Fotografia ślubna Lublin
ARTYKUŁ POLECANY
16 marca 2010 r.
Komunikat: artykuł tylko dla zalogowanych dorosłych
Kategoria: Sport > Koszykówka
Rodzaj: News
Dodano: 15 marca 2010 r., 13:14:14
Ostatnia aktualizacja: 15 marca 2010 r., 13:14:14
Passa Magic przerwana. CAVS wygrywają w meczu na szczycie
fot. picapp.com
Drużyna Orlando Magic nie zdołała odnieść dziewiątego zwycięstwa z rzędu. Na drodze do tego sukcesu stanęła ekipa Charlotte Bobcats. W Cleveland natomiast miała miejsca upokarzająca porażka Boston Celtics z kroczącymi po mistrzostwo ligi Cavaliers.
"Nie byliśmy tego dni w niczym dobrzy. Nie zbieraliśmy, nie dbaliśmy o piłkę, nie rzucaliśmy dobrze, nie broniliśmy dobrze" - tak na pomeczowej konferencji prasowej mówił o przyczynach porażki trener Orlando Magic, Stan Van Gundy. Faktycznie, w niedzielę ekipa wicemistrzów ligi była jedynie tłem dla szóstej drużyny Konferencji Wschodniej. "Rysie", najprościej rzecz ujmując, wygrały, ponieważ były lepsze. Świadczą o tym najlepiej statystki wczorajszego spotkania: 50% skuteczności rzutów za trzy, przy jedynie 34% ekipy gospodarzy, 80% celnych rzutów wolnych przeciwko 57% Magic i aż 46 zbiórek - o 12 więcej, niż rywale. To wszystko przełożyło się na ostateczny wynik 96:89.
Bobcats, którzy w przeciągu ostatnich miesięcy stali się drużyną mogącą sprawiać nie lada niespodzianki, nie byli jednak pewni swojego zwycięstwa do samego końca. Jeszcze w ciągu ostatniej minuty Magic złapali kontakt z rywalem, dzięki dwóm celnym rzutom za trzy Cartera i Lewisa. Przewaga przyjezdnych stopniała wówczas jedynie do czterech "oczek". Marzenia o zwycięstwie prysły jednak jak bańka mydlana kilkanaście sekund później. Wprowadzony na parkiet J.J. Redick, specjalista od rzutów z dystansu, zawiódł i nie trafił. Wygrana drużyny z Charlotte, której właścicielem jest legenda ligi NBA - Michael Jordan, jest tym cenniejsza, gdyż "Rysie" grały tego dnia bez swojego kontuzjowanego lidera Geralda Wallace'a.
W drużynie z Orlando, której tego dnia, jak zwykle, liderował Dwight Howard (27 pkt, 16 zbiórek), wystąpił także Marcin Gortat. Polak, jak i cała drużyna Magic, nie będzie mógł zaliczyć tego spotkania do udanych. "Polish Hammer" spędził na boisku niecałe 7 minut, zdobywając dwa punkty (z rzutów osobistych), zbierając jedną piłkę pod bronioną tablicą.
Glen Davis (fot. picapp.com)
Gości do zwycięstwa tego dnia poprowadzili Stephen Jackson (28 pkt, 6 zbiórek i 6 asyst), Raymond Felton (16 pkt, 7 asyst) oraz Theo Ratliff (10 pkt, 9 zbiórek), który przypomniał sobie wczoraj swoje najlepsze lata, jakie pod koniec lat 90. i na początku nowego stulecia spędził w 76ers.
Jednak to nie mecz pomiędzy Magic a Bobcats był w niedzielę najważniejszym koszykarskim wydarzeniem końca weekendu. Oczy fanów basketu skierowane były na parkiet Quicken Loans Arena w Cleveland, gdzie miejscowi "Kawalerzyści" podejmowali drużynę Boston Celtics. Zawody ostatecznie zakończyły się wynikiem 104:93 dla gospodarzy, a 11 punktów przewagi nazwać można najłagodniejszym wymiarem kary. Jej głównym egzekutorem był LeBron James, który do 30 zdobytych punktów, dołożył jeszcze 7 asyst i 8 zbiórek. Bardzo dobre spotkanie rozegrał również Anderson Varejao. Środkowy CAVS zdobył 17 "oczek" i zebrał 10 piłek, a jego klasę docenił nawet trener rywali, Doc Rivers, który stwierdził, że Brazylijczyk całkowicie zdominował wczoraj strefę podkoszową, a jedynym sposobem na jego zatrzymanie okazywały się faule kolejno pilnujących go "Celtów" (Perkins - 4, Garnett - 5, Davis - 4).
Coraz gorsza postawa klubu z Bostonu, który jedynie dzięki dobremu początkowi sezonu zajmuje 4. miejsce na Wschodzie, powinna uświadomić jego włodarzom, że budowanie składu opartego w dużej mierze na weteranach, nie ma długoterminowej przyszłości. Wprawdzie Garnett, Allen, Pierce, czy Wallace nie okazują oznak znudzenia grą, ale młodszym i rządnym sukcesów graczom (typu James) ustępują determinacją oraz dynamiką, która okazuje się czasami istotniejsza od doświadczenia zdobywanego przez lata na parkietach ligi NBA.
Wyniki wszystkich niedzielnych spotkań:
Milwaukee Bucks - Indiana Pacers 98:94<BR> Cleveland Cavaliers - Boston Celtics 104:93<BR> Miami Heat - Philadelphia 76ers 104:91<BR> Orlando Magic - Charlotte Bobcats 89:96<BR> Oklahoma City Thunder - Utah Jazz 119:111<BR> Phoenix Suns - New Orleans Hornets 120:106<BR> Portland Trail Blazers - Toronto Raptors 109:98<BR> Sacramento Kings - Minnesota Timberwolves 114:100
Komentarz autora:
Wypowiedzi: nba.com
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
21 kwietnia 2009 r.
24 stycznia 2012 r.
6745
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat