Dodano: 06 sierpnia 2009 r., 21:00:14
Ostatnia aktualizacja: 06 sierpnia 2009 r., 21:04:52
"Madonna Litościwa z Malawi" podczas Fringe w Edynburgu
Wiki Commons, Madonna i sieroty w Malawi
Podczas tegorocznego festiwalu Fringe, największej w Europie imprezy teatralnej, odbywającej się co roku w Edynburgu już od przeszło 60 lat, jedną z wielu atrakcji jest musical, który w ciekawy sposób opowiada historię... walki Madonny o adopcję afrykańskiej dziewczynki.
Obsada przedstawienia o znaczącym tytule "Madonna Litościwa z Malawi" ("Mercy Madonna of Malawi") pochodzi właśnie z tego wschodnioafrykańskiego państwa. W rolę 50-letniej gwiazdy wciela się czarnoskóry aktor Robert Magasa, występujący w blond peruce, z białą farbą na twarzy. Głównym tematem spektaklu jest historia zmagań Madonny o uzyskanie prawa do opieki nad czteroletnią Mercy James. Jego autorzy pragnęli także pokazać, jak całą sprawę oceniają mieszkańcy Malawi.
Piosenkarka poznała Mercy w sierocińcu, podczas swojej wizyty w Afryce w 2006 roku. Po wielomiesięcznej sądowej batalii, na początku tego roku sąd najwyższy Malawi postanowił udzielić zgody na adopcję. Podczas gdy na Zachodzie Madonna spotkała się z ostrą krytyką ze strony prasy, oskarżeniami o wykorzystywanie pozycji i pieniędzy w celu "zakupu" dzieci, w afrykańskim państwie rozgorzała debata na temat tego, czy dziewczynce nie będzie przypadkiem lepiej za oceanem.
Skąd pomysł na spektakl? Jeden z członków trupy, Shombi Banda, miał (jego zdaniem wątpliwą) przyjemność wystąpić przed Madonną w swoim rodzinnym kraju. Głównym bohaterem dramatu z jego udziałem był człowiek, który powrócił na łono afrykańskiej ojczyzny po 20 latach pobytu za granicą, gdzie było mu bardzo ciężko, tęsknił za rodzimą kulturą, powoli tracił tożsamość narodową. Gwiazda miała przerwać występ i stwierdzić: - Wiecie co, pieniądze są odpowiedzią na wszystko.
Toby Gough, twórca i reżyser spektaklu o Litościwej Madonnie twierdzi, że Banda został zwolniony z pracy w teatrze po tym, jak ujawnił kilka szczegółów dotyczących pobytu Madonny w Afryce. Zdradził, między innymi, ilu miała ochroniarzy, ale także, a może przede wszystkim, powtórzył jej uwagę na temat wielkiej mocy pieniądza. Dyrektor teatru miał uznać, że Banda naraża jego interes na straty, więc pozbawił go posady.
W przedstawieniu, który okazał się hitem w Malawi, tradycyjny taniec plemienny łączy się z muzyką pop.
- Przerobiliśmy kilka piosenek Madonny, aby opowiedzieć historię tego, jak wylądowała w Malawi, z jakimi problemami się zetknęła podczas procesu i co o tym wszystkim myślą Malawijczycy - powiedział BBC Gough. W spektaklu ukazane są zarówno dobre, jak i złe strony całej historii. Nie opowiadając się po żadnej ze stron, jego twórcy zadają pytanie: czy można zabrać dziecko z dala od jego rodzimej kultury, jeśli w zamian oferuje się życie w luksusie. Nie oznacza to jednak, że jest sztuka jest śmiertelnie poważna, wręcz przeciwnie. Według twórców jest "skandalizująca i satyryczna".
Tańczących i śpiewających Malawijczyków można oglądać na St George's West w Edynburgu od 7 do 31 sierpnia.
Komentarz autora:
Wiem, dawno mnie nie było. Witam po wakacyjnej przerwie :)