ARTYKUŁ POLECANY
10 grudnia 2009 r.
Komunikat: nie jesteś zalogowany!
Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Felieton
Dodano: 07 grudnia 2009 r., 18:08:47
Region: Polska > małopolskie
Ostatnia aktualizacja: 08 grudnia 2009 r., 11:20:14
450 ml, więcej nie dam rady za jednym razem, a szkoda
niecałe 0,5 l, a taka różnica w wartości
Tłoczno, niezła impreza się chyba szykuje. Udało się dostać wejściówkę. Przed drzwiami „ochroniarze”. Pilnują porządku, by żaden niepożądany gość nie dostał się do środka. Grzecznie pokazuję zaproszenie, wpuszczają mnie, wchodzę.
Podchodzę do stołu. Miła pani mówi:
Musi pan jeszcze wypełnić jeden formularz i zaczynamy zabawę - kontynuuje z uśmiechem na twarzy.
Proszę wygodnie usiąść, zaraz się panem zajmę - I bierze ode mnie moje dokumenty.
Rozglądam się wkoło, obok mnie więcej takich szczęśliwców. Obsługa uwija się, robi to tak szybko, jak tylko potrafi. Miejsc wolnych nie ma, a chętnych będzie coraz więcej, bo kolejka za drzwiami rośnie z minuty na minutę.
Siedzę już wygodnie w fotelu, bardzo miła obsługa, pierwsza setka poszła niezauważona. Pani, która mnie obsługuje, mówi:
Może się pan czuć dziwnie, lekkie zawroty głowy, ale to przejdzie. Proszę oddychać głęboko i regularnie.
A to przecież dopiero początek. Kolejna setka zanotowana na moim koncie. Siedzący obok mnie nadają tempo, chociaż widać na twarzach niektórych, że osiągnęli już swój limit. Bladość panuje w pomieszczeniu, ale to chyba z wysiłku. Impreza jednak pierwsza klasa, wytrzymać trzeba do końca, każdy zgrywa twardziela, są i twardzielki, ale to nikogo nie dziwi.
U mnie pęka pierwsza ćwiartka. Obok, przy stoliku pani mówi do delikwenta:
Jeszcze 50-tka i panu podziękujemy, ma pan już dość.
Wszyscy w doborowych nastrojach, śmiech słychać na sali, a u mnie na stole poszła właśnie kolejna setka. Tempo niesamowite, jak na olimpiadzie niemalże.
Pani mnie grzecznie informuje:
Przy takich ilościach, niektórzy opuszczają salę z pomocą innych, ale panu to chyba nie grozi.
Nikt, nawet ja, takimi informacjami się nie przejmuje. Jeśli to mnie miało odstraszyć, aby oddać moją miejscówkę innym, to pani się pomyliła. Nie ze mną takie numery Bruner. Jestem zdeterminowany wytrzymać do końca, na posterunku.
Pęka kolejna setka. Powoli zaczynam tracić rachubę, to chyba już czwarta. Słyszę jak pani mówi z uśmiechem na twarzy:
Spokojnie, ja wszystkiego pilnuję, nie pozwolę, by poszło więcej niż trzeba. Dzielnie się pan trzyma.
Siedząca obok mnie kobieta kończy wcześniej, pomimo że zaczynała razem ze mną, ale kobiety mają mniejsze limity na tej imprezie. Trzymają się dzielnie, wychodzą z sali o własnych siłach. Na ich miejsce przychodzą kolejni. Impreza cieszy się dużym zainteresowaniem, a zapowiadało się, że będzie niemrawo.
Spoglądam na wchodzących, a pani mówi:
To już czwarta.
Z troskliwością w oczach pyta:
Dobrze się pan czuje? Żadnych zawrotów głowy? Naprawdę nieźle się pan trzyma, jak na pierwszy raz na takiej imprezie i taką ilość.
Tymczasem osiągam swój limit, czyli 450 ml. Więcej nie dam rady, to wszystko, co mogę za jednym razem zrobić. A wszystko w niespełna 5 minut. Podnoszę się z fotela, o dziwo czuję się dobrze, a pani mówi:
Proszę jeszcze podpisać listę i odebrać przysługujące panu tabliczki czekolady. Zapraszamy ponownie.
Photo: MartinD, BY
450 ml mojej krwi, AB RH (-). Podobno najrzadsza. Z tego, co mówi pani wydająca mi czekolady. Tylko 2% polskiego społeczeństwa ma tę grupę krwi. Jestem wyjątkowy, więc muszę zachowywać się wyjątkowo i dzielić się moim skarbem z potrzebującymi. Jestem również jedynym z tą grupą krwi pośród pięćdziesięciu sztuk, które wraz ze mną oddały krew, więc coś w tym musi być. Aczkolwiek oni też są wyjątkowi.
Mały czerwony woreczek, który pomoże ocalić komuś życie. Patrzę na niego i nie mogę uwierzyć, że z 6 litrów krwi pływającej w moim krwiobiegu, te 450 ml mieści się w tym plastikowym woreczku, który ląduje w przenośnej lodówce. Nie odczuwam jednak tego ubytku. Pomoże tym, co ulegli wypadkom. Tym, którzy czekają na operację. Chociaż w ten sposób pomogę potrzebującym.
Tak wyglądał mój pierwszy raz, kiedy straciłem moje krwiodawcze dziewictwo. Było to jakieś trzy miesiące temu. W tym tygodniu będzie mój drugi raz. Nie mogę się doczekać, a wszystko za sprawą programu KREWNIACY, przez który zostałem wciągnięty za sprawą akcji, mającej miejsce w moim zakładzie pracy.
Wy też możecie zrobić coś dla innych, a nie tylko dla siebie. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na stronie KREWNIAKÓW. Polecam, bo naprawdę warto pozostawić coś po sobie. W końcu mówi się, że 99% polskiego społeczeństwa to katolicy, którzy miłują życie i szanują bliźnich, więc do dzieła.
www.krewniacy.pl
Komentarz autora:
zdjęcia zapożyczone ze stron: http://krewniacy.pl; www.g.gazetaprawna.pl; www.rckik.wroclaw.pl
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
08 grudnia 2009 r., 11:20:14
Autor zaakceptował zdjęcie zaproponowane przez użytkownika paulina.
2.
07 grudnia 2009 r., 23:34:32
poprawki linków
3.
07 grudnia 2009 r., 23:13:58
poprawka sugerowanych błędów
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(16 stycznia 2010 r., 16:01:06)
Dobry artykuł promujący ideę krwiodastwa - ideę szlachetną i wartą wypromowania wśród jak najliczniejszych rzesz ludzkich;) Pojechałem patosem, ale co tam;) Jak najbardziej daję +
(24 grudnia 2009 r., 01:11:33)
do ninka - idąc Twoim tropem myślenia, do tej pory umieralibyśmy w wieku lat 30, sądząc, że więcej to wynaturzenie i sprawka konszachtów z szatanem - bez urazy :) gdyby było by wbrew naturze, każdy miałby inną grupę krwi, nieprzebijalne żyły i niewiadomo jakie fajerłole ;) a tak możemy sobie nawzajem pomagać, czy to nie cudowne ?
a tekst bardzo pozytywny, ujęty w bardzo ciekawy sposób, a kontrastujące zdjęcia - jak dla mnie bardzo na miejscu
(13 grudnia 2009 r., 20:32:58)
nie sądzę ;) a nawet jeśli - nie zamierzam przestać :)
(12 grudnia 2009 r., 22:50:25)
do ninka - ja nie krytykuję twoich poglądów, możesz myśleć co chesz, ale moim zdaniem idać twoim tokiem myślenia w ogóle jakiekolwiek ratowanie życia będzie "wbrew naturze". Krew jest traktowana jak lek a jest naturalną ludzką tkanką. Co w takim razie powinniśmy myśleć o tabletkach, kapsułakch i innych formach leków, które zostały wyprodukowane w laboratoriach i nie mają nic wspólnego z naturą, a jednak ratują ludzkie życie każdego dnia...? Idąc dalej - czy każda interwencja chirurga jest wbrew naturze...?
(12 grudnia 2009 r., 00:23:18)
odnośnie przetaczania, to poczytajcie sobie jakie ilości krwi potrzebne są przy operacjach, chorobach krwi, czyli białaczce, a zobaczycie, czy to jest konieczne czy nie, nie każdy musi oddać krew, ale warto zacząć, bo nie wiadomo kiedy ktoś z nas będzie jej potrzebował. Nic nie jest wbrew naturze, a nauka jest po to, by ratować życie, które jest tak kruche.
(11 grudnia 2009 r., 17:06:28)
Kłamałam. Czepię się błędów rzeczowych. Podając dane statystyczne, opieraj się na najświeższych informacjach podawanych przez GUS. Gdybyś podał je w mediach - już byś siedział w kącie i płakał. Jest to jednak pierwsze takie uchybienie, więc można Ci je wybaczyć.
(11 grudnia 2009 r., 16:54:13)
Szkoda, że jedynie dwie z ośmiu grup mogą ją od Ciebie dostać. Ogólnie rzecz biorąc - rewelacyjny pomysł na ujęcie tematu :) Język jednak trochę kuleje, ale to nic, tym razem się nie czepię :p
(08 grudnia 2009 r., 16:06:37)
nie mnie Cię oceniać, każdy jest kowalem swojego losu, wyznaję zasadę, że sam siebie będę rozliczał na łożu śmierci, tragedią by było, gdybym umierając wiedział, że nic nie zrobiłem, wiedząc, pamiętając, że mogłem, nie każdy musi być bohaterem, ja nim nie jestem oczywiście, za dużo bohaterów, to wiąże się z ludobójstwem :), pozostaje mieć nadzieję, że ktoś jednak się skusi :) na kłucie :)
(08 grudnia 2009 r., 15:53:43)
Fajny z Ciebie człowiek, mnie zawsze igły przerażały. Nie oddam nikomu mojej krwi, bo ją kocham :P To trochę egoistycznie brzmi, prawda? Fajny artykuł, nie wygląda aż tak tragicznie, no ale mogłoby być lepiej z tą "oprawą graficzną" (;
(08 grudnia 2009 r., 11:46:25)
Jakby Was mój artykuł nie przekonał, to zapraszam do lektury profesjonalisty, być może on do Was przemówi, szczególnie jego liczby :( http://katowice.naszemiasto.pl/na_zdrowie/specjalna_artykul/649866.html, pozdro
(08 grudnia 2009 r., 11:22:37)
Dzięki za zdjęcie, uszukałem się jak głupi wczoraj w necie i nic ciekawego nie znalazłem odnośnie woreczków, bardzo dziękuję i zachęcam do oddawania, ja już jestem dzisiaj po, no i weźcie pod uwagę, że dostajecie 10 tabliczek czekolady, nawet ja nie zjem ich za jednym razem, choć przyznam, że potrafię wciągnąć tabliczkę za jednym zamachem :), pozdro
(08 grudnia 2009 r., 11:14:02)
Muszę przyznać, że nic mnie w życiu tak nie zachęciło do oddawania krwi, jak ten artykuł. Chyba możesz być z siebie dumny. Co do oprawy - nie podoba mi się bardzo drugie zdjęcie (woreczków). Strasznie kontrastuje z tym pierwszym, takim kolorowym i "wypasionym". Albo całkiem je wyrzuć, albo - wysyłam moją propozycję. No i chyba lepiej byłoby od myślników niż kursywą :)
(08 grudnia 2009 r., 10:09:21)
Mdleje już od samego nagłówka, aaaaa. AAAA!
(07 grudnia 2009 r., 23:15:38)
dziękuje za wskazówki, chyba wszystko poprawione, a co do SZTUK, właśnie dlatego napisałem, żeby wywołać litość boską, a co do szpanu, fakt, czuję się wyjątkowo :)
(07 grudnia 2009 r., 20:59:45)
Oj, Alunia, wina portalu od razu. Niepotrzebnie kursywą zdania od myślników - to podwójne oznaczenie cytatu, o ile się nie mylę, czyli błąd. No i ładnie nie wygląda, rzeczywiście. Zdjęcie woreczków dałbym wyżej o jeden akapit, krewniaków wycentrował na samym dole i gitarrrrra. :) Artykuł się mi się podoba. Że taki szpan, że oddajesz krew - bardzo fajne podejście! Bez ironii.
(07 grudnia 2009 r., 20:14:33)
Ciekawe porównanie i ujęcie tematu. Graficznie tylko trochę słabo to wygląda, no ale to raczej wina portalu niż Twoja. Ogólnie na plus, choc popracuj troszkę nad stylem i językiem:)
(07 grudnia 2009 r., 19:58:26)
"Tylko 2% polskiej (chyba polskiego) społeczeństwa"; "Jestem również jedynym z tą grupą krwi, (niepotrzebny przecinek) pośród pięćdziesięciu SZTUK (piszesz o ludziach, na litość boską!!), które wraz ze mną oddały krew." "99% polskiego społeczeństwa, (niepotrzebny przecinek) to katolicy". Poza tym jestem pod wrażeniem. Twój styl został ocalony, a błędów (zarówno interpunkcyjnych, jak i stylistycznych) znacznie mniej. Akcja godna nagłaśniania, fajne porównanie imprezowe. PLUS
1 - 17 z 17 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
01 listopada 2009 r.
22 listopada 2011 r.
2337
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska