Fotografia ślubna Lublin
Kategoria: Sport > Hokej
Rodzaj: Felieton
Dodano: 26 lutego 2010 r., 10:28:05
Region: Świat > Europa > Szwecja
Ostatnia aktualizacja: 26 lutego 2010 r., 10:41:22
Bukmacherzy pocieszają Szwedów
załamani zawodnicy "Trzech Koron"
Na niebywały gest hojności zdecydowały się firmy bukmacherskie, które postanowiły dokonać zwrotu włożonych pieniędzy przez szwedzkich graczy, którzy uwierzyli i obstawili zdobycie złotego medalu przez reprezentację „Trzech Koron” na trwającym w Vancouver, olimpijskim turnieju hokeja na lodzie mężczyzn.
Przed ćwierćfinałem Szwedów ze Słowakami, zdecydowana większość ekspertów typowała zwycięstwo tych pierwszych. Reprezentacja Szwecji to przecież wciąż aktualny mistrz olimpijski. Wielu Szwedów uwierzyło w powtórzenie sukcesu z Turynu, zwłaszcza po pewnej wygranej z Finlandią 3:0. Natomiast drużyna naszych południowych sąsiadów to chyba najbardziej nieprzewidywalna ekipa tych igrzysk. W rozgrywkach grupowych potrafili bez walki oddać mecz Czechom, pokonać w rzutach karnych naszpikowaną gwiazdami Rosję, by wreszcie zmiażdżyć Łotyszy. W barażu męczyli się niemiłosiernie z najniżej rozstawioną ekipą turnieju, reprezentacją Norwegii. Mecz Szwedów ze Słowakami, poza pierwszą tercją, miał charakter jednostronny. Skandynawowie zaciekle atakowali. Oddali w ciągu drugiej i trzeciej tercji dwadzieścia dwa strzały, przy siedmiu Słowaków. Jednak skuteczność tego dnia była atutem Słowacji. Uderzany przez nich krążek czterokrotnie znajdywał drogę do szwedzkiej bramki. Szwedzi odpowiedzieli tylko trzema trafieniami. Oprócz znakomitej skuteczności należy podkreślić wspaniałą defensywę Słowaków, przez którą długimi okresami nie umieli się przebić zawodnicy „Trzech Koron”.
Odpadnięcie obrońców tytułu już w ćwierćfinale, w Szwecji, w kraju, w którym hokej jest sportem narodowym, odebrano jako klęskę. Porażkę ze Słowacją traktuje się w kategoriach tragedii narodowej. Naprzeciw tej ogólnonarodowej rozpaczy wyszły firmy bukmacherskie, które mimo ogromnej sumy pieniędzy wpłaconej przez szwedzkich graczy, typujących turniejową wygraną swojej reprezentacji w Vancouver, postanowiły pocieszyć przegranych.
W wypowiedziach rzeczników bukmacherów przeważa za tym niecodziennym gestem hojności argument wspólnego przeżywania, łączenia się w bólu z graczami, których Szwedzcy zawodnicy "oszukali" swoją postawą na lodzie. Czy korzystający z usług firm bukmacherskich Szwedzi faktycznie zostali oszukani przez hokeistów „Trzech Koron”? Może zwyczajnie przesadzono w Szwecji z budowaniem atmosfery sukcesu męskiej reprezentacji w hokeju na lodzie i pompowaniem balonu z napisem „Szwecja mistrzem olimpijskim w Vancouver”. Gest bukmacherów jest o tyle niezrozumiały, że Słowacja to nie typowi „chłopcy do bicia”. Dodatkowo, w turnieju za głównych faworytów do końcowego triumfu przewidywano w pierwszej kolejności gospodarzy, zawodników Kanady oraz Rosjan, a nie Szwedów.
Sport ma to do siebie, że jest nieprzewidalny. Taka jego uroda. Każdy, kto przeznacza pieniądze na uprawianie tzw. bukmacherki skupionej na zakładach sportowych powinien mieć to na względzie. Końcowy wynik jest uzależniony od wielu czynników. Często zwykła dyspozycja dnia, a wręcz jej brak potrafi złamać wszelkie rachuby graczy firm bukmacherskich. To bukmacherzy jednak dyktują warunki, są wszechwładni w stanowieniu zasad gry. Nakładają limity graczom burząc ich system gry. Bawią się kursami. Decydują o zwrotach, unieważnieniach zakładów. Pomyłki w wystawianych kursach, zwłaszcza w ofercie zakładów wystawianych „na żywo”, zawsze interpretują na swoją korzyść. Z bukmacherem nigdy nie wygrasz, to bukmacher zawsze wygrywa. Można co najwyżej próbować go podskubywać, uszczknąć coś dla siebie. Szkoda, że na taki gest hojności, jak ten opisany wyżej, nie decydują się również firmy bukmacherskie, w stosunku do polskich kibiców, grających u bukmacherów, notorycznie typujących zwycięstwo polskiej reprezentacji w piłce nożnej, wierzących i liczących w każdym meczu na jej odrodzenie i powrót do lat świetności. Dlaczego na podobny gest bukmacherzy nie zdecydowali się po przegranych przez polskich piłkarzy Mstrzostwach Świata w Japonii i Korei, Mistrzostwach Świata w Niemczech czy ostatnich Mistrzostwach Europy z Austrii i Szwajcarii? Polityki firm bukmacherskich w zależności od kraju są jak widać różne.
Autor: qlqu
Komentarz autora:
źródło: fot. picapp
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
26 lutego 2010 r., 10:41:22
literówka w krótkim tytule
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(26 lutego 2010 r., 16:14:46)
Myślę, że ktoś kto obstawia liczy się ze stratą, więc zwrot jest bezsensowny. Akcję traktuję, jak reklamę danej firmy bukmacherskiej: "Widzicie jacy jesteśmy, zwracamy pieniądze, tacy jesteśmy solidarni", nie mówiąc już o idei patriotyzmu :). Ktoś pewnie dobrze to przemyślał :). Tak zwany: chłyt matetindowy, jak mawiał "Chińczyk" w skeczu Ani Mru Mru. Plusior.
(26 lutego 2010 r., 14:05:52)
Tak szczerze, czy ktoś jeszcze stawia w zakładach na Polską kadrę "kopanej"? Co do Szwedów, to dobrze im tak - za potop! (żart) ;)
1 - 2 z 2 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
20 stycznia 2010 r.
14 stycznia 2012 r.
2279
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat