Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Na gorąco
Rodzaj: Raport
Dodano: 15 stycznia 2010 r., 17:59:08
Ostatnia aktualizacja: 15 stycznia 2010 r., 23:08:58
Czas Apokalipsy
Lewiatan
Haitański Czerwony Krzyż oszacował, że we wtorkowym trzęsieniu ziemi na Haiti zginęło między 45 tys. a 50 tys. osób. Trzy miliony ludzi mogły odnieść obrażenia lub zostać bez dachu nad głową. *
Trzęsienie w rejonie stolicy Haiti Port-au-Prince miało siłę ponad 7stopni w skali Richtera. Wcześniej media podawały, że w trzęsieniu mogło zginąć nawet ponad 100 tysięcy ludzi.
Z racji faktu, że jego epicentrum znajdowało się dość płytko, bo zaledwie dziesięć kilometrów pod powierzchnią ziemi, niszczycielska siła trzęsienia nie była stłumiona przez kolejne warstwy skorupy ziemskiej. W związku z powyższym cała energia trzęsienia skupiła się na niewielkim obszarze, co spowodowało wielkie zniszczenia.
Haiti znajduje się w obszarze jednego z najbardziej aktywnych tektonicznie miejsc na naszej planecie. Położone jest bowiem w obszarze aż trzech płyt tektonicznych - północnoamerykańskiej, południowoamerykańskiej oraz karaibskiej. Bardzo blisko znajduje się
również płyta Nazca i płyta Kokosowa. Wszystkie one są w stałym ruchu i oddziałują na siebie. Niemalże co roku kraj dotykany jest również przez gwałtowne powodzie i huragany. W latach 2001 - 2007 katastrofy naturalne zabiły ponad 18 tysięcy osób a 132 tysiące pozostało bez dachu nad głową. Klęski żywiołowe dotknęły ponad 6 milionów ludzi (przy 9 milionach mieszkańców) powodując straty rzędu 4,6 miliarda dolarów.
Polski rząd wysłał na Haiti 54 ratowników wyposażonych w 4 tony specjalistycznego sprzętu oraz 10 psów-ratowników. Jesteśmy jednym z wielu państw aktywnie wspomagającą akcje ratunkową. Haiti nie posiada obecnie żadnej infrastruktury - Bogu dzięki, że lotnisko nie uległo zniszczeniu. Zdolność rządu w zakresie niesienia pomocy swoim obywatelom ze względu na rozkład instytucji państwowych jest bliski zeru.
Cite Soleil
Trudno nam sobie wyobrazić sytuację społeczną, gospodarczą i polityczna tego kraju. Haiti to Somalia Karaibów - failing state - nie dające swoim obywatelom minimum poczucia bezpieczeństwa osobistego czy socjalnego. Od momentu opuszczenia Haiti przez prezydenta Jean-Bertrand Aristide w 2004r., za władzę w kraju współodpowiadają jednostki wojskowe ONZ, mające wspierać kruchy pokój społeczny.
Policja: czy te oczy mogą kłamać?
Sytuacja gospodarcza tego kraju jest fatalna. Nie ma tam przemysłu, a jedyną formą zarobkowania jest drobny handel i rolnictwo, oparte o gospodarkę ekstensywną, bazującą na wycince lasów. Wzrost populacji przy ich jednoczesnej rabunkowej eksploatacji sprowadził Haiti na krawędź katastrofy ekologicznej na miarę wyspy Wielkanocnej. Lasy wycinane są również na potrzeby energetyki, która jest zasilana przede wszystkim w wyniku spalania węgla drzewnego czy samych drzew. Haiti generuje tylko 5% prądu w hydroelektrowniach, 20% powstaje poprzez spalanie ropy czy gazu - ta forma zasilania pochłania aż połowę całego budżetu przeznaczonego na „światło”.**
Aż osiemdziesiąt procent energii elektrycznej jest konsumowane przez stolicę - Port-au-Prince. Erozja gleb i zasolenie spowodowały masową migrację ludności wiejskiej do miast,
Bidonville
w tym oczywiście właśnie do tego największego. To lewiatan pożerający wszystko wokół, którego cielsko tworzą niekończące się slumsy zwane bidonville. "Byt określa świadomość”. Krajobraz i okoliczności przyrody panujące tam to afrykańska sawanna, tak więc silniejsi pożerają słabszych. Państwo ma iluzoryczną kontrolę nad społeczeństwem ze względu na potęgę przywódców gangów, którzy stanowią stały i solidny fundament sceny politycznej Haiti. W 2007 roku doszło do sytuacji, w której haitańska policja (Haitian National Police) wraz z oddziałami ONZ musiały przywracać porządek w Cite Soleil, całkowicie opanowanym przez kryminalistów.
Sytuację tę musimy uwzględnić, udzielając pomocy poszkodowanym. Wydaje mi się, że bez stanowczej interwencji wojskowej, nadzorującej proces dystrybucji pomocy humanitarnej, większa jej część stanie się przedmiotem handlu. Nie jestem idealistą, dlatego widzę konieczność „wciągnięcia” gangsterów w proces odbudowy tak, aby zapewnić sobie ich neutralność.
Świat odpowiedział na wezwanie o pomoc z Haiti. Od Japonii i Chin, przez Moskwę, Europę i USA płynie rzeka dobrej woli. Na szczególną pochwałę zasługuje aktywne zaangażowanie krajów Ameryki Łacińskiej. Poza oczywistą pomocą humanitarną oraz techniczną (zastępy ratowników), Haiti potrzebuje dużej ilości szpitali polowych (w stolicy są obecnie dwa miejsca, gdzie można leczyć ludzi) oraz licznych sił wojskowych zaopatrzonych w ciężki sprzęt inżynieryjny. Należy jak najszybciej zająć się budową tymczasowych obozów dla poszkodowanych. Ludzie w nich zgromadzeni muszą mieć poczucie bezpieczeństwa, ale także, co dla nas może wydawać się oczywiste, potrzebują dostępu do wody pitnej.
Wydaje się, że główny ciężar interwencji wojskowej weźmie na siebie administracja USA. Stanowi to niewątpliwie szansę na medialne ocieplenie jej wizerunku. Prezydent Barack Obama zdecydował się już na przekazanie 100 mln dolarów na pomoc Haiti oraz wysłał w ten rejon lotniskowiec.
Przypisy:
* PAP
Autor: torquemada
Komentarz autora:
Polecam film pt. "Miasto Słońca"
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
15 stycznia 2010 r., 23:08:58
poprawki Jokera
2.
15 stycznia 2010 r., 20:51:24
poprawki, dzięki :)
3.
15 stycznia 2010 r., 18:14:54
edycja zdjęć
4.
15 stycznia 2010 r., 18:09:51
literówka.....
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(06 lutego 2010 r., 19:04:20)
Obecna liczba zabitych w efekcie trzęsienia ziemi przekroczyła 200 tysięcy. Społeczność międzynarodowa tzn. państwa grupy G-7, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy noszą sie z zamiarem anulowani zadłużenia Haiti, które wynosi bagatela: miliard dwieście milionów dolarów!!!!!!!!
(04 lutego 2010 r., 21:16:44)
Haiti należała się pomóc już dawno, a oni się obudzili, jak pojawiło się trzęsienie.
(04 lutego 2010 r., 09:43:17)
Nie wiem, dlaczego istnieje formacja wojskowa, która nie może być stroną ofensywną (nie jest tak zawsze wszystko zależy od mandatu Rady Bezpieczeństwa) To jakieś harcerstwo jest :). Chociaż jako siły rozjemcze czy quasi-policyjne sprawdzają się całkiem dobrze. Może ich skuteczność zależy od ducha bojowego nacji tworzącej w danym momencie tę formację. Nie sądzę, aby błękitne hełmy pod flagą biało- czerwoną dopuściłyby do ludobójstwa w Srebrenicy. Znając temperament polskich żołnierzy, to olaliby rozkazy i zrobiliby taki burdel, że nie byłoby wyjścia i trzeba byłoby wysłać im odsiecz. Armia Holenderska to zwykłe harcerstwo :)
(04 lutego 2010 r., 09:34:30)
tak wiem byli również w Ruandzie i też wiem, co tam zrobili, a raczej nie zrobili, po co to w ogóle istnieje?
(03 lutego 2010 r., 15:48:26)
depech: ONZ było w Srebrenicy, a skutki znamy wszyscy. Czy chcemy tego czy nie, jedynym zdolnym podmiotem do działania są Ci okropni Amerykanie :)
(03 lutego 2010 r., 14:41:23)
ostatni news to taki, że narasta fala gwałtów na kobietach na Haiti. Ja się pytam, gdzie jest ONZ i świat. Wyślemy kilka samolotów, pomoc, sms-y i pozamiatane. Czyli po staremu.
(03 lutego 2010 r., 13:50:35)
Problem czy zdążą sprawdzić? Zwykle nowi rodzice wymiękają na stracie :)
(03 lutego 2010 r., 13:26:07)
Małe dzieci są bardzo wyrachowane "wybierając" rodziców w trakcie procesu adopcyjnego. Maja wyjątkowo elastyczną pamięć. Czytałem opracowania na temat adopcji. Sam wybór jest szybki, później zaczynają się schody, bowiem dziecko sprawdza czy nowi rodzice kochają je bezwarunkowo. Czyni to z reguły sprawiając masę problemów.
(17 stycznia 2010 r., 22:18:43)
Dobrze, że o tym napisałeś...
(17 stycznia 2010 r., 13:54:39)
plus. jak słyszę wiadomości bieżące odnośnie tej sprawy, to aż mnie ciarki przechodzą...masakra
(17 stycznia 2010 r., 13:43:28)
Jesli pozostawimy proces odbudowy Haitańczykom w ich rękach, to nic sie nie uda. Oni są jak małe dzieci, muszą mieć nad sobą wychowawcę :)
Odnośnie przestępców to są oni często jedyną struktura władzy, która cieszy sie posłuchem obywateli. Nie da się ich fizycznie wyeliminować, bo wówczas będziemy mieli wojnę domową pod hasłem walki z imperializmem państw zachodnich. Musimy ich kupić i ucywilizować. To nie są tacy typowi przestępcy w naszym rozumieniu, najczęściej są integralną częścią społeczności, z której pochodzą - ich rolę można porównać do funkcji wodza plemiennego. Są jedynymi pracodawcami, sędziami i filantropami.
(17 stycznia 2010 r., 13:35:04)
Może rzeczywiście łatwiej będzie odbudować kraj ze zgliszczy. Tylko czy na pewno się uda? Ile trzeba środków to raz, ile przełamać w mentalności, jak wielkie struktury przestępcze złamać... Duże wyzwanie. Poza tym z tego, co się orientuję, to na razie pomoc nie dotarła w zasadzie poza stolicę kraju. Tam nie ma też mediów. Jak dotrą, będzie kolejna niespodzianka.
(17 stycznia 2010 r., 13:33:06)
Jeśli w przeciągu dwóch dni, nic się nie zmieni, we wzroście efektywności niesionej faktycznej pomocy, to kraj zaleje fala przemocy. Konieczne jest wysłanie tam dużego i bezwzględnego korpusu wojskowego. Przemoc musimy trzymać pod butem, bo to taki żywioł, któremu jak popuścisz to od razu wchodzi człowiekowi na głowę. Paradoksalnie to może być nowy początek dla Haiti. Kraj ten potrzebuje wielkich inwestycji w infrastrukturę: elektrownie, drogi, wodociągi, sieci elektryczne,kanalizację, oczyszczalnie ścieków, no i oczywiście w tanie, społeczne budownictwo. Dziś rządy państw rozwiniętych nie mogą odwrócić się plecami od Haiti, media i światowa opinia publiczna patrzą.
(17 stycznia 2010 r., 12:58:38)
Biednemu zawsze wiatr w oczy... Czy potrzebne było tak wielkie trzęsienie ziemi, żeby oczy całego świata zwróciły się w tamtą stronę? Z tego, co piszesz, i co widziałam w newsach, ten kraj pogrążony był w chaosie jeszcze przed kataklizmem. Teraz to po prostu jest ludzka dżungla po powodzi. Podziwiam polskich ratowników, którzy zdecydowali się na wyjazd.
(16 stycznia 2010 r., 00:34:59)
Coraz bardziej zrozumiałe są dla mnie Twoje artykuły. Albo mój umysł dziś jaśniejszy, albo starasz się nas napełnić swą wiedzą, a nie zachować ją w meandrach swojej zawiłej wikipedycznej osobowości :)
(15 stycznia 2010 r., 23:17:38)
Nieźle napisane, tragedia, dobrze by było, gdyby naprawdę jakieś siły zbrojne wzięły się za nadzór pomocy humanitarnej, bo będzie podobnie jak w Somali czy też Ruandzie. Może dojść do tego, że nawet ratownicy będą się bać o własne życie, choć z pewnością już teraz się boją. Plus.
(15 stycznia 2010 r., 22:28:18)
Bardzo dobry tekst. Ciekawy i wciągający. Drugi akapit, "cała energię", literówka. "Wydaje się , że główny" - spacyja. "Jesteśmy jednym z wielu państw aktywnie wspomagającą akcje ratunkową. Kraj ten nie posiada obecnie" - może być mylące, że państw to Polska, a kraj to Haiti. Doprecyzuj. Poza tym duży plus.
(15 stycznia 2010 r., 21:11:32)
Dzięki wielkie, to jeden z moich ulubionych kadrów filmu.
(15 stycznia 2010 r., 20:28:54)
Podpis pod zdjęciem z policją - mistrz! A co do całej sytuacjo to wiadomo - tragedia.
1 - 19 z 19 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
31 grudnia 2009 r.
09 listopada 2011 r.
1498
Inne z na gorąco
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat