Dodano: 04 czerwca 2010 r., 12:21:23
Ostatnia aktualizacja: 04 czerwca 2010 r., 12:21:23
NBA: Pierwszy mecz finałów dla Lakers
Trening zawodników z Bostonu
Pierwszy mecz finałów ligi NBA za nami. W meczu otwarcia, grający we własnej hali koszykarze Los Angeles Lakers pokonali drużynę Boston Celtics 102:89. Ekipę z Miasta Aniołów do zwycięstwa poprowadził niezawodny w takich momentach Kobe Bryant.
Lider Lakers rzucił wczoraj 30 punktów, zaliczając także 7 zbiórek i 6 asyst. Swoje dołożyli także Pau Gasol (23 punkty i 14 zbiórek) oraz Ron Artest (15 punktów). Celtics, w których barwach wyróżnić należy Paula Pierce'a (24 "oczka", 9 zbiórek i 4 asysty), byli tego dnia dla obrońców tytułu jedynie tłem. Głównym atutem LAL okazała obrona. "Myślę, że ludzie zapomnieli jak dobrze gramy w obronie" - żartował po meczu Lamar Odom. Wtórował mu w tym Bryant, który nie mógł nachwalić się defensywnej postawy Artesta - "To był nasz wielki mecz. On [Artest - przyp. red.] robi dużo dobrego dla naszego zespołu, sprawiając, że staje się on lepszy w obronie." Drugi mecz finałów zostanie rozegrany w niedzielę, także w Los Angeles. Początek o godzinie 2:00 czasu polskiego.
Komentarz autora:
Zdjęcia: picapp.com; wypowiedzi: nba.com