Dodano: 31 grudnia 2009 r., 12:19:07
Ostatnia aktualizacja: 31 grudnia 2009 r., 13:24:05
Spełnione oczekiwania, wielkie powroty i mnóstwo rocka
Od kilku lat Polska nie jest już koncertowym zaściankiem. W mijającym roku otrzymaliśmy tego kolejny dowód. W naszym kraju wystąpiły gwiazdy pierwszej wielkości. Kogo mieliśmy okazję podziwiać w 2009 roku?
Z roku na rok lista światowych gwiazd, które przyjeżdżają do Polski, jest coraz dłuższa. Od pewnego czasu nasz kraj nie jest już omijany szerokim łukiem, stał się konkurencyjny i równie atrakcyjny jak państwa zachodniej Europy. Są miejsca, gdzie można zorganizować wielki koncert (m.in. Stadion Śląski w Chorzowie, Arena Łódź, katowicki Spodek czy warszawski Torwar), bilety sprzedają się jak świeże bułeczki, a organizacja nie odbiega od europejskich czy światowych standardów. I choć w Polsce ciągle spada sprzedaż płyt to gwiazdy chętnie ściągają do kraju nad Wisłą A kto zawitał do nas w upływającym roku?</akapit>
Madonna po raz pierwszy
Polscy fani czekali na występ „Królowej Popu” aż 26 lat. Doczekali się 15. sierpnia 2009 roku. Wokalistka wystąpiła na warszawskim Bemowie. W koncercie uczestniczyło blisko 80 tys. ludzi. Artystka, w ramach Sticky & Sweet Tour, promowała album Celebration, ale nie mogło także zabraknąć jej największych przebojów, takich jak Like a prayer czy La isla bonita. Dzień po tym koncercie Madonna obchodziła swoje 51. urodziny - publiczność nie omieszkała odśpiewać jubilatce Happy birthday. </akapit>
Od samego początku występ Madonny wzbudzał liczne kontrowersje. Wszystko przez dzień, w którym miał się odbyć - 15. sierpnia przypada w Polsce święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Środowiska chrześcijańskie zapowiadały na ten dzień protesty. Ostatecznie przed ogrodzeniem lotniska na Bemowie zgromadziło się... 6 osób.</akapit>
”Biało-czerwone” U2
Bono i jego koledzy wystąpili 6. sierpnia na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Była to ich trzecia wizyta w naszym kraju (1997, 2005). Koncert z cyklu 360° Tour obejrzało na żywo ponad 70 tys. ludzi. Szczególnym wydarzeniem była biało-czerwona flaga, utworzona przez fanów grupy w trakcie wykonywania utworu New Year’s Day. Po występie, na oficjalnej stronie zespołu, pojawił się komentarz członków kapeli: Niektóre koncerty mają w sobie coś wyjątkowego i taka była też noc w Polsce. Przed U2 zagrał jeden z najlepszych brytyjskich zespołów, Snow Patrol.</akapit>
Faith No More, czyli powrót legendy, wyjątkowy Open’er
Faith No More to jedna z najważniejszych grup rockowych w historii. Legendarna formacja Mike’a Pattona nie grała wspólnie od 1998. Pod koniec lutego 2009 roku świat obiegła informacja, że członkowie zespołu postanowili wznowić działalność. Niespełna pięć miesięcy później kapela przyjechała do Gdyni - 4. lipca dała rewelacyjny koncert w ramach ósmej edycji Heineken Open’er Festival.</akapit>
W trakcie trwania czterodniowej imprezy, na dwóch scenach, zaprezentowało się 70 zespołów. Wśród nich absolutne gwiazdy światowego formatu, takie jak Placebo (po raz drugi na Open’erze, w 2009 roku dwukrotnie wystąpili w Polsce - 19. listopada zagrali na warszawskim Torwarze), Duffy, The Prodigy, Pendulum, Arctic Monkeys, Emiliana Torrini, Lily Allen i wiele innych. </akapit>
15 lat oczekiwań na Radiohead</br>
15 lat - tyle polscy fani czekali na występ Thoma Yorke’a i jego kolegów. W 1994 roku zespół zawitał do Sopotu. Tym razem grupa zagrała w poznańskim parku Cytadela, a jej popisy oklaskiwało ponad 30 tys. widzów. Przez wielu obserwatorów koncert Radiohead został okrzyknięty najlepszym występem dekady. </akapit>
Ro(c)k w Szczecinie
Pierwsza edycja, 20 tys. widzów i gwiazdy światowego rocka - tak wyglądał Szczecin Rock Festival. W trakcie dwudniowej imprezy wystąpili m.in. Limp Bizkit, legendarny wokalista Soundgarden, Chris Cornell, Manic Street Preachers oraz Kaiser Chiefs. Nie zabrakło także czołówki polskich artystów, m.in. Myslovitz, Hey oraz Comy. Organizatorzy zapowiedzieli, że festiwal odniósł spodziewany sukces - na rok 2010 zaplanowano kolejną odsłonę szczecińskiego festiwalu.</akapit>
Manson opanował Stodołę
Kolejny, po Madonnie, kontrowersyjny koncert. Ale tym razem przedmiotem zainteresowania nie był dzień planowanego koncertu (17. listopada jeszcze święta nie mamy), a sam wykonawca. Marilyn Manson to jeden z tych artystów, wobec którego nie można być obojętnym: albo się go uwielbia, albo nienawidzi. Aczkolwiek tegoroczny koncert należał do bardzo spokojnych. W mediach ani słowa o występie Briana Warnera (prawdziwe nazwisko Mansona), a mimo to bilety sprzedały się w ekspresowym tempie. W efekcie pękająca w szwach Stodoła, setki widzów i niezapomniane show. W secie dominowały największe przeboje zespołu, takie jak The dope show, Irresponsible hate anthem czy rewelacyjny cover z repertuaru Eurythmics, Sweet dreams, a nie te z najnowszego albumu zatytułowanego The high end of low</akapit>
Woodstock, czyli... powrotów ciąg dalszy
Po 15 latach do Polski powrócił Radiohead. Po 11 latach reaktywował się Faith No More. Panowie z Placebo niedługo zamieszkają w Polsce (od 2001 wystąpili w naszym kraju sześciokrotnie) i powracać nie będą musieli. Na tegorocznym festiwalu Woodstock mięliśmy dwa „come backi”. Autorem pierwszego był zespół Guano Apes. Niemiecka kapela wystąpiła w Polsce 11 lat temu. W 2005 roku członkowie zespołu postanowili się rozstać: charyzmatyczna wokalista, Sandra Nasić, wydała solowy album, pozostali zaangażowali się w projekt „TAMOTO”. W marcu 2009 roku grupa reaktywowała się. 2. sierpnia, w ramach XV Przystanku Woodstock, Guano Apes zagrało w Polsce dla 400-tysięcznej publiczności. Było to największe wydarzenie Owsiakowskiego festiwalu. Po rocznej przerwie powróciła także szwedzka formacja Clawfinger - laureaci Złotego Bączka 2008.</akapit>
Warto wspomnieć o innych zagranicznych gwiazdach. Wśród nich należy wyróżnić duński Volbeat, niemiecki Caliban, brytyjski The Subways, amerykańską aktorkę i wokalistkę Juliette Lewis oraz fiński zespół Korpiklaani. Nie mogło zabraknąć przedstawicieli Polski. Zaprezentowali się m.in. Dżem, Ewelina Flinta, Kasia Kowalska, Leszek Możdżer, Blenders oraz Voo Voo.</akapit>
Koncertowa rocznica w Stoczni - Scorpions i Kylie Minogue
10 zł - tyle kosztował bilet na koncert Scorpions i Kylie Minogue, który odbył się 4. czerwca na terenach Stoczni Gdańskiej z okazji 20. lat wolności (pierwsze wolne wybory). W wydarzeniu o nazwie Zaczęło się w Polsce wzięło udział ponad 70 tys. ludzi. Na olbrzymiej, 40-metrowej scenie wystąpili także Lombard, Kombi, Tilt oraz Kora.</akapit>
To oczywiście nie wszystkie wydarzenia, które w 2009 roku elektryzowały znaczną część koncertowej widowni. Nasz kraj odwiedzili także inni, równie znani wokaliści, wokalistki oraz zespoły. Wśród nich byli m.in.: James Blunt, Marillion, Jethro Tull, Deep Purple, Lauryn Hill, Katie Melua, The Killers, 50 Cent, Andrea Bocelli, Tori Amos oraz Chris de Burgh.</akapit>
Lista, jak widać, jest długa. To dobrze, bo to znaczy, że nasz kraj idzie do przodu, rozwija się, jest konkurencyjny dla zachodnich państw. Same gwiazdy coraz częściej przyjeżdżają i, co ważne, są zachwycone przyjęciem. I nawet jeśli to tylko kurtuazja, to bardzo sympatyczna.</akapit>
A co czeka nas w przyszłym roku? Na razie niewiele wiadomo, w końcu najwięcej dzieje się w wakacje. Jednak warto o kilku potwierdzonych koncertach wspomnieć. W ramach kolejnej edycji Haineken Open’er Festival (1-4. lipca) zagra legenda grunge’u, Pearl Jam, na dwa koncerty przyjedzie grupa Archive (19. stycznia - Klub Eskulap w Poznaniu, 6. lutego. - Wytwórnia Filmów Fabularnych we Wrocławiu), 29. stycznia w krakowskim klubie Lochness wystąpi The Gathering, 9. lutego w Progresji w Warszawie zagra Emilie Autumn, 13. lutego w klubie Stodoła w Warszawie Billy Talent, 1. marca w katowickim Spodku Jean Michel Jarre, a 21. kwietnia, także w Stodole, grupa A.F.I. I jedno wielkie marzenie na rok 2010: zobaczyć w Polsce, wreszcie, na żywo Dido...