Dodano: 04 lutego 2010 r., 19:51:55
Ostatnia aktualizacja: 04 lutego 2010 r., 19:51:55
Siłę produkuje serce
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/co
Kardynał Stefan Wyszyński powiedział kiedyś, że „miłość świadczona innym jest największym dobrodziejstwem dla nas samych, którzy się zdobywamy na okazywanie miłości”.
Miłość dobrodziejstwem… Ale czy te słowa na pewno nie są prawdziwe? Tak od razu można je przekreślić? Chyba nie…
Stan zakochania to przecież…piękny stan. Co prawda, jeśli ciągle myślisz o drugiej osobie, możesz mieć kłopoty z koncentracją (ot, myśli gdzieś uciekają), ale czy życie nie wydaje się jakby… piękniejsze, radośniejsze, bardziej kolorowe? Matka Teresa z Kalkuty była przekonana, że „radosne serce pochodzi z serca płonącego miłością”, a Iwan Kryłow zapewniał także Ciebie, iż „w chwili, gdy poczujesz w sercu miłość i doświadczysz jej głębi, odkryjesz, że dla Ciebie świat nie jest już taki sam, jaki był do tej pory”.
Miłość była tematem miliona lub więcej wierszy, książek, przydługich poematów i innych dzieł pisanych pod natchnieniem tego gorącego uczucia. O miłości słyszymy w telewizji, radiu, czytamy w prasie…
Towarzyszy nam ona cały czas. Mimo że czasami wydaje Ci się, że wcale tak nie jest - kochasz przecież rodziców, jakieś miejsce na tym świecie, jakąś osobę… I dzięki temu widzisz świat w barwach innych niż smutny kolor czarny - więcej jest przecież błękitu, zieleni, czerwieni i miliona innych odcieni tęczy. Ta tęcza to droga Twojego życia. Pojawiają się na niej czasami jakieś drobne kamyczki, o które można się potknąć, kolce, którymi można się skaleczyć i mgły, zaćmienia, które grożą, że pozostaną na zawsze. Jednak dzięki temu, że tęcza jest kolorowa, a Ty znasz pojęcie „miłość” wszystkie te przeszkody o wspólnej nazwie: „niepowodzenia” łatwo jest usunąć, zepchnąć na boczny tor, albo po prostu wyrzucić.
I właśnie to jest największym dobrodziejstwem miłości: siła potrzebna po to, by żyć.