Dodano: 22 stycznia 2010 r., 23:21:29
Ostatnia aktualizacja: 22 stycznia 2010 r., 23:30:50
ME: Remis po walce pełnej dramaturgii!
To, co działo się dzisiaj w Innsbrucku, przeszło najśmielsze oczekiwania. Po heroicznej i pełnej dramaturgii walce biało-czerwoni, w końcowych minutach spotkania, remisują z drużyną Słowenii 30:30.
Reprezentacja Polski miała dzisiaj nie co gorszy dzień. Skuteczność naszych ataków była na niskim poziomie, natomiast w defensywie graliśmy przeciętnie i na zbyt wiele pozwalaliśmy naszym rywalom. Dodatkowo chyba opuściło nas szczęście - nie wykorzystaliśmy aż 3 rzutów karnych, a w atakach często natrafialiśmy na słupki albo... na doskonałego bramkarza ze Słowenii - Gorazda Skofa. Bez wątpienia, ten zawodnik popisał się dzisiaj wspaniałą grą. Polacy nie mogli znaleźć na niego żadnego sposobu.

G. Skofa / fot.: http://www.vecernji.hr
Jeszcze na trzy minuty przed końcem meczu, przegrywaliśmy aż czterema bramkami. Nadzieja polskich kibiców powoli gasła, jednak po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że nasza reprezentacja potrafi wyjść z najtrudniejszej sytuacji. Po heroicznych wysiłkach oraz rewelacyjnych interwencjach Sławomira Szmala doprowadzamy do remisu. Bramkę wyrównującą, na 20 sekund przed końcem całego spotkania, zdobywa dla nas Bartosz Jurecki. Cała końcówka spotkania była zdecydowanie dla widzów o mocnych nerwach!
Remis dał nam awans z pierwszego miejsca, z dorobkiem trzech punktów, do dalszych rozgrywek ME. A kto na nas czeka w drugiej rundzie? Podopieczni Bogdana Wenty już od niedzieli będą walczyć o kolejne punkty z ekipą Hiszpanii, Francji i Czech. Emocji na pewno nie zabraknie!
Komentarz autora:
pisane na szybko i chyba może być troszkę niechlujnie :)