Dodano: 01 września 2010 r., 09:41:33
Ostatnia aktualizacja: 01 września 2010 r., 10:04:53
Niecodzienna opowieść o człowieku, który zmienia świat
Książka Grega Mortensona i Davida Oliviera Relina pt. „Trzy filiżanki herbaty” to opowieść o himalaiście - samym autorze Gregu Mortensonie, który nie mając początkowo żadnych środków zdołał zbudować w Pakistanie kilkadziesiąt szkół.
Cała historia zaczęła się gdy Greg w 1993 roku wyruszył w Góry Karakorum na podbój jednego z najwyższych i najbardziej niebezpiecznych szczytów świata – K2. Wyprawa skończyła się dla niego niepowodzeniem. W drodze powrotnej zabłądził i trafił do jednej z biednych pakistańskich wiosek. Spotkał się tam z ogromną gościnnością i serdecznością jej mieszkańców. Już wtedy postanowił, że na pewno im się odwdzięczy jednak nie wiedział jeszcze, w jaki sposób. Dopiero kiedy zobaczył, jak cenna dla tamtejszych dzieci jest każda godzina nauki odbywanej z nauczycielem zdecydował, że umożliwi im godne warunki edukacji. W wiosce nie było szkoły, dzieci uczyły się więc pod gołym niebem. Mieszkańców nie było też stać na nauczyciela, którego dzienne wynagrodzenie wynosiło zaledwie dolara. Dlatego wraz z sąsiednią mieściną mieli na spółkę jednego pedagoga, który pojawiał się w Korphe trzy razy w tygodniu a w pozostałe dni uczniowie sami pilnie powtarzali poznany wcześniej materiał.
Mortenson wiedział już jak najlepiej spłaci swój dług wdzięczności. Nie mając żadnego majątku zorganizował potrzebne finanse, za które kupił materiał potrzebny do postawienia budynku, następnie przetransportował go w ten tak nieprzystępny geograficznie region. Po wielu zmaganiach nawet się nie spostrzegł kiedy okazało się, że spędził w Pakistanie praktycznie dziesięć lat na budowaniu szkół.
„Trzy filiżanki herbaty” to reportaż. Napisany obiektywnie, prosto i bez patosu a jednak nakreślona w nim postawa mężczyzny, która odznacza się odwagą i oddaniem dla innych niezwykle chwyta za serce. Ta książka to dowód na to, że zdeterminowany człowiek, który wyraźnie widzi swój cel może dokonać praktycznie niemożliwego. Książka ma również walory poznawcze. W ciekawy, empiryczny sposób przedstawia pakistańską kulturę, tamtejszych ludzi i ich zwyczaje. Dzięki niej można zajrzeć w rejony, które kojarzą się głównie z talibami i stwierdzić, że tam też żyją normalni ludzie, którzy mają swoje problemy, swoje sprawy i wcale nie są gorsi od innych. Może się nawet okazać, że żyją w bardziej wartościowy sposób, bez udogodnień cywilizacji i skromnie, ale też bez pośpiechu celebrując każdą chwilę i żyjąc „pełniej”.
Historia Mortensona wzrusza i nakłania do refleksji, Każdy kto ją przeczyta na pewno choć przez chwilę zastanowi się nad własnym życiem. Książka też inspiruje oraz zachęca do działania i pomagania innym. Gorąco polecam tą lekturę.