Dodano: 31 sierpnia 2010 r., 00:01:27
Ostatnia aktualizacja: 31 sierpnia 2010 r., 00:02:25
Felietonnik: Krokodyla daj mi luby
Równie refleksyjny, co absurdalny. Z założenia osobisty, ironiczny, przekorny i żartobliwy. Dziennik jest jak taśma klejąca. Trudno zacząć, potem jakoś się ciągnie.
Życie to nie bajka. Zwłaszcza we dwoje. My mężczyźni nie lubimy kłócić się z kobietami. Między sobą owszem, ale nie z nimi. Zawsze gdy dochodzi do kłótni z kobietą, jesteśmy na straconej pozycji. Mamy związane ręce, bo nam mężczyzną do tego, by się kłócić, potrzebny jest sens. Mamy potrzebę, by kłótnia do czegoś prowadziła. One chcą nas tylko zirytować i postawić na swoim.
W przedszkolu wystarczyło powiedzieć „przepraszam” i wyciągnąć rękę. Teraz, choćbyśmy wyciągali penisa z diamentów, nic to nie da. Zaraz byłoby: „czemu on taki duży?”, „on mnie uwiera”, „nie było z rubinami?”. Tak to już jest. Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją. Zresztą ona także często bywa kartą przetargową.
Wczoraj potrzebowałem gołębia, który dostarczałby wiadomość. Gdzie go znaleźć? Na krakowskim rynku najprościej - od razu pomyślałem. Kupiłem więc sezamki (kto nie lubi nasion sezamu w miodzie?) i udałem się na rynek.
Gołębie chyba coś wyczuły. Spoglądały na mnie, mrużąc swoje wyłupiaste ślepia. One już wiedzą! Poczuły smak krwi. Ja mam sezamki i interes, one są głodne. Rzuciły się. Jednego (chyba bosa, bo załamała się atakująca formacja) trafiłem prosto w oko. Inne rzuciły się albo do ucieczki, albo na wypadnięte oko, mylnie biorąc je za nasionko. Wiadomości nie wysłałem. Napisałem sms-a, ale żeby potem nie mówiły, że głupio tak zrywać przez telefon.
Kobiety wbrew powszechnej opinii wcale nie są nieprzewidywalne. Są przewidywalne jak kostki domina. Kto z was powiedział jej kiedyś, że jakaś jej koleżanka jest ładna, po czym usłyszał odpowiedź: „Masz rację, masz absolutną rację”. Łatwo przewidzieć, jak zareagują na zdradę, zbytnią zazdrość i nachalność, a nawet propozycję trójkącika z jej najlepszą koleżanką.