Dodano: 04 grudnia 2009 r., 12:40:16
Ostatnia aktualizacja: 04 grudnia 2009 r., 12:41:18
Iverson ponownie w ekipie 76ers
Allen Iverson (fot. nba.com)
Allen Iverson ponownie założy trykot drużyny Philadelphia 76ers. Po kilku dniach niepewności i zwodzenia mediów zawodnik ogłosił wczoraj, że to nie koniec jego przygody z koszykówką.
Jeszcze kilka dni temu wszystko było jasne - Iverson rozstał się z poprzednim pracodawcą (zespołem Mamphis Grizzlies) i za pośrednictwem blogu jednego z amerykańskich komentatorów sportowych oznajmił, iż kończy karierę (Gazeta Wirtualna informowała o tym
tutaj). Wczoraj, 3 grudnia, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, na której obecny był także prezydent i generalny menedżer drużyny Philadelphia 76ers, Ed Stefanski, na jaw wyszło, że popularny "The Answer" nie zawiesza jeszcze butów na kołku.
Jak okazało się na wczorajszej konferencji, Iverson umowę podpisał już dzień wcześniej. Roczny kontrakt, według informacji zamieszczonych na stronie klubu, opiewać ma na sumę przekraczającą milion dolarów. Jak powiedział menadżer "Szóstek" w kontekście kontuzji Lou Williamsa, która wykluczy go z gry na około 8 tygodni, szefostwo klubu uznało, że Iverson był najlepszym dostępnym na rynku obrońcą, który wspomoże zespół. Sam zawodnik nie krył wzruszenia i łez z faktu powrotu do Filadelfii - "Wracam do domu. Cały czas myślałem o ludziach, którzy sprawili, że jestem dziś kim jestem. Zawsze myślałem, że to dziwne, że mam inną koszulkę (inną niż 76ers - przyp .red.), nie czułem się dobrze w innych. Nie chcę nikomu udowadniać niczego złego w tej sytuacji. Jeśli będę mógł pomóc temu zespołowi w grze, w sposób, w jaki oczekuje ode mnie tego trener, to będę usatysfakcjonowany. Chcę się dopasować, chcę być częścią każdego sukcesu, jaki osiągniemy. Chcę być jednym z graczy, chcę grać w koszykówkę."
Przypomnijmy, że Iverson grał już w 76ers w latach 1996-2006 (był to jego pierwszy klub w lidze NBA). Przez ostatnie sezony bronił jeszcze barw drużyn z Denver, Detroit oraz Memphis, ale w żadnej z nich nie pełnił roli lidera. Czy powrót na stare śmieci pomoże odzyskać niegdyś najlepszemu strzelcowi ligi dobrą formę? Dowiemy się zapewne w najbliższym czasie.
Komentarz autora:
Cytaty: nba.com, probasket.pl