Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Sport > Siatkówka
Rodzaj: Felieton
Dodano: 03 września 2009 r., 12:00:53
Region: Świat > Europa
Ostatnia aktualizacja: 03 września 2009 r., 12:04:37
ME siatkarzy: Polacy bez gwiazd liczą na medal
Dziś początek Mistrzostw Europy w Turcji, wielkiego święta siatkówki, na które z utęsknieniem czekali kibice na Starym Kontynencie. Czy „biało - czerwoni” są w stanie sprawić niespodziankę na miarę Hiszpanów i wywalczyć tytuł? A może tym razem faworyci staną na wysokości zadania i sprawę mistrzostwa rozstrzygną między sobą? Zobaczymy 13. września.
Zatrzeć złe wrażenie</akapit>
Dwa lata temu Polacy byli murowanymi faworytami do medalu. Na turniej do Moskwy jechali w glorii vice-mistrzów świata i najlepszej europejskiej drużyny tamtych zawodów. Może zabrzmi to banalnie, ale nie od dziś wiadomo, że trudniej jest potwierdzać niż zdobywać. Boleśnie przekonali się o tym Polacy, którzy już po pierwszej fazie rozgrywek nie mieli co marzyć o zakwalifikowaniu się do strefy medalowej. Dwie porażki - niespodziewana z Belgią i z Rosją oraz zwycięstwo z Turcją dały ówczesnym podopiecznym Raula Lozano 3. miejsce w grupie. W kolejnej rundzie zadanie było zdecydowanie trudniejsze - Włochy, Bułgaria i teoretycznie najsłabsza Finlandia. Jednak w Moskwie Polacy byli tylko cieniem ekipy z Mistrzostw Świata (choć skład niemal identyczny), tak szczęśliwych dla nas i wszystkie trzy pojedynki przegrali. Efekt: katastrofalny bilans spotkań - pięć porażek i jedno zwycięstwo - dał „biało - czerwonym” dopiero 11. miejsce, najgorsze w historii.
Pod znakiem nowości i...kontuzji</akapit>
W ostatnim roku, po igrzyskach olimpijskich w Pekinie, w polskiej kadrze zaszły spore zmiany. Przede wszystkim nastąpiła „rotacja” na stanowisku trenera - Argentyńczyka Raula Lozano zastąpił Argentyńczyk Daniel Castellani, który w Polsce pracuje od 2007 roku. Z sukcesami. W ciągu trzech lat doprowadził prowadzony przez siebie zespół, PGE Skrę Bełchatów, do trzech tytułów mistrza kraju, zdobycia dwóch Pucharów Polski oraz do 3. miejsca w Lidze Mistrzów. Stworzył maszynę do wygrywania na krajowym podwórku i groźną ekipę dla potentatów europejskiej siatkówki. Jednak praca z kadrą to zupełnie inna bajka. Już na początku swojej przygody z reprezentacją Castellani nie miał łatwego zadania.</akapit>
W Lidze Światowej Argentyńczyk postawił na zawodników drugiego planu, młodych, perspektywicznych, a dał odpocząć tym bardziej doświadczonym. W reprezentacji znaleźli się m.in. Grzegorz Łomacz, Piotr Nowakowski, Jakub Jarosz, Marcel Gromadowski, Bartosz Kurek oraz Zbigniew Bartmann. Zabrakło m.in. Daniela Plińskiego, Pawła Zagumnego, Piotra Gruszki, Sebastiana Świderskiego, Mariusza Wlazłego i Michała Winiarskiego. Wtedy nie było jeszcze wiadomo, że trzech ostatnich nie będzie w stanie pojechać na tureckie mistrzostwa. Wlazłego i Winiarskiego z gry wykluczyły urazy odniesione pod koniec rozgrywek ligowych (odpowiednio nogi i barku), natomiast Świderski nabawił się bardzo poważnej kontuzji (zerwanie ścięgna Achillesa) już podczas okresu przygotowawczego, w towarzyskim spotkaniu z Bułgarią. W obliczu tych absencji wydaje się, że posunięcie z daniem młodym możliwości ogrywania się w Lidze Światowej było strzałem w dziesiątkę.
Wybrańcy Castellaniego</akapit>
Daniel Castallani musi więc radzić sobie bez trzech asów. Po Memoriale Huberta Jerzego Wagnera (Polacy zwyciężyli w finale z Włochami 3:1) Argentyńczyk ogłosił 14-osobową kadrę na Mistrzostwa Europy w Turcji. Znaleźli się w niej:</akapit>
rozgrywający: Paweł Zagumny, Paweł Woicki;
atakujący: Jakub Jarosz, Marcel Gromadowski, Piotr Gruszka;
środkowi: Piotr Nowakowski, Daniel Pliński, Marcin Możdzonek;
przyjmujący: Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Michał Ruciak, Zbigniew Bartmann;
libero: Piotr Gacek, Krzysztof Ignaczak
Miejsca zabrakło dla Łukasza Kadziewicza i Grzegorza Łomacza.</akapit>
Oczekiwania</akapit>
„Nie mogę tego powiedzieć wprost, ale liczymy, że wrócimy z Turcji z uśmiechami na ustach” - mówił przed odlotem do Izmiru Zbigniew Bartmann. Wtórują mu koledzy z zespołu oraz trener, Daniel Castellani, którzy jak mantrę powtarzają, że nie mogą obiecać medalu. Polacy mają świadomość, nauczeni doświadczeniami z poprzednich mistrzostw, że podium jest w ich zasięgu, ale zaostrzanie apetytów nie ma sensu. Tym bardziej, że w kadrze jest wielu młodych, niedoświadczonych zawodników: „Wszystko zweryfikuje boisko” - mówi Krzysztof Ignaczak.</akapit>
Kibice mają jednak odmienne zdanie. W przeciwieństwie do powściągliwych w opiniach zawodników fani otwarcie mówią o pierwszej trójce. Na forach internetowych przeważają opinie, że nasi siatkarze są w stanie powalczyć przynajmniej o brąz. Skąd tak wielki optymizm? Wydaję mi się, że wynika to z dwóch kluczowych kwestii. Mianowicie „drabinka” ułożona jest tak, że na najsilniejsze ekipy możemy trafić dopiero w półfinale (o tym nieco dalej). Po drugie nie jesteśmy zaliczani do grona faworytów, co paradoksalnie może tylko pomóc Polakom. Presja wyniku jest mniejsza (podgrzewana jedynie przez kibiców, gdyż media już tak bardzo optymistycznie nastawione nie są), a zatem luz w grze nieco większy. Dodatkowym atutem podopiecznych Castellaniego jest zbalansowanie doświadczenia takich zawodników jak Paweł Zagumny, Piotr Gruszka czy Daniel Pliński z entuzjazmem i niesamowitą ekspresją Bartka Kurka czy Zbigniewa Bartmanna. Mieszanka iście wybuchowa, oby tylko przyniosła spodziewany rezultat.</akapit>
Grupowi rywale...i dalej</akapit>
Francja, Niemcy, Turcja - to przeciwnicy Polaków w grupie A. Rywale może niezbyt wymagający, ale na mistrzostwach nie ma słabych ekip. Może to lekka przesada, bo jednak np. Słowenia należy do outsiderów europejskiej siatkówki, jednak do każdego trzeba podchodzić z takim samym respektem. Zwłaszcza do Niemców prowadzonych przez...Raula Lozano. Nasi zachodni sąsiedzi mają mocny, wyrównany skład. Może bez gwiazd, ale tacy zawodnicy jak Bjoern Andrae (swego czasu występujący w AZS-ie Olsztyn) czy Jochen Schoeps są bardzo dobrze znani kibicom siatkówki w Europie. Jeśli Argentyńczyk zdoła poukładać ten zespół tak samo, jak zrobił to z Polakami, to będziemy mogli liczyć na niesamowitą walkę.</akapit>
Groźnym przeciwnikiem jest też Francja, aczkolwiek tutaj pojawił się ogromny problem: jak zastąpić jednego z najlepszych rozgrywających na świecie, Pierre'a Pujola, który na rozgrzewce w trakcie Memoriału Huberta Wagnera doznał poważnej kontuzji kostki. Na jego pozycję trener Phillipe Blaine powołał mało znanych Yannick'a Bazin'a oraz Toafa Takaniko. To, jak spisze się reprezentacja Francji w dużej mierze zależeć będzie właśnie od tych dwóch graczy. Niekwestionowanymi gwiazdami zespołu są natomiast występujący w poprzednim sezonie na parkietach PLS dwaj przyjmujący, Stéphane Antiga i Guillaume Samica. I na nich Polacy z pewnością będą zwracali szczególną uwagę.</akapit>
Ostatnim grupowym rywalem „biało - czerwonych” będą gospodarze, Turcy. Potęgą siatkarską nie są, ale grają u siebie. Oby w tym przypadku ściany gospodarzom nie pomagały. Mimo wszystko to najłatwiejszy przeciwnik w grupie.</akapit>
Los był dla podopiecznych Castellaniego łaskawy. Z grupy wychodzą trzy drużyny i w dalszej fazie turnieju spotykają się z trzema zespołami z grupy C, w której znalazły się: Hiszpania - sensacyjny Mistrz Europy z 2007 roku, Grecja, Słowacja oraz Słowenia. Wszystkie te drużyny są w zasięgu Polaków.</akapit>
Faworyci</akapit>
Tu sytuacja nie zmienia się od lat. Rosja, Bułgaria, Serbia i Włochy (trzy ostatnie trafiły do jednej grupy!) jednym tchem wymieniane są do podziału medali. Jednak żadna z tych drużyn w tym sezonie nie zachwyca. Być może to zasłona dymna, może jeszcze nie do końca ustabilizowana forma. Jedno jest pewne. To są tak doświadczone drużyny, utytułowane, że wiedzą jak budować formę na najważniejszy turniej w sezonie. I możemy być pewni, że ich dyspozycja będzie najwyższa na jaka ich stać. Pytanie tylko, czy forma pozostałych ekip nie będzie wyższa niż przeciętna.</akapit>
Każdy turniej kreuje drużyny zaliczane do grona tzw. „czarnych koni”. Tak było dwa lata temu z Hiszpanią oraz Finlandią (4. miejsce). A kto tym razem może zasłużyć na takie miano? Może...Polacy? Czemu nie, młodzi, głodni wielkich sukcesów zawodnicy wspierani przez „starych wyjadaczy światowych parkietów” mogą pokusić się o niespodziankę. O niespodziankę mogą pokusić się także Czesi. Jednak w ich przypadku sukcesem będzie już wyjście z grupy określanej mianem „grupy śmierci”. Bułgaria, Serbia i Włochy, to rywale naszych południowych sąsiadów. Zadanie przed nimi z serii „mission impossible”. Ale kto wie, siatkówka jest nieprzewidywalna.</akapit>
Przed nami 10 dni niesamowitych siatkarskich emocji. Wszystkie mecze pokaże Polsat Sport i Polsat Sport Extra. Spotkania Polaków pokaże Polsat. Pierwsze starcie już dziś o 16:30.</akapit>
Grupa A</akapit>
Francja
Niemcy
Polska
Turcja</akapit>
Grupa B</akapit>
Estonia
Rosja
Finlandia
Holandia</akapit>
Grupa C
Hiszpania
Grecja
Słowacja
Słowenia</akapit>
Grupa D</akapit>
Włochy
Serbia
Bułgaria
Czechy</akapit>
Autor: kriz
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
03 września 2009 r., 12:04:37
zmiana zdjęćia
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(06 września 2009 r., 12:10:23)
Jak do tej pory niespodzianka na plus. Wszystkie mecze w grupie wygrane.
1 - 1 z 1 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
10 maja 2009 r.
Dziś
759
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat