009 r., 09:56:44
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 17 września 2009 r., 15:22:34
Peja nadużył roli idola tłumu
Polski hip-hop ponownie stał się popularny. Nie chodzi jednak o wydarzenia związane z ukazaniem się jakiejś nowej, wspaniałej pod względem muzycznym płyty. Niestety media ponownie zainteresowały się rapem z powodu zielonogórskiego koncertu Ryszarda Andrzejewskiego, bardziej znanego jako Peja.
Podczas występu poznańskiego rapera w ramach Winobrania 2009 w Zielonej Górze, doszło do bardzo niemiłej sytuacji. Otóż pobity został 15-letni uczestnik imprezy. Nie byłoby to jeszcze tak tragiczne i sensacyjne, gdyby nie fakt, że na chwilę przed całym zajściem sam Peja podżegał ze sceny tłum, by ten wymierzył sprawiedliwość.
Pytanie, jakie pojawia się już na samym początku przyglądania się tej sprawie, jest jedno: Po co pobity 15-latek udał się na koncert Peji, skoro nie był jego fanem? Podczas występu poznaniaka, nastolatek przez cały czas wykonywał bowiem obraźliwe gesty, które kierował w stronę artysty. Pozdrowienia środkowym palcem zirytowały dającego koncert autora takich hitów jak Głucha noc czy Życie kurewskie. Początkowo jedynie, w swoim stylu, postanowił zbluzgać chłopaka, później jednak cała sytuacja, mówiąc delikatnie, wymknęła się spod kontroli. Peja, zamiast próbować zażegnać konflikt, widząc to, co zaczyna się dziać pod sceną, dolał oliwy do ognia krzycząc: Wiecie, co robić, wiecie, co z nim zrobić? Rozjeb… w ch…!, za chwilę dodając, iż wszystko co się wydarzy, będzie na jego koszt. Skutek? Tłum poturbował intruza, co najlepiej ukazują amatorskie nagrania wideo z koncertu, które na ten moment są jednymi z najpopularniejszych filmów w serwisie YouTube.com.
Osoby ze środowiska hip-hopowego są w większości oburzone całym zajściem. Peja, a raczej jego zachowanie, zostało potępione przez czołówkę polskiego rapu. Swoje zniesmaczenie całą sytuacją wyrazili m.in. Red (Ja na miejscu Peji tak bym nie zareagował, ale każdy człowiek jest przecież inny), Fu (Peja najpierw powinien się zastanowić nad konsekwencją takiej reakcji), Vienio (Nie zabieramy głosu w sprawie oczywistej, którą środowisko potępia) oraz Tede, który w ostatnim czasie również doświadczył tego, iż jego muzyka nie podoba się wszystkim i podczas wakacyjnego koncertu w Kołobrzegu został zaatakowany przez jedną z osób, która wdarła się na scenę. Członek Warszafskiego Deszczu całą zielonogórską aferę skomentował na swoim profilu w serwisie społecznościowym Facebook.com: Gratulacje Rysiu, naprawdę jestem k... dumny, że biorę udział w tym samym przedsięwzięciu pt. polski hip-hop. Żenada, k....
Wśród raperów pojawiają się także wypowiedzi zgoła odmienne. Największym zaskoczeniem jest jednak to, że Peję w całej sprawie poparł Liroy, który jeszcze kilka lat temu prowadził z nim wojnę na rymy. Kielecki muzyk swoje stanowisko przedstawił w specjalnym oświadczeniu, w którym wyjaśnia, iż nienawidzi ludzi, którzy tępo myślą i przychodzą na koncerty artystów, których nienawidzą lub nie mają do nich szacunku, dodając za chwilę, że głównym winowajcą całego zajścia jest sam nastolatek: Agresja zawsze wraca do nas i to jest tego przykład (…) Peja może przeprosić za to, że w emocjach zareagował tak jak zareagował i powiedział te kilka słów za dużo, które sprowokowały tłum do działania. Reszta odpowiedzialności leży po stronie tego, który go sprowokował.
Jeszcze ostrzej zareagował inny przedstawiciel poznańskiego środowiska hip-hopowego, Kaczor. Były członek ekipy PDG Kartel twierdzi, że pobity chłopak powinien również mieć odwagę ponieść konsekwencje za swoje czyny, wtrącając za chwilę (zresztą bardzo słusznie), że jeśli doprowadzimy do sytuacji, w której tzw. fani będą mogli na naszych koncertach bezkarnie nas obrażać, to za chwile granie koncertów dla prawdziwych fanów stanie się zupełnym bezsensem. Jednak czy właściwą reakcją na debilne zachowania fana, jest równie głupia odpowiedź muzyka? Czy nie lepiej byłoby całą sprawę rozwiązać poprzez działania prewencyjne ochrony, która zabezpieczać miała imprezę masową, jaką był zielonogórski koncert?
Jak całe zamieszanie skończy się dla Peji? Oprócz przykrych konsekwencji, za jakie uznać należy możliwość skazania za tzw. nawoływanie do popełnienia przestępstwa, raper może liczyć także na korzyści z tej sytuacji. Już niedługo, bo 17 września, do sklepów muzycznych trafi kolejna solowa płyta poznaniaka, zatytułowana Na serio. Jak zauważa Red, cała ta sytuacja może okazać się świetnym ruchem PR-owya, a sam album sprzeda się zapewne lepiej niż w normalnych okolicznościach. Jedno jest jednak pewne - w Zielonej Górze Peja swojej muzyki już promował nie będzie. Prezydent miasta Janusz Kubicki stanowczo oświadczył bowiem, że Peja już u nas nigdy nie zaśpiewa.
Agresja wśród fanów muzyki nie jest niczym nowym. Bitki i zadymy zdarzały się i zdarzają się podczas koncertów nie tylko hip-hopowych, ale także rockowych, a nawet popowych. Należy jednak za wszelką cenę doprowadzić do tego, żeby muzyka wreszcie, zgodnie z powiedzeniem, łączyła ludzi, a nie dzieliła.
W takich sytuacja jak ta, na myśl przychodzi do głowy, jako puenta, tylko jeden wers, którego autorem jest undergroundowy raper Mielzky: Hip-hop łamie mi serce, kiedy patrzę na was.
Komentarz autora:
Wypowiedzi raperów pochodzą z następujących stron: koniaczek.pl, retrospekcje.com, hip-hop.pl, facebook.com, gazeta.pl. Źródło: http://axunarts.wordpress.com/2009/09/16/dlaczego-nie-pojde-na-koncert-peji-cz-2/
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
17 września 2009 r., 15:22:34
Literówki wychwycone przez Kriza (dzięki).
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Komentarze czytelników:
(01 października 2009 r., 12:21:27)
widać peja nie potrafi nad sobą zapanować...
Każdy ma prawo do własnego zdania, trzeba także umieć przyjmować krytykę, widać raper tego nie potrafi... co tu komentować - był pod wpływem i nie panował nad sobą ... zreszta jak połowa publiki znajdująca sie na tym koncercie...

Teraz tylko czekać aż naśle fanów na krytyków muzycznych...
Ciekawe jakie wystawią recenzje?? hahaha.....

Dzisiejszy rap nie dorównuje temu z lat 90-tych... co tu dużo mówić nie ma już czego słuchać w tym przedziale muzycznym .... niestety :(
(22 września 2009 r., 15:26:19)
Jak dla mnie żałosna sytuacja. Nie słucham tego typu muzyki, zniechęcają mnie choćby wszechobecne wulgaryzmy. Zresztą czego się spodziewać po kimś, kto swojej płycie daje tytuł "Styl życia gnoja". I wszędzie widzę SLU, SLU, SLU, na murach, na nk, na ścianach, zeszytach itd. Cała ta masa mogłaby się wziąć za naukę i książki, bo widać na przykładzie tego artykułu, do czego prowadzą głupota, lenistwo i społeczno-intelektualna zaściankowość.
(21 września 2009 r., 09:46:54)
Kriz ma rację. Wina leży po obu stronach, ale Peja przesadził...Dobry artykuł:)
(18 września 2009 r., 17:48:53)
Peja ma talent nie do tego, do czego go mieć powinien. Zachował się skandalicznie. Ale 'gwiazdy' jego pokroju chcą, żeby o nich mówiono. Nie ważne jak...
(17 września 2009 r., 12:23:02)
Wina jak zawsze leży po dwóch stronach...Dobrze napisane:)
(17 września 2009 r., 11:51:57)
W lidzie zamiast "raper" miało być chyba "rapem", ewentualnie "raperem";], "debilne zachowania fana, jest równie głupa odpowiedź...", "po przez" - poprzez, "ruchem PR-owya". To tyle;] Sytuacja delikatnie mówiąc żenująca, zawinili obaj, a najbardziej...tępa publika, która dała się zmanipulować. Peja oczywiście przesadził, nastolatek pewnie też, ale raper powinien to po prostu olać. Na większości koncertów dochodzi do podobnych ekscesów, ale nikt ze sceny nie namawia to obicia "fana".
(17 września 2009 r., 10:35:37)
To się nazywa lincz. Dlaczego gość polazł na koncert? Skąd w nim tyle agresji? Skąd w tłumie tyle agresji? Skąd w peji tyle agresji? Skąd w tych dzieciach XXI w. tyle wsi i paździerza intelektualnego?
1 - 7 z 7 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
21 kwietnia 2009 r.
Dziś
4850
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska