Dodano: 09 kwietnia 2010 r., 16:56:38
Ostatnia aktualizacja: 10 kwietnia 2010 r., 07:50:10
„Nieszczęsna wygrana” piekarza
Pieniądze mogą zniszczyć wszystko to, co w życiu najpiękniejsze, najprawdziwsze. Historia brytyjskiego piekarza, który wygrał fortunę na Loterii Narodowej, a następnie popadł w nałóg alkoholowy stając się utracjuszem, zdaje się potwierdzać tę smutną prawdę.
Keith Gough zmarł w Szpitalu Księżniczki Królewskiej w Telford, w hrabstwie Shropshire w Anglii w wieku 58 lat. Przyczyną zgonu był zawał serca, którego Gough dostał w minioną sobotę w domu swojego krewnego. Przed śmiercią borykał się z niemałymi kłopotami finansowymi.
Dobra praca, zaufane grono bliskich przyjaciół, kochająca żona…
Keith Gough stracił to wszystko przez wygranie w Loterii Narodowej 9 milionów funtów, czyli około 40 milionów złotych. „Uśmiech losu” przytrafił się mu w czerwcu 2005 roku. Szczęśliwy kupon kupiła jego żona, Louisse. Wygrana odmieniła jego dotychczasowe życie. Mogła zapewnić szczęście jemu i jego rodzinie przez resztę życia. Zamiast tego, stała się receptą na katastrofę. Jak się później okazało, Gough kompletnie nie poradził sobie z jej nadejściem. W 2009 roku z wygranej sumy pieniędzy nie zostało byłemu piekarzowi absolutnie nic.
Droga do autodestrukcji piekarza

Keith Gough
W 2005 roku po wygranej w loterii Gough z żoną sprzedali swój bliźniak za 160 tysięcy funtów i przeprowadzili się ze swoim 14-letnim synem do domu wartego 500 tys. funtów. Gough starał się z początku wieść zwyczajne życie. Chciał dalej pracować w wyuczonym zawodzie. Jednak, jak przyznał w jednym z wywiadów kilka lat później, nie wytrwał w tym postanowieniu długo, gdyż zazdrość współpracowników była dla niego nie do zniesienia. Świeżo upieczony milioner rzucił posadę piekarza i zaczął wydawać pieniądze m.in. na BMW, dom na wsi wart milion funtów, call girls, wyścigi konne i miejsce dla VIP-a na meczach ulubionej drużyny Aston Villa (35 tysięcy funtów). Nałóg wydawania pieniędzy pochłonął go do reszty. Stając się szybko zaczynkiem do innych uzależnień.
W 2007 roku rozpadło się 25-letnie małżeństwo Gougha z żoną Louisse. Główną przyczyną rozpadu małżeństwa było nadużywanie alkoholu przez Pana Gougha. Zostało mu wtedy zaledwie 1,5 miliona funtów. Stracił wielu znajomych po tym, gdy zaczął pić bardzo dużo alkoholu.
Gough trafił do kliniki na odwyk, a tam dopadł go oszust James Price, który pod pretekstem przedsięwzięć biznesowych wyłudził od niego 700 tysięcy funtów. Price, znajomy jednego z krewnych Gougha, został później za to skazany na trzy lata i cztery miesiące więzienia.
Loteria obróciła "cudowne życie" Keitha Gougha w ruinę.
Inne „ofiary” brytyjskiej Loterii Narodowej
Przypadek Keitha Gougha nie jest na Wyspach Brytyjskich odosobniony. Można bez trudu wskazać innych zwycięzców Narodowej Loterii, których życie po zdobyciu fortuny pieniędzy nie było wcale sielskie i anielskie. Oto kilka przykładów:
Michale O’Leary, z Newton-le-Willows, położonego w hrabstwie Merseyside, wygrał 440 tysięcy funtów. W 2001 roku trafił do więzienia na cztery lata za nieumyślne spowodowanie śmierci swojej żony, po tym jak ją dusił.
Nigel Gardner-Hale, który wygrał prawie 3,5 miliona funtów, został wysłany wyrokiem Cardiff Crown Court do więzienia na rok, za prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków w 2002 roku.
Mike Antonucci wygrał 2 miliony 800 tysięcy funtów, ale całą wygraną wydał na zakup domów, egzotyczne podróże i samochody. Proces wydawania fortuny trwał w jego przypadku 14 lat. Rozstał się ze swoją żoną zaledwie w 12 tygodni po ekskluzywnej ceremonii ślubnej, jaka odbyła się na Karaibach. („huczne” wesele kosztowało go 20 tysięcy funtów) Następnie kandydował do władz lokalnych z ramienia „narodowców” - skrajnie prawicowej British National Party (BNP), ale uzyskał tylko 235 głosów, co nie pozwoliło mu na karierę samorządową. Obecnie jest bez grosza przy duszy. W ubiegłym roku został skazany za napaść na człowieka, której powodem był niespłacony dług, nieprzekraczający 400 zł.
Komentarz autora:
Źródło: www.newsoftheworld.co.uk; www.news.sky.com/skynews; fot. picapp.com