Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Kobieta
Rodzaj: Felieton
Dodano: 26 maja 2010 r., 01:18:36
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 26 maja 2010 r., 01:18:36
Być matką
Co znaczy być matką? Czy wystarczy urodzić dziecko i je wychować? Czy do macierzyństwa potrzeba mądrości i dojrzałości? Może jest dokładnie odwrotnie? Może owo macierzyństwo tejże dojrzałości uczy?
Czasami rozmyślam nad własnym macierzyństwem. Przyszło niespodziewanie, spadło jak grom z jasnego nieba. Byłam młodziutką kobietą, kiedy w wyniku wiadomych działań, musiałam spojrzeć dorosłości w oczy. Oczywiście, każdy ma wolność wyboru. Ja wybrałam poświęcenie, jarzmo które noszę po dziś dzień.
Pamiętam dzień porodu. Zaczął się fatalnie nie w porę, bo w nocy, a ja lubię się wyspać. Pobudka co dwie godziny, oddychanie i znowu krótka drzemka. W ciągu dnia było lepiej, ale do szpitala wpadłam na ostatnią chwilę. Jak zwykle zresztą, wszędzie się spóźniam. Podejrzewam, że na własny pogrzeb też przyjdę po czasie. Taka już moja natura. Wpadłam więc do zabiegowego, kiedy moja córka była już prawie na wylocie. Nie mogłam rozdygotanej pielęgniarce udzielić standardowego wywiadu, bo oddychanie było ważniejsze. Ominęły mnie zresztą, wszystkie procedury wstępne i zanim ulokowałam się na łóżku, było po wszystkim. Ku zdziwieniu położnych, nie zdążyłam się nakrzyczeć, ani nacierpieć. One chyba myślą, że dzieci rodzi się buzią.
Czy stałam się przez to matką? Niewątpliwie, ale procesu tego jeszcze nie ukończyłam. Trwa we mnie, dojrzewa, ewoluuje. Co dzień patrzę mu w oczy i zastanawiam się czym mnie znowu zaskoczy.
Czego uczy macierzyństwo? Jednej z najtrudniejszych rzeczy na świecie. Uczy pozostawiania. Najpierw zostawiasz siebie i swój egoizm. Jest łatwo, bo robisz to z miłości. Porzucasz siebie ale nie wiesz, że przywiązanie zdążyło nabrać innego, głębszego wyrazu. Z tym jednak zmierzysz się po latach, kiedy swoje dziecko będzie trzeba oddać światu. Jeżeli ten etap cię zaskoczy, jeżeli nie zrobisz nic, by się do tego przygotować to lekcja z macierzyństwa oblana.
Hinduizm dzieli życie na cztery etapy: młodzieńca, wojownika, ojca-matki i mędrca-mędrczyni. Można by spekulować o tym, który z nich jest najważniejszy. Można by walczyć na argumenty, każdy bowiem z owych etapów wnosi coś ważnego. Dla mnie ów etap ojca-matki wydaje się być nie tyle najważniejszy, co przełomowy.
Etap młodzieńca daje cieszyć się dzieciństwem. Etap wojownika pomaga zdobyć poczucie własnej wartości, tylko po to zresztą, żeby zrozumieć, już jako ojciec-matka, że to kim się jest i tak nie ma większego znaczenia.
Czas bycia ojcem-matką, to czas nauki dawania siebie. Nie tylko własnym dzieciom ale i całemu światu. Bezinteresowna miłość. Miłość, której celem jest tylko dawanie. Czy właśnie tym jest macierzyństwo?
Po co zatem wcześniejsze etapy? Ironia polega na tym, że celem naszego życia jest coś innego aniżeli to, co robimy w danej chwili. To bowiem jest jeno drogą do owego celu prowadzącą.
Więc dojrzewam w swoim macierzyństwie, znosząc smutki i radości z niego wypływające i jestem szczęśliwa, i czekam. Czekam by u schyłku życia znów macierzyństwu ulec i narodzić Siebie, Siebie samą.
Autor: Maria
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(28 maja 2010 r., 10:40:47)
Widac jest tak umyslowo leniwy, ze mu sie nawet ujawnic nie chce :)
(28 maja 2010 r., 00:33:25)
Masz rację Dep :)
(28 maja 2010 r., 00:27:51)
Maria: podobno Einstein kiedyś powiedział, że nie jest pewny dwóch rzeczy. Pierwsza z nich to nieskończoność kosmosu, druga to nieskończoność ludzkiej głupoty. Dodał, że co do tej pierwszej to nie jest pewien. Nie próbuj zrozumieć :).
(28 maja 2010 r., 00:08:03)
Ale to przecież takie głupie. Ja bym się przyznała. Nawet jakby mój minus wynikał, dajmy na to, ze złego humoru czy tego tam yyyyyyy PSM.
(27 maja 2010 r., 23:57:29)
cóż, najważniejsza w życiu to cywilna odwaga :)
(27 maja 2010 r., 23:52:52)
Hmm... może to taki miłośnik idący śladami wielkich polityków uważający, że są plusy dodatnie i plusy ujemne... co by nie dał to zawsze wyjdzie na plus :)
(27 maja 2010 r., 22:30:54)
Maria - nie ma się co przejmować, u mnie jest podobnie, mimo apeli ten ktoś nie ujawnia się, może po prostu jego stawianie minusów jest celem życia? ;-)
(27 maja 2010 r., 17:19:44)
Upierdliwego "Ktosia" który zawsze, ale to zawsze wstawia mi minusa, proszę o ujawnienie się. Nie gryzę, jestem po prostu ciekawa :)
(26 maja 2010 r., 17:25:52)
:)
(26 maja 2010 r., 13:04:13)
Odnośnie porodu, to nigdy tego nie zapomnę i jeśli miałoby się to powtórzyć, choć wątpię, bo jednak egoista we mnie siedzi, to również w porodzie bym uczestniczył. Bezcenne, a za wszystko inne, wiadomo... :)
(26 maja 2010 r., 13:02:24)
Rzeczywiście z bycia egoistą można się wyleczyć, jeśli ma się swoją pociechę :), ale ja nadal z tym walczę :). Znaczy się, nie zabijam tego egoisty do końca :). A tak na poważnie, to wszystko inne blednie, traci sens, gdy obejmuje Cię cząstka Ciebie i mówi Ci: "kocham Cię tato". Nawet jeśli następuje to zaraz po wręczeniu prezentu w postaci nowej zabawki :).
1 - 11 z 11 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
10 kwietnia 2010 r.
03 grudnia 2011 r.
2804
Inne z kobieta
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska